Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

NASZ WYWIAD. Girzyński: Kopacz ma problem

14.07.2015

Pani premier nie będzie potrafiła dać konkretnych rozwiązań. A bez rezultatów dla ludzi, jej hasło „Słucham, rozumiem, pomagam” nie przyniesie zwycięstwa".

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia prowadzoną przez Ewę Kopacz kampanię?

Zbigniew Girzyński: Ewa Kopacz zorientowała się,  że to, co robił Bronisław Komorowski w kampanii prezydenckiej było niewystarczające i sztuczne. Dlatego postanowiła już nie popełnić tego samego błędu.

Zauważmy, jej kampania rozpoczęła się bardzo szybko.  Nie da się ukryć, że jest ona wzorowana w jakieś mierze na tym, co wcześniej robił Andrzej Duda. Ewa Kopacz również wybrała podróże po całej Polsce. Jednak nie mogła idei Dudy skopiować wprost, dlatego wpadła na pomysł z koleją. Dzisiaj niejedna osoba uważa, że to, co robi pani premier jest zabawne, czasami nawet śmieszne, infantylne.

Jednak pamiętajmy, że z Andrzeja Dudy też kilka miesięcy temu żartowano , że chodzi i rozmawia z ludźmi na targowiskach. Okazało się, że to właśnie przyniosło efekt.  Być może na to samo liczą ci, którzy wymyślili koncepcję Ewy Kopacz. Na pierwszy rzut oka, wydaje się to ciekawa  idea jednak czy ona się przyjmie w przypadku premier, czas pokaże.

Ale czy koncepcja przyjęta od Andrzeja Dudy, może  tak samo dobrze zostać przyjęta  w przypadku Ewy Kopacz?

Polacy lubią kiedy, ktoś zabiega o ich głos. Nie lubią arogancji, którą zaprezentował Bronisław Komorowski. Ustępujący prezydent pokazywał z butą, że „mnie się to należy”. I za to właśnie wyborcy go ukarali. Wbrew pozorom, gdy Ewa Kopacz ma różnego rodzaju potknięcia, wpadki, a  takich sytuacji kuriozalnych nie brakuje  w tej kampanii, to przyjęta przez nią strategia może mieć efekt pozytywny. Już widać, że PO w sondażach trochę zaczyna nadrabiać. Zaczynają wracać notowania 30 proc. a przecież ostatnio te wyniki bardzo mocno spadały.

Którą z wpadek Ewy Kopacz szczególnie Pan zapamiętał?

Zdecydowanie ta rozmowa, a raczej jej niemożność dogadania się z Kanadyjczykami na Dworcu Centralnym.  To obnażyło nie tylko niemoc lingwistyczną pani premier, ale ją po prostu ośmieszyło.

Hasło Ewy Kopacz to „Słucham, rozumiem, pomagam”. Czy ono może przekonać Polaków?

Jest pytanie, czy za tym hasłem będą stały konkretne rozwiązania.  Dwie pierwsze części: „słucham, rozumiem” Ewa Kopacz realizuje. Ale Polaków interesuje najbardziej część trzecia: pomagam. Moim zdaniem, pani premier nie będzie potrafiła dać konkretnych rozwiązań, bo to już pokazywała nieraz, choćby gdy była poruszana kwestia wieku emerytalnego czy sześciolatków. Bez konkretnych rezultatów, hasło to nie przyniesie zwycięstwa. Zresztą Polacy mają prawo mówić, że "dlaczego dopiero teraz chce pomagać"? Platforma może to już robić od 8 lat.  Wyborcy w październiku rozliczą Kopacz właśnie z autentyczności  wyrazu „pomagam” a to już może być dla Kopacz poważny problem.

Rozmawiała Ewelina Steczkowska

fot. wpolityce.pl/ansa
Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

Zbigniew Girzyński

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook