Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nie będzie nas - będzie las, chyba że...

15.01.2014

Rząd PO-PSL zdecydował w pośpiechu o obłożeniu haraczem Lasów Państwowych. Związkowcy protestują, bo w efekcie może to spowodować finansowe problemy, a nawet ich upadłość.

Pieniądze szykowane są nie tylko na  leśne drogi, ale na remonty lokalnych dróg – „schetynówek”. Prace drogowe będą atutem w kampanii wyborczej do samorządu. Zdaniem NSZZ „S” nowelizacja ustawy o lasach, która zakłada przekazanie 1,6 mld zł ze środków Lasów Państwowych głównie na remonty dróg lokalnych zdaniem związkowców oznacza haracz, jakiego Lasy nie są w stanie udźwignąć. W konsekwencji grozi im upadłość, a w kolejnym etapie prywatyzacja. Rząd procesuje w tej sprawie błyskawicznie. Na poprawkę budżetową potrzebował 7 dni roboczych. Czas goni. Wybory samorządowe są na jesieni…

- Wyprowadzenie takiej kwoty doprowadzi to do zachwiania płynności finansowej tego dobrze funkcjonującego przedsiębiorstwa państwowego. W pierwszej kolejności doprowadzi do likwidacji tzw. funduszu leśnego, czyli funduszu z którego dofinansowywane są te jednostki Lasów Państwowych, które przynoszą straty. Zatrzymane zostaną również inwestycje, w tym remonty dróg leśnych, które w większości są nie utwardzone. Ich degradacja uniemożliwi prowadzenie m.in. handlu drewnem. “Solidarność” zapowiada, że będzie walczyć z rządem aby albo wycofał się ze swojej decyzji, albo znacząco obniżył wymienioną powyżej kwotę – zaprezentował stanowisko Związku Marek Lewandowski, rzecznik prasowy przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność”.

W sprawie nowelizacji ustawy o lasach przedstawiciele Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ “Solidarność” prowadzą negocjacje  z ministrem środowiska Maciejem Grabowskim.

- Oprócz tego, że minister był miły i rozmawialiśmy trzy godziny to nic się nie zmieniło. Pozostaliśmy przy swoich stanowiskach. – powiedziała nam Grażyna Zagrobelna wiceprzewodnicząca  Rady Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ “Solidarność”po wtorkowym spotkaniu związkowców z min. Grabowskim.

Przypomnijmy, Na styczniowym posiedzeniu rząd przyjął projekt zmiany ustawy o Lasach Państwowych, zobowiązując do dodatkowych wpłat do budżetu państwa w 2014 r. i w przyszłym roku po 800 mln zł, zaś od 2016 r. lasy będą odprowadzać 2 proc. przychodów ze sprzedaży drewna.

- Wmawia się, że Lasy mają jakieś gigantyczne pieniądze. Otóż tak nie jest. Rok 2013 jeszcze nie jest zamknięty, ale szacuję, że będzie to niespełna miliard zł. Po 800 mln trafi do budżetu w tym roku i następnym. Skąd zatem wziąć pieniądze na nasadzenia, pielęgnację drzewostanu, leśne drogi? – stawia te pytania w rozmowie z nami Grażyna Zagrobelna, na co dzień pracująca w Nadleśnictwie Oleszyce na Podkarpaciu.

Co szczególnie bulwersuje leśników to pośpiech.  Projekt ustawy opublikowano na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska 27 grudnia ub.r. Niespełna dwa tygodnie później rząd go zatwierdził.

Ministerstwo Środowiska nie przedstawiło analizy, jak na kondycję Lasów Państwowych wpłyną dodatkowe wpłaty.

- Z uwagi na fakt, że Lasy Państwowe zarządzają i gospodarują mieniem Skarbu Państwa, zasadnym jest, aby część zysku odprowadzały do budżetu państwa – uzasadniło te plany Maciej Grabowski, minister Środowiska. Kazimierz Kleina, senator PO, niezwłocznie zgłosił budżetową poprawkę.

- Ten pośpiech jest zadziwiający. Złamano przy okazji regulamin Rady Ministrów, zlekceważono zasady konstytucyjne, nie zostały przeprowadzone konsultacje międzyresortowe, nie wypowiedziało się nawet Rządowe Centrum Legislacji. Po to tylko by senator Kazimierz Kleina z PO zdążył złożyć 9 stycznia podczas obrad Senatu poprawkę do budżetu, która zakłada, że z budżetu Lasów Państwowych trafi do budżetu państwa w tym roku 800 mln zł. Większość tej kwoty ma być przeznaczonych na finansowanie rozwoju i modernizacji dróg lokalnych.

Lasy Państwowe będą też wpłacały 2 proc. od swoich przychodów ze sprzedaży drewna, czyli około 120 mln zł. Tyle ile od 2011 r. wynosi rokrocznie nadwyżka generowana przez Lasy. To nic innego jak podatek obrotowy – twierdzą związkowcy i zwracają uwagę, iż rentowność sprzedaży drewna jest bardzo niestabilna i zależy od koniunktury na drewno. W ciągu ostatnich czterech lat wahała się od netto od 167 mln zł do rekordowych ponad 800 mln zł w 2010 roku, by w 2013 r. wynieść 200 mln zł. Lasy mają około miliarda zł nadwyżki, którą zamierzały wydać w 2014 r, na inwestycje, m.in. na leśne drogi. Skąd zatem wezmą dodatkowe 600 mln zł?

Komisja Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „S” przy Nadleśnictwie Osie żąda wycofania przyjętego przez Radę Ministrów 7 stycznia b.r. projektu ustawy o lasach. Związkowcy domagają się konsultacji społecznych.

- Uważamy, że obciążenia poważnie zakłócą  finansowanie Lasów Państwowych co spowoduje niewykonanie zaplanowanych niezbędnych inwestycji i problemy kadrowe. Niepokoi nas niespotykane tempo wprowadzenia nowego projektu ustawy o lasach  – czytamy w stanowisku Komisji MOZ NSZZ „S” przy Nadleśnictwie Osie.

Rada Sekretariatu ma też podjąć decyzję, jakie działania podejmie “Solidarność” dla zmiany decyzji rządu. Najpewniej zacznie się od oflagowania zakładów w strukturze Lasów Państwowych.

Artur S. Górski

[fot.ansa]

Słowa kluczowe:

Lasy Państwowe

,

drogi

,

pieniądze

,

ustawa

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook