Jedynie prawda jest ciekawa

Mularaczyk: prokuratura nie ima się Palikota

29.12.2011

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo ws. złożenia fałszywych oświadczeń majątkowych przez posła Janusza Palikota i działania na szkodę spółki Jabłonna z powodu, jak to określono "braku znamion czynu zabronionego". W ocenie prokuratora, Januszowi Palikotowi można przypisać co najwyżej nieumyślną formę winy – niedbalstwo. O komentarz w tej sprawie dla portalu Stefczyk.info poprosiliśmy Arkadiusza Mularczyka, szefa Klubu Parlamentarnego "Solidarna Polska".

Trudno w sposób stuprocentowy komentować decyzję prokuratury, bo nie znamy wszystkich przesłanek, którymi ona się kierowała. Ale faktycznie można odnieść wrażenie, że prokuratura nie ima się Janusza Palikota. Pamiętamy wszyscy sprawę tajemniczego finansowania przez emerytów, rencistów i studentów kampanii Janusza Palikota do parlamentu - ta sprawa również była badana przez prokuraturę i również została umorzona, co musiało budzić zdumienie, że biedni emeryci i renciści sponsorowali milionera Janusza Palikota. Również w obecnej sprawie musi budzić zdziwienie, że tak precyzyjny polityk jakim jest Janusz Palikot, biznesmen, przedsiębiorca, milioner, bogacz, myli się jeśli chodzi o swój majątek.

Dlatego raczej widziałbym tutaj mimo wszystko swego rodzaju asekuranctwo prokuratury, która nie chce być oskarżana przez Palikota, czy jego formację polityczną, że działa tu politycznie, instrumentalnie, że jest wykorzystywana do walki politycznej. Raczej widziałbym tutaj strach prokuratorów, którzy boją się być oskarżeni przez Palikota. To bardzo niedobra sytuacja, bo ona powoduje nierówne traktowanie obywateli przez prokuraturę, bo przypuszczam, że dziewięciu na dziesięciu Polaków, którzy popełniliby podobnego rodzaju czyn, nie byliby tak łagodnie potraktowani przez organy ścigania. Strach i oportunizm prokuratury powoduje, że boją się oni oskarżeń ze strony polityka, który jak wiemy pokazał już, że potrafi oskarżać i śp. Prezydenta i szargać najbardziej wartościowe dla Polaków symbole i znaki, jakim jest znak krzyża, tu, np. w parlamencie.


- A czy zasadne jest domniemanie, że zarówno lipcowa decyzja o wszczęciu postępowania, jak i dzisiejsza o jego umorzeniu może wiązać się z sytuacją polityczną Janusza Palikota - wówczas był zagrożeniem dla rządzącej formacji, teraz jest potencjalnym sprzymierzeńcem?

Tego nie można wykluczyć, bo pamiętajmy, że większość nominacji w prokuraturze, tych awansów w strukturze prokuratury miała miejsce za rządów Platformy, za rządów ministra Ćwiąkalskiego później Czumy. Olbrzymie wpływy ma tam przecież także pan Zalewski, który jak niesie wieść gminna czy medialna, był człowiekiem Schetyny. Dlatego można podejrzewać, że Platforma zachowała tam pewne wpływy w jednostkach nadrzędnych prokuratury i w takich sprawach o charakterze okołopolitycznych te wpływy są wykorzystywane.

- Czy to oznacza, że Janusz Palikot cieszy się w naszym kraju statusem "świętej krowy"?

Nie tylko Janusz Palikot, takich osób jest znacznie więcej w naszym kraju. Janusz Palikot jest tylko przykładem. Znamy bardzo znanego przedsiębiorcę, biznesmena, który był oskarżony przez prokuraturę, a w trakcie tego oskarżenia Sejm dokonał zmiany przepisów, eliminując jeden z przepisów w kodeksie karnym, czy kodeksie spółek handlowych, z którego ten przedsiębiorca był oskarżony. Tak że takich osób, które korzystają ze swoistego immunitetu, nietykalności w naszym kraju jest spora grupa, niestety.

not. zrk
[fot. www.ruchpalikota.org.pl]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook