Jedynie prawda jest ciekawa


"Na szczęście nadal jesteśmy Polakami"

08.03.2012

Stefczyk.info: Tegoroczne obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych mogły zaimponować energetycznością i witalnością. Widać było, że ludzie chcą brać w tym święcie udział. Co ważne, udane obchody zostały zorganizowane oddolnie, bez większego wsparcia państwa czy samorządu.

Prof. Jan Żaryn, przewodniczący Społecznego Komitetu Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych: Mam takie wrażenie, oczywiście subiektywne, ponieważ byłem wewnątrz tego ruchu, ale wydaje mi się, że w tym roku oddolna, spontaniczna, obywatelska część uhonorowania Żołnierzy Wyklętych była zarówno wyjątkowo widoczna, jak i głęboka oraz naturalna. To spowodowało, że bardzo wiele różnorodnych Stowarzyszeń, proweniencji prawicowej, patriotycznej, zgłaszało się choćby do nas, do Społecznego Komitetu Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, i widać było, że z dnia na dzień przybywało zainteresowanych. Tak jak gdyby ludzie doznawali przebudzenia, że to jest szalenie ważna sprawa. To hasło - "Żołnierze Wyklęci" - staje się coraz bliższe świadomości wielu Polaków. Z kolei odkrycie, że to sprawa bliska, wywołuje chęć uczestniczenia.

Jak ten sukces widzieć w kontekście naszej rzeczywistości AD 2012 roku?

Dla mnie pozytywne było to, że politycy prawicy, na co dzień skłonni do rozbijania struktur partyjnych, tym razem, zwłaszcza na placu Piłsudskiego, potrafili - i chcieli - wejść w przestrzeń zorganizowaną przez nasz społeczny komitet. Na szczęście istnieją takie wydarzenia, istnieją obywatelskie, oddolne inicjatywy. To daje efekt - zbliżenie środowisk, które na co dzień mają problem, żeby ze sobą współpracować. Może to jest rola takich stowarzyszeń - także np. klubów "Gazety Polskiej" - by wytwarzać taki nacisk na polityków. Bo to jest ważne, by nas reprezentowali w jedności.

"Gazeta Wyborcza" poczuła się bardzo zaniepokojona tą falą, bo potępiła Dzień Żołnierzy Wyklętych wyjątkowo mocno, i to na gruncie obrony stalinizmu jako polskiej tradycji.

Ja to uważam za błąd nie tylko pragmatyczny, taktyczny. To przede wszystkim świadczy o tym, że Ci ludzie odkrywają niejako swoją, bardzo głęboko skrywaną na co dzień, słabość i problem. Problem polegający na tym, że te środowiska same nie potrafią się rozliczyć z komunizmem. I to pomimo tego, że bardzo wielu z nich, bardzo wcześnie, biorąc pod uwagę całe życiorysy, z tego komunizmu, jak się wydawało, wyszło. A jednak gdzieś tkwi, głęboko w sercu, miłość do tego początku, podczas gdy ten początek to była zdrada interesów polskich. To była nasłana agentura sowiecka, która dzięki obecności NKWD, Śmiersza, dzięki obecności Armii Czerwonej, mogła skutecznie władzę przechwycić. Ale to była uzurpatorska władza, i tworzenie tęsknoty za tym, żeby Polacy dziś uznali to jednak za wariant polskości jest dla mnie totalnie zadziwiające.

Można odnieść wrażenie, że było w tych obchodach coś z klimatu pierwszych, dużych obchodów rocznic Powstania Warszawskiego - począwszy od rocznicy 60.

Mam wrażenie, że my - na szczęście - mimo olbrzymiej negatywnej pracy części środowisk intelektualnych i wiodących mediów, że my na szczęście nadal jesteśmy Polakami. Ta tkwiąca w nas polska kultura, patriotyzm, zarówno romantyczno-insurekcyjno-piłsudczykowski, jak i ten patriotyzm republikański, jak i wreszcie ten narodowo-demokratyczny, by wymienić tylko trzy wiodące typy, one wszystkie są żywe i się wydobywają. Mimo szaleńczej często pracy owych środowisk, które próbują nam te mosty z przeszłością zburzyć. To znaczy, że jest jakaś wewnętrzna siła narodu, która nie poddaje się. To jest pewnie również zasługa naszego związku z wiarą, z religijnością, to jest zasługa tej pełzającej polskości, która nawet jak jest słabsza, to nie da się dobić do końca, i zawsze odżywa. I gdy widzimy tak wiele nacisków, które mają nas w jakiejś mierze odpolszczyć, to okazuje się to nieskuteczne; tym bardziej ta lawa wydobywa się na powierzchnię i chce krzyczeć. I bardzo dobrze, tak powinno być, to musi cieszyć. Cieszy fakt, że tak wielu podziela to poczucie radości z bycia Polakiem.

Jak

[Fot. Jak, obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych pod więzieniem na Rakowieckiej w Warszawie]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook