Jedynie prawda jest ciekawa

Musimy wspólnie pracować dla Polski

11.11.2012

Ważną cezurą, która determinuje nasze dzisiejsze wybory i postawy była i pozostanie katastrofa smoleńska. Dawny spór nie powinien dłużej różnić środowisk, które odwołują się do obu Twórców naszej Niepodległości.

94 lata temu Polska odzyskała Niepodległość. Po 123 latach wróciła na mapy Europy i Świata. Było to możliwe dzięki ogromnemu wysiłkowi wielu polskich pokoleń oraz pomyślnemu dla Polski zakończeniu I Wojny Światowej. Trzej zaborcy Rosja, Prusy i Austro-Węgry poniosły klęskę.

Odzyskanie Niepodległości to także dzieło wybitnych jednostek, polityków, których można określić mężami stanu. Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Wincenty Witos, Wojciech Korfanty, Ignacy Jan Paderewski, Ignacy Daszyński, każdy z nich w najlepiej rozumiany przez siebie sposób działał na rzecz odzyskania  przez Polskę Niepodległości. Wcześniej i później dzieliło ich wiele, ale wszyscy szczerze walczyli o Niepodległość Polski.

W II Rzeczpospolitej nastąpił silny podział pomiędzy różnymi siłami politycznymi. Szczególnie widoczny był antagonizm pomiędzy zwolennikami marszałka Józefa Piłsudskiego a zwolennikami Romana Dmowskiego. Podział ten nie anulowała ani II Wojna Światowa ani komunizm. Jerzy Giedroyc sformułował po II Wojnie Światowej tezę, że Polską rządzą dwie trumny: Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego przy których gromadzą się ideowi spadkobiercy obu przywódców.

Dzisiaj, 94 lata po odzyskaniu Niepodległości, podział ten stracił rację bytu. Stracił racje bytu w obecnej sytuacji w jakiej znajduje się Polska. Ważną cezurą, która determinuje nasze dzisiejsze wybory i postawy była i pozostanie katastrofa smoleńska. Dawny spór nie powinien dłużej różnić środowisk, które odwołują się do obu Twórców naszej Niepodległości. Rację ma redaktor Jacek Karnowski pisząc, że trumny Piłsudskiego i Dmowskiego stoją po jednej stronie. Po drugiej stronie jest trumna Róży Luksemburg, głoszącej, że niepodległa Polska nie ma racji bytu, a Polakom lepiej będzie pod opieką państw sąsiednich.

Środowiska odwołujące się do spuścizny ideowej Piłsudskiego i Dmowskiego powinny wspólnie działać na rzecz Polski. I dobrze, że w wielu sprawach działają razem. Polska potrzebuje wspólnej pracy ludzi, którzy chcą by nasza Ojczyzna była niepodległym, silnym, liczącym się i szanowanym krajem w Europie i na Świecie. Zarówno zwolennicy Piłsudskiego i Dmowskiego chcą takiej Polski.

Pod hasłem: "warto być Polakiem, warto aby Polska trwała" podpiszą się zapewne jedni i drudzy. Czas aby trumny Piłsudskiego i Dmowskiego łączyły we wspólnej pracy dla dobra Polski. Piszę to jako osoba, której bliska jest spuścizna po marszałku Józefie Piłsudskim, ale równocześnie dostrzega i szanuje wkład Obozu Narodowego i Romana Dmowskiego w walce o Niepodległą Polskę.

W grudniu 1918 roku Jozef Piłsudski pisał do Romana Dmowskiego:

Drogi Panie Romanie,

(…) Opierając się na naszej starej znajomości, mam nadzieję, że w tym wypadku i chwili tak poważnej, co najmniej kilku ludzi, - jeśli, niestety, nie cała Polska – potrafi się wznieść ponad interesy partyj, klik i grup. Chciałbym bardzo widzieć Pana miedzy tymi ludźmi.

Z kolei w wywiadzie udzielonym w połowie lat 30. dla czasopisma związanego z obozem piłsudczykowskim pt. „Bunt młodych”, którego redaktorem naczelnym był wspomniany Jerzy Giedroyc, Roman Dmowski powiedział:

Wbrew temu co wielu myśli – stosunki osobiste z Piłsudskim zawsze miałem dobre. Przede wszystkim nigdy nie oczerniałem Piłsudskiego – a przed wojną było to na porządku dzienny.

Mariusz Mastalerek

[FOTO: PAP/Jakub Kamiński]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook