Jedynie prawda jest ciekawa

Nad szydzeniem z religii pracują PR-owcy

11.12.2012

Brak działania prokuratury i sądów przeciwko językowi nienawiści kierowanemu do katolików bez wątpienia można nazwać zezwoleniem na prześladowanie - mówi poseł PiS Andrzej Jaworski w wywiadzie dla Niezależnej Gazety Obywatelskiej.

NGO: Panie Pośle, Komisja Europejska skrytykowała polski Sąd Najwyższy za odpowiedź na pytanie prawne dotyczące sprawy Adama „Nergala” Darskiego, który publicznie podarł Biblię. W ostatnim czasie wymiar sprawiedliwości odmówił wszczęcia postępowań w sprawie art. 196 kk (obraza uczuć religijnych) w Bielsku – Białej i Płocku. Jak ocenia Pan Poseł stosowanie prawa w zakresie ochrony praw obywatelskich osób wierzących?

Andrzej Jaworski: Niestety od czasu kiedy premier Donald Tusk ogłosił swoisty system zachowań  członków PO w stosunku do hierarchów Kościoła katolickiego, możemy wprost mówić o prześladowaniu katolików niekoncesjonowanych. Chcemy na ten temat zrobić dużą konferencję na początku przyszłego roku. Polskie sądy ale też niektórzy prokuratorzy niestety często nie widzą potrzeby ochraniać prawa obywatelskie osób wierzących.

W 2006 roku w Rezolucji 1510 Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy dokonało interpretacji art. 9 Konwencji Praw Człowieka uznając, że szowinizm i nietolerancja religijna powinny być ścigane przez krajowe instytucje państw członkowskich UE powołane do walki z przestępczością. Co Pana zdaniem spowodowało zmianę w podejściu instytucji europejskich do kwestii ochrony praw obywatelskich w sprawach dotyczących religii?

Należy zapytać o to co było powodem Rezolucji z 2006 roku i jak jest z jej stosowaniem? Niestety większość ekspertów z którymi rozmawiałem podkreśla, iż była ona robiona pod środowiska niechrześcijańskie. Zresztą nie znam  ani jednego przypadku ścigania przez europejskie instytucje kogokolwiek kto dzisiaj dyskryminuje katolików.

Z inicjatywy NGO zostało złożone zawiadomienie o przestępstwie z art. 196 i 256 kk, które mógł dokonać Ruch Palikota poprzez nawoływanie do „palenia Biblii” na zamieszczonym na oficjalnej stronie internetowej zdjęciu. Prokuratura oraz lokalny sąd rejonowy odmówiły ścigania. Czy zdaniem Pana Posła nawoływanie do niszczenia przedmiotu kultu religijnego przez rysunki i zdjęcia niesie za sobą jakieś zagrożenia w czasie, gdy tysiące osób korzysta z internetu?

Oczywiście widzimy doskonale jak łatwo jest dzisiaj wpływać na podświadomość odbiorców telewizji, radia i internetu. Nad pewnymi treściami szydzącymi z religii i jej wyznawców pracują wręcz specjalistyczne zespoły PR-owców. Internet coraz częściej staje się światem bardziej realnym dla wielu ludzi niż świat, który ich otacza. Brak działania prokuratury i sądów przeciwko językowi nienawiści kierowanemu do katolików bez wątpienia można nazwać zezwoleniem na prześladowanie.

Panie Pośle, w VI kadencji Sejmu RP poseł Łukasz Zbonikowski złożył interpelację poselską nr 21570 w sprawie stosowania art 196 kk. W odpowiedzi Ministerstwo Sprawiedliwości przesądziło, że sytuacje podobnego siania nienawiści religijnej podlegają odpowiedzialności karnej z art 196 kk. Czy korzystanie przez posłów z instrumentu interpelacji jest sensowne, gdy nie mają żadnego wpływu instytucje państwowe?

Dzięki interpelacjom możemy w mniejszym lub większym stopniu uzyskać potrzebną nam wiedzę. I tak naprawdę to jest ich główny cel.

Na Piśmie Świętym opiera się kilka religii monoteistycznych. Koran również jest przedmiotem kultu religijnego. Czy ma Pan wiedzę na temat ścigania przez polski wymiar sprawiedliwości znieważenia osób wierzących, które nie należą do Kościoła Katolickiego?

Pseudoartyści i pseudointelektualiści doskonale zdają sobie sprawę, że zaatakowanie Islamu lub podarcie Koranu spowoduje od razu protesty nie tylko prawne, dlatego nie pozwalają sobie na to. Społeczeństwo katolickie bardzo często zachowuje się obojętnie lub wręcz zawsze znajdzie się zwichrowany kapłan jak ks. Boniecki czy bp Pieronek, którzy wręcz będą bronić sprawców ataków na Kościół katolicki. Zresztą minister Donalda Tuska publicznie nazwał osobę która darła Pismo Święte i bluźniła przeciw Najświętszej Maryi Pannie swoim ziomalem. Wracamy więc do początku naszej rozmowy jest na to przyzwolenie obecnych władz. Nie można wspomnieć tutaj także o swoistym prześladowaniu urzędniczym kilku milionów obywateli którzy protestują przeciwko dyskryminacji TV TRWAM. Członkowie KRRiT z przewodniczącym Dworakiem na czele mogą to robić ponieważ mają ochronę prezydenta Komorowskiego.

Dziękujemy za rozmowę.


Rozmawiał Paweł Czyż


NGO w Bielsku – Białej


11 grudnia 2012 r.


[fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook