Jedynie prawda jest ciekawa


"Na Manhattanie można pięknie manifestować polskość"

10.10.2013

W Ameryce symbole narodowe są traktowane jak świętość - mówi poseł Adam Kwiatkowski.

Stefczyk.info: Był pan, m. in. wraz z senatorem Grzegorzem Biereckim marszałkiem parady Pułaskiego na Manhattanie w Nowym Jorku. Jak pan odebrał to święto amerykańskiej Polonii?

Adam Kwiatkowski: To wszystko, czego byliśmy świadkami wraz z senatorem Biereckim to wspaniałe święto polskości. To budujące, kiedy tyle tysięcy kilometrów od Polski cała społeczność polska, nie tylko z Nowego Jorku, ale z szerokiej okolicy maszeruje Piątą Aleją, sercem Manhattanu. To jest niesamowita promocja Polski, bo wiele tysięcy osób maszeruje, a jeszcze więcej osób,  Amerykanów się temu przygląda. Wielkim polskim świętem był zresztą cały ten dzień, rozpoczęliśmy go Mszą Św. w parafii Św. Patryka, na ołtarzu wystawiony był obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Sam przemarsz trwał ponad pięć godzin, kolejne delegacje z kolejnych stanów. Szli przedstawiciele polskich organizacji, szły orkiestry, przedstawiciele lokalnych władz, ale też przyłączyli się Amerykanie i przedstawiciele zupełnie innych krajów niż Polska. Wszyscy pod biało - czerwonymi i pod amerykańskimi flagami.

Jak Amerykanie odebrali tę manifestację polskości w sercu Stanów Zjednoczonych?

Ja miałem wrażenie, że ich reakcje były bardzo ciepłe, że z ich strony także czuło się atmosferę święta. Że oni się cieszyli, szczerze cieszyli tym, że Polacy świętują. No, ale w końcu generał Pułaski to bohater nie tylko polski, ale też amerykański. Poczuliśmy pełną pomoc ze strony Amerykanów, to było konieczne, bo przecież parada to wielkie przedsięwzięcie infrastrukturalno-techniczne. Trzeba było zamknąć te wszystkie ulice, zabezpieczyć imprezę ze strony policji. Życie na Manhattanie zostało zdezorganizowane, ale nie było widać, aby oni byli z tego powodu źli. Widać było, że chcą pomóc, bo dla nich to nie tylko polskie święto, ale w jakimś sensie to także ich święto. To wszystko robiło niesamowite wrażenie. Kiedy szliśmy, jako marszałkowie, na czele tej parady, a za nami setki tysięcy ludzi to było wzruszające i pokazujące, że Polacy mogą i chcą być dumni, powinni być dumni ze swojej historii i swojego wkładu w historie innych narodów. W myśl słów: "Za naszą i waszą wolność".

Mówi pan o tysiącach maszerujących ludzi. O czym tego dnia się w Nowym Jorku rozmawiało? Co pan słyszał od Polaków?

Wiele osób wyrażało radość, że może spotkać się z nami, politykami Prawa i Sprawiedliwości. Słyszeliśmy słowa poparcia: "Jesteśmy z wami!". Widać było przywiązanie tych ludzi do wartości, widać, że Polacy w Ameryce bardzo uważnie śledzą to, co dzieje się w kraju. Padały też pytania, dlaczego w Polsce tak się dzieje, jak się dzieje, dlaczego Polska jest pogrążona w takim kryzysie, co się dzieje z budżetem państwa, dlaczego tylu ludzi musi wyjeżdżać z Polski w poszukiwaniu pracy. Łza się w oku kręciła, kiedy widzieliśmy malutkie dzieci przywiezione w wózkach, albo ledwo co maszerujące, ale ubrane w biało-czerwone koszulki, czy czapeczki z orłem. To pokazuje, że ich rodzice tam, daleko od Polski chcą kształcić w swoich dzieciach dumę z Polski. I to pomimo tak naprawdę niewielkiej pomocy ze strony państwa polskiego. Tak się dzieje w niewielkich miejscowościach, tam trwa nauka języka polskiego i polskości. Tak się dzieje głównie dzięki polskim szkołom i polskich duchownym, którzy o to zabiegają.

A czy nie naszła pana też taka gorzka refleksja, że tak, za oceanem taka biało-czerwona parada jest możliwa, a w Warszawie stać nas jedynie na marsz w dniu flagi bez ani jednej flagi, za to z czekoladowym orłem na czele?

W Ameryce symbole narodowe są traktowane jak świętość. I to bez względu, czy chodzi o symbole państwa obecnego zamieszkania, czyli Stanów Zjednoczonych, czy są to flagi narodowe polskie. Część osób niosła też flagi innych państw, być może wynika to z tego, że są w rodzinach wielonarodowych. To rzeczywiście zastanawiające, że w Nowym Jorku jest to możliwe, a na ulicach Warszawy mamy do czynienia z jakimiś czekoladowymi marszami pod purpurowymi sztandarami. Ale to jest problem instytucji państwa. Smutny jest także fakt, że amerykańskiej parady nie zaszczycił swoją obecnością najwyższy przedstawicie Polski w Stanach Zjednoczonych, pan ambasador nie był łaskaw przyjechać z Waszyngtonu. To też jest jakiś gest, to znaczy, że dla pana ambasadora, że dla polskich władz ta parada Pułaskiego nie jest aż tak ważna. Była tam pani konsul i na stronie konsulatu jest nawet relacja z tego wydarzenia, ale nie ma nawet wzmianki o tym, że uczestniczyli w nim polscy parlamentarzyści, akurat z PiS, którzy zostali oddelegowani przez panią marszałek Kopacz. Pytanie, czy to się wpisuje w pewien spór polityczny i polski konsulat zabiera w tym sporze głos, czy to zwykłe przeoczenie, czy to po prostu kolejny dowód na to, że nie potrafimy dbać i podkreślać naszego zaangażowania w życie tych Polaków, którzy są poza granicami kraju.

Rozmawiał Marcin Wikło

Warto poczytać

  1. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  8. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook