Jedynie prawda jest ciekawa


Najmoła: Zarząd TVP toleruje łamanie prawa

06.06.2012

Związki zawodowe TVP przygotowują się do strajku. Fatalna sytuacja finansowa Telewizji Polskiej, nieumiejętność poradzenia sobie z nią władz firmy i ignorancja właściciela doprowadziła związkowców do podjęcia ostatecznych kroków. Zakładowa NSZZ Solidarność TVP SA postanowiła wczoraj przekształcić się w Komitet Strajkowy. Sytuację w TVP i żądania Komitetu Strajkowego przedstawia w rozmowie z portalem Stefczyk.info Jarosław Najmoła, szef "Solidarności" w TVP.

Stefczyk.info: Wczoraj zdecydowali się państwo na zawiązanie Komitetu Strajkowego. Czego żądacie?
Jarosław Najmoła: Żądamy po pierwsze spotkania z zarządem, a w zasadzie z prezesem zarządu, dotyczącego planów restrukturyzacji Telewizji Polskiej, dalszych zwolnień pracowników, jak też sukcesywnego od ponad trzech lat obniżania wynagrodzeń pracowników.

Jak wygląda obecna sytuacja pracowników w TVP?
Produkcje są wyprowadzane na zewnątrz, natomiast wynagrodzenia - według naszych szacunków - spadły o ok. 40 procent. W ubiegłym roku zostało zwolnionych ponad 500 pracowników, czyli jakieś ograniczenia są, jednak wraz ze zwolnieniami pracowników wypycha się produkcje na zewnątrz. To znaczy, że pozostali pracownicy w Telewizji nie mają pracy, czyli oprócz zaniżenia stawek wynagrodzenia, jakie pracownicy otrzymują, nie otrzymują tego wynagrodzenia, bo nie pracują przy programach, nie dopuszcza się ich do płac.

Czyli nie jest tak, że programy - w ramach oszczędności - spadają z anteny, tylko ktoś inny je produkuje?

Dokładnie tak. To kwestia, którą podnosimy od wielu lat. Zarząd TVP toleruje łamanie przez dyrektorów zapisów nawet aktu prawnego, który sam przyjął, tzn. regulaminu pracy, w którym jest napisane, że w pierwszej kolejności pracę powinni otrzymywać pracownicy tej firmy.

Sporo się słyszy o zatrudnianiu współpracowników TVP na umowę o dzieło lub zlecenie, choć powinni być zatrudnieniu na stałe. Jak wygląda ten proceder?
To prawda. Funkcjonuje taka reguła, że część pracowników zwalnianych, ponieważ są niezbędni do  wykonywania działań telewizyjnych, od razu jest zatrudniana na umowę zlecenie czy umowę o dzieło jako współpracownicy. To jest jakaś niebywała fikcja, którą się tu kreuje.

Co na to wszystko zarząd? Czy próbowaliście wcześniej przedstawić im swój punkt widzenia?
Tak, to nie są nowe sprawy. One wszystkie były przedstawiane i temu zarządowi i poprzedniemu. Wszyscy kiwają ze zrozumieniem głowami, po czym robią swoje.

Na czym będzie polegał strajk?

W tej chwili nie potrafię jeszcze odpowiedzieć na to pytanie. Do 13-go czerwca czekamy na spotkanie z panem prezesem, na którym - jak rozumiem - zostaną nam przedstawione pewne dane ekonomiczne i zamiary zarządu co do restrukturyzacji. Dopiero wtedy, w zależności od tego jaka będzie postawa drugiej strony, będziemy podejmowali dalsze decyzje.

Rozumiem, że w tej chwili zawiązaliście pogotowie strajkowe, ale jak na razie wasze działania nie wpływają na funkcjonowanie telewizji?
Jeszcze nie. W momencie, w którym w sposób cywilizowany wskazywaliśmy nasze obawy i oczekiwania na piśmie, nie byliśmy traktowani poważnie. Nie wyobrażam sobie innej firmy, która z jednej strony mówi, że ma ciężką sytuację ekonomiczną, zwalnia pracowników, a jednocześnie ponad jedną trzecią osób zwolnionych przyjmuje do pracy. To na przykład miało miejsce w ubiegłym roku. Zostało zwolnionych 500 osób, a zostało przyjętych 150 nowych osób.

Kogo zatrudniono?
To było związane z przyjściem do nowego zarządu Telewizji Polskiej do firmy.

Jaka postawa zarządu by państwa satysfakcjonowała, jaka powinna być reakcja na protest?

Po pierwsze, chodzi nam o to, żeby usiedli z nami do stołu i zaczęli z nami poważnie rozmawiać. To nie jest tak, że zgłaszamy tylko żądania. Przedstawiliśmy 22 propozycje oszczędności w tej firmie. Żaden z naszych punktów nie został zrealizowany. Jeżeli mamy sytuację kryzysową, i o dziwo związek zawodowy proponuje wprowadzenie na okres przejściowy, na okres tego kryzysu, maksymalnego wynagrodzenia, jakie można otrzymać w tej firmie, a pracodawca z tego nie korzysta to jest to już jakaś paranoja.

A po drugie?
Po drugie, chcemy poznać plany zarządu co do restrukturyzacji tej firmy, bo krążą przeróżne, niepokojące plotki, m.in. o sprzedaży programu 2, o prywatyzacji kanałów tematycznych. Ma to wszystko zasadnicze znaczenie dla osób, które tutaj pracują.

rozm. PiKa
[fot. tvp.pl]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook