Jedynie prawda jest ciekawa

Nawet salon ma już dość Platformy

03.07.2017

Nawet najwięksi fani PO mają już chyba dosyć partii Grzegorza Schetyny. – Jak dzisiaj słuchałem posła Marcina Kierwińskiego, to mi po prostu zgrzytało w mózgu – żalił się w TOK FM Waldemar Kuczyński, jeden z najzagorzalszych krytyków PiS a zarazem piewca III RP.

Platforma Obywatelska denerwuje nawet swoich betonowych zwolenników. Weekendowa klęska (fatalna Rada Krajowa PO w zderzeniu z konkretnym, świetnie przygotowanym Kongresem PiS) wytrąciła z równowagi nawet Waldemara Kuczyńskiego. Ekonomista, dziennikarz i minister przekształceń własnościowych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego od lat najbardziej znany jest z kubłów pomyj, które niemal codziennie wylewa na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Ale nawet w nim chyba coś pękło…

- Zauważyłem, że politycy są bardzo często niewolnikami swoich sukcesów. To widać również u Platformy, która ciągle nie może zapomnieć o tym, że kiedyś miała za sobą prawie połowę Polaków. I w dalszym ciągu czuć pychę większości – wyznał w porannej audycji TOK FM.

Waldemar Kuczyński był też niezwykle rozczarowany jakością wystąpień medialnych swoich ulubieńców. Narzekał na przykład na posła Marcina Kierwińskiego, który jest jedną z gwiazd Platformy.

- Jak dzisiaj słuchałem posła Marcina Kierwińskiego, to mi po prostu zgrzytało w mózgu. On mówił przekazem dnia tak nieprawdopodobnie nudnym i beznadziejnym, że nawet ja nie mogłem tego słuchać – przyznał szczerze Kuczyński.

Jego zdaniem straszliwe rządy PiS zakończą się dopiero wtedy, gdy przeciwko partii Jarosława Kaczyńskiego stworzony zostanie „front” wielu partii. Sama Platforma nie ma na to szans. 

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook