Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Naimski: W sprawie South Stream Putin realizuje plan B

03.12.2014

- Rosjanie zawsze postępują bardzo praktycznie i pragmatycznie, starają się mieć jak najwięcej, ale jeśli nie są w stanie osiągnąć celu optymalnego, to realizują plan B i C – komentuje decyzję Władymira Putina o wstrzymaniu budowy gazociągu South Stream Piotr Naimski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, b. sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki odpowiedzialnym za bezpieczeństwo dostaw surowców energetycznych do Polski i b. doradca szefa BBN oraz członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii Prezydenta RP.

Stefczyk.info: - Jak Pan przyjął decyzję prezydenta Putina o rezygnacji z budowy gazociągu South Stream, oficjalnie z powodu problemów z jego budową przez Bułgarię? 

Piotr Naimski: - Wokół tego projektu - South Stream, myślę, że jest wiele nieporozumień. Projekt ten był początkowo traktowany przez Rosjan jako propozycja przetargowa w stosunku do gazociągu Nabucco, projektowanego przez kraje bałkańskie i wspieranego przez Unie Europejską.

Nie wszyscy się orientowali w tamtym czasie, że faktycznie rzecz biorąc, projektowany gazociąg Nabucco prawdopodobnie w dużej części byłby wypełniany gazem rosyjskim, płynącym przez gazociąg Blue Stream, pod Morzem Czarnym z Rosji do Turcji. Nabucco jako droga importu gazu z Morza Kaspijskiego, głównie z Azerbejdżanu, był wspierany w Europie niejako w opozycji do pojawiającego się wtedy na stole projektu South Stream, traktowanego jako rosyjski. Faktycznie był to jednak wybór między projektem rosyjskim i rosyjskim. 

W tamtym czasie powstał projekt zbudowania gazociągu przez Turcję - z Azerbejdżanu do Grecji, a następnie wprowadzenia tego azerskiego gazu z pominięciem de facto Bałkanów - chociaż biegłby przez Grecję i Albanię - pod Adriatykiem do Włoch, i z zakończeniem - co ciekawe skąd inąd – w Szwajcarii. To szwajcarska spółka energetyczna zaangażowała się w organizowanie tego projektu. Ten projekt pod nazwą TANAP, następnie TAP po dnie Adriatyku do Europy jest realizowany. To jest projekt, w który zaangażowali się Amerykanie, popierając go i to był od początku projekt, który był konkurencyjny zarówno w stosunku do Nabucco jak i South Stream, czyli w stosunku do tych projektów, które miały rosyjski gaz wprowadzać do Europy. Po wielu latach tak naprawdę - bo obydwa projekty mają już długą historię, około 10 lat - projekt TANAP-TAP jest w końcowym stadium realizacji.


- I co ciekawe, jest to projekt, o którym najmniej się słyszy...

- Tak, najmniej się słyszy, ale on na ostatniej prostej zyskał wsparcie Komisji Europejskiej. A to oznacza, że faktycznie rzecz biorąc, w praktyce, Komisja Europejska wycofała swoje wsparcie dla Nabucco, a równocześnie Unia Europejska odmówiła Gazpromowi szczególnego traktowania gazociągu South Stream na terenie Unii Europejskiej. To się nałożyło na konflikt na Ukrainie, wojnę rosyjsko-ukraińską, sankcje nakładane na Federację Rosyjską. Jednym słowem Putin i Gazprom znaleźli się w sytuacji, w której realizacja South Streamu staje się wątpliwa. W tej sytuacji Putin w Ankarze oświadczył, że porzuca projekt South Stream i proponuje Erdoganowi udział rosyjski w projekcie... TANAP. Drogą do tego byłby powrót do projektów budowy drugiej nitki gazociągu Blue Stream pod Morzem Czarnym.  W tym sensie, wracając do pytania, nie dziwi mnie postępowanie Putina. Rosjanie zawsze postępują bardzo praktycznie i pragmatycznie, starają się mieć jak najwięcej, ale jeśli nie są w stanie osiągnąć celu optymalnego, to realizuja plan B i C. W tej chwili Putin realizuje plan B - chce mieć udział w projekcie, który jest rzeczywiście realizowany i który będzie doprowadzał gaz do Europy z Basenu Morza Kaspijskiego a też i z węzła tureckiego. Turcja jest miejscem, gdzie krzyżują się dostawy gazu z różnych stron - przez wspomniany Blue Stream z Federacji Rosyjskiej, Morza Kaspijskiego, a także z Iranu, o czym warto pamiętać. Na granicy turecko-irańskiej istnieje gazociąg, który jest w stanie przesyłać rocznie 8 mld metrów sześciennych gazu, a ostatnio słyszymy o projektach rozbudowy tego połączenia.


- Jak Turcja przyjęła te deklaracje Putina?

- Strona turecka dementuje rosyjskie doniesienia dotyczące porozumienia w sprawie budowy gazociągu do Turcji, zastępujacego South Stream. Równocześnie mówi się o zwiększeniu dostaw rosyjskiego gazu istniejącym gazociągiem. Wydaje sie, ze mamy do czynienia przynajmniej z początkiem poważnych rozmów między Moskwą i Ankarą. Interesujące będą też reakcje udziałowców projektu TANAP-TAP na rosyjskie propozycje. Sadzę, że praktyczną odpowiedzią będzie przyspieszenie momentu pełnego uruchomienia tej drogi przesyłu azerskiego gazu do serca Europy.


- Czy decyzja o wstrzymaniu budowy South Stream może być rodzajem szantażu, rosyjskiej gry wobec Europy Południowej? Bułgaria już deklaruje, że jest gotowa kontynuować budowę tego gazociągu przez swój kraj...

- Rosyjska gra w sprawach strategicznych, czyli dostaw surowców energetycznych jest prowadzona bez końca. Rzadko jest tak, że któryś z dużych projektów infrastrukturalnych jest ostatecznie i na zawsze skreślany. W związku z tym, ta konkurencja między projektami toczy się przez cały czas, z różną intensywnością. W tym sensie można traktować posunięcie Putina jako posunięcie negocjacyjne. Można to rozumowanie, które przytoczyłem odwrócić. To jest możliwe. Wydaje mi się jednak, że w obecnej sytuacji politycznej, jaka się kształtuje i przy skali zaawansowania konkretnych projektów, droga południowa, przez Turcję, Grecję, Adriatyk do Europy dla gazu z Morza Kaspijskiego jest dużo bardziej prawdopodobna niż South Stream. Oczywiście budowanie jednego i drugiego gazociągu jest możliwe - Rosjanie budują infrastrukturę transportową dla eksportowanego przez siebie gazu nie zważając na uwarunkowania ekonomiczne. Dla Rosjan jest to bowiem decyzja polityczna. Wydaje mi się jednak, że zbudowanie South Streamu jest w tej chwili mniej prawdopodobne niż było jeszcze pół roku temu.


- Ale czy ta decyzja Putina o wstrzymaniu budowy South Streamu nie jest dla Bułgarii i Bałkanów jakimś problemem? TANAP jednak omija ten region od południa?

- Nie, wydaje się, że jeśli powiedzie się i zostanie dokończony projekt TANAP, czyli wprowadzenie azerskiego gazu na Bałkany w Grecji, to dalej jest otwarta droga, żeby ten surowiec - poza rosyjską kontrolą mógł zaopatrywać całe Bałkany. To jest przecież dywersyfikacja dostaw gazu dla krajów Półwyspu Bałkańskiego. To jest możliwość nie tylko przesyłania gazu z Azerbejdżanu, z pola Szach-Deniz 2, ale też i w przyszłości z Turkmenistanu, do Europy. Jest to wręcz w interesie krajów uzależnionych jednostronnie od rosyjskich dostaw, jak np. Bułgaria i Węgry. Inwestycja amerykańsko-turecko-azerska jest w interesie tych, którzy są najbardziej uzależnieni.  Przy okazji warto też wspomnieć o jeszcze innej możliwości, która się rysuje. Mianowicie Izraelczycy położyli na stole propozycję budowy gazociągu pod Morzem Śródziemnym - z pól gazowych, których eksploatacja jest uruchamiana u wybrzeży Izraela, pomiędzy Izraelem i Cyprem - poprzez Cypr do Grecji. Zasoby gazu na wodach izraelskich, ale także cypryjskich są bardzo duże. To też stwarza możliwość różnicowania kierunków dostaw dla południowej Europy, przede wszystkim dla Bałkanów, ale też i całej Europy.


- Czy decyzja Putina rezygnacji z budowy South Stream jest pierwszą tak spektakularną porażką Rosji w sprawach dostaw gazu czy ropy?

- To nie jest pierwszy przypadek, kiedy Rosjanie wycofują się z planów budowy dużej strategicznie infrastruktury. Wystarczy przypomnieć druga nitkę Jamału, z której musieli się wycofać, choć początkowo to planowali. Wycofali się na rzecz gazociągu bałtyckiego Nordpool Stream, czy też South Streamu, który maja sluzyć ominięciu Ukrainy, Polski, Słowacji i Czech.


- Ale czy rezygnację z Jamału 2 można uznać za rosyjską porażkę? Raczej w tym kontekście mówiono o porażce Polski, bo powstał omijający nas North Stream... 

- To tylko spryt rosyjskiej propagandy.


Rozmawiał Krzysztof Karwowski
[fot. J. Michalski/wPolityce.pl]

Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!
Słowa kluczowe:

Rosja

,

gaz

,

South Stream

,

Putin

,

surowiec

,

gazociąg

Warto poczytać

  1. joachimbrudzinskitvrepublikaYT 23.01.2017

    Brudziński: Zależy nam na wielu kadencjach

    „Niech ci, którzy grzmią, dokształcą się z tego, na czym polega demokracja”.

  2. JanZarynKancelariaSenatu2015 23.01.2017

    Prof. Żaryn: Olbrzymie oczekiwania wobec zbioru zastrzeżonego

    - W Polsce opinia publiczna ma olbrzymie oczekiwania wobec tzw. zbioru zastrzeżonego; głównie dotyczą one lat 90. - powiedział historyk, senator PiS prof. Jan Żaryn.

  3. rzepcio 23.01.2017

    "wSieci": Balanga w Trybunale

    Wojciech Biedroń o ostatnim roku prezesury Rzeplińskiego.

  4. mid-epa05742807 23.01.2017

    Czarnecki: Trump będzie stawiać na NATO

    - Wbrew tej propagandzie antytrumpowskiej, prezydent Stanów Zjednoczonych będzie stawiać na NATO. To dla Polski dobra wiadomość - ocenił wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

  5. port-817598960720 23.01.2017

    Kuźmiuk: Fikcyjny eksport zawyżał wzrost PKB

    W ostatnich latach rządów koalicji PO-PSL ze względu na masowe wystawianie fikcyjnych faktur dotyczących sprzedaży na eksport, zawyżany był także wzrost PKB szczególnie w latach 2014-2015.

  6. 1b3ba3d672ce402fbf27f56062859d641270x714 22.01.2017

    Morawiecki: „Wyszkowski za mało tropił agentów”

    „Adamowicz za długo w Gdańsku rządzi (…). Dla niego najlepszym wyjściem byłaby dymisja”.

  7. szczerskiworoniczaobozySI 22.01.2017

    Szczerski o „polskich obozach”: to próba odwrócenia logiki historii

    „Musimy stać na gruncie prawdy o Polsce. Jeśli my sami się nie obronimy, to sami siebie szkalujemy”.

  8. Google1477x83104-2017 22.01.2017

    Nowy numer "wSieci"

    W nowym numerze tygodnika „wSieci” redakcja odsłania kulisy wspólnych podróży Ryszarda Petru i Joanny Schmidt.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook