Jedynie prawda jest ciekawa


Nasz wywiad: Grzegorz Górny o Węgrzech

31.03.2012

"Co ciekawe, rozczarowani deklarują, że nie pójdą na wybory, albo też przenoszą poparcie na jeszcze bardziej prawicowy Jobbik. Skompromitowana lewica nie zyskuje, nie jest żadną alternatywą."

Stefczyk.info: czy niedawny Wielki Wyjazd Polaków do Budapesztu został zauważony? Jakie były reakcje?

Grzegorz Górny, publicysta, znawca Węgier: O tyle zszokował, że gdy dotąd obchodzono Święto Niepodległości Węgier, to spoza kraju przyjeżdżali jedynie przedstawiciele Węgrów mieszkających w sąsiednich krajach, czyli mniejszość węgierska. Po raz pierwszy zdarzyło się, że przyjechała kilkutysięczna, bardzo liczna grupa obcokrajowców z kraju nawet nie graniczącego z Węgrami. Wrażenie to zostało jeszcze zwiększone faktem, że święto 15 marca związane jest z Wiosną Ludów, a więc z tym wydarzeniem, w którym Polacy odegrali kluczową rolę, zwłaszcza generałowie Bem, Dembiński, Wysocki. To wszystko pozwoliło odżyć tej tradycji przyjaźni polsko-węgierskiej.

Tradycja odżyła w chwili bardzo szczególnej dla Węgier.

To poparcie od Polaków przyszło w momencie, w którym nie tylko rząd, ale i całe państwo węgierskie jest mocno krytykowane przez Komisję Europejską. Bo warto dodać, że gdy Unia nałożyła sankcje ekonomiczne na Węgry, to protestowały wszystkie siły polityczne, nie tylko prawica, ale także lewica. Największy lewicowy dziennik bardzo mocno skrytykował tę decyzję, argumentując, że to uderza w całe Węgry, nie tylko w rząd Orbana. Więc to poparcie przyszło w bardzo ważnym dla Węgrów momencie, i zostało dostrzeżone właściwie przez wszystkie media, i telewizję, i radio, i prasę. W niektórych mediach pojawiły się nawet specjalne dodatki w języku polskim.

Teraz z kolei słyszę, że Węgrzy mają przyjechać do Polski, na Jasną Górę, specjalnym pociągiem. Już raz taka pielgrzymka miała miejsce, na jej czele stał przewodniczący parlamentu.

Na placu Kossutha, gdzie odbywały się uroczystości węgierskiego święta narodowego, było 200 tys. ludzi. To jednak imponujące, że w kraju niespełna 10-o milionowym tylu ludzi przychodzi świętować.

Tak, podaje się liczbę 200 tysięcy. Należy jednak pamiętać, że na wiecu poparcia dla Orbana 15 stycznia było 400 tys. ludzi, a więc jeszcze więcej, dwukrotnie więcej. Była to największa demonstracja na Węgrzech od czasu Powstania Węgierskiego 1956 roku. Ogólnie mówiąc, Orban przywrócił Węgrom dumę z historii i nawyk jej świętowania już w roku 2000. Był wówczas premierem i zorganizował niezwykle uroczyste obchody 1000-lecia Korony św. Stefana. Apogeum tych obchodów było przeniesienie samej Korony św. Stefana z Muzeum Narodowego, gdzie miała status takiego zakurzonego eksponatu, do gmachu parlamentu. Obecność korony w tym miejscu ma być, według zamierzeń Orbana, przypomnieniem zobowiązań, które ciążą na władzach, przywołaniem ciągłości historycznej, tradycji, fundamentów tożsamości narodowej. Dziś Korona św. Stefana jest więc wyeksponowana w ważnym miejscu, i żyje.

Czy Orban generalnie "trzyma się"?

Orban utrzymuje wysokie poparcie. Mniej więcej połowa Węgrów wciąż by zagłosowała na jego partię. Jest pytanie, kto mógłby być alternatywą dla obecnego premiera i jego formacji. Na pewno część jego wyborców ma poczucie rozczarowania, że nie ma natychmiastowej poprawy sytuacji materialnej. Ale trudno było tego oczekiwać w tak trudnym czasie, zwłaszcza, że wokół w Europie mamy kryzys. Co ciekawe, rozczarowani deklarują, że nie pójdą na wybory, albo też przenoszą poparcie na jeszcze bardziej prawicowy Jobbik. Skompromitowana lewica nie zyskuje, nie jest żadną alternatywą. Widać też, że środowiska liberalne inwestują w ugrupowanie Polityka Może Być Inna, taką "lewicę" nowego typu. Ale na razie bez wielkiego powodzenia.

Jak

[Fot. Jak]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook