Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mucha: w nosie mam „boga, honor i ojczyznę!”

12.11.2014

To już chyba epidemia wśród „polskich” celebrytów. Atakowanie wartości ważnych dla Polski i Polaków jest modne. Anna Mucha postanowiła się podzielić swoimi refleksjami dotyczącymi Święta Niepodległości. Aktorka nie ukrywa, że „ma w nosie” ważne dla narodu wartości.

Gwiazda „M jak Miłość” rozpoczyna swój wpis od wspomnień sprzed trzech lat, gdy na świat miała przyjść jej córka Stefania. „Mieszkam w Śródmieściu. Stefania miała urodzić się 11.11.11 Szczęśliwie wybrała inną datę, bo tego dnia ledwo udało nam się dotrzeć do samochodu zaparkowanego po drugiej stronie kamienicy w której mieszkaliśmy. Na pl. Konstytucji starły się trzy patriotyczne siły. Patrioci lewicujący (wśród nich kobiety i dzieci!) , patrioci z ONR i patrioci w służbie policji. Plac zamienił się w jedno wielkie pole bitwy. (…) Jeśli patriotyzm oznacza kłótnie i napierdzielankę z okazji 11.11 to ja wolę emigrację. Choćby mentalną. Choćby do innego miasta, albo przynajmniej pod Warszawę…” - pisze.

Dalej celebrytka nie ukrywa, że gdyby przyszła wojna, nie stanęłaby do walki. Podkreśla także, że w nosie ma podstawowe wartości takie jak „Bóg, honor i ojczyzna”. „Dziś mam w głębokim poważaniu kamienice i ulice… (brzydkie zresztą). Mam w głębokim poważaniu, co stanie się z moim majątkiem (w kredycie, zresztą), jeśli wejdą… * tu wpisz dowolnego wroga. Nie będę walczyć, o „bliźnich” z ONRu, hejterów, zawistników, ksenofobów, homofobów, czy innych plugawych, małych ludzi… Moim naczelnym obowiązkiem jest ochronienie moich dzieci, mojej rodziny, moich bliskich. Za wszelką cenę. I w nosie mam 'boga, honor i ojczyznę!'” - deklaruje Mucha.

Dodatkowo aktorka ironizuje na temat poległych na polu bitwy. Uważa, że taka śmierć nie jest… „sexy”. „Śmierć od kuli nie jest sexy, nie jest nawet chwalebna. Pomniki są brzydkie. Historię piszą ci, którzy przeżyli. Dlatego mam nadzieję, że moje dzieci będą pamiętały, że są na świecie także dzięki temu, że kiedyś ktoś miał szczęście, albo siedział cicho i się nie narażał, albo zdecydował się uciekać, a nie walczyć do ostatniej kropli krwi, bo tak 'słodko iść na te niebiańskie polany'” - prezentuje swoją postawę aktorka.

Jak widać celebrytce nie podoba się nic, dzięki czemu Polska w ogóle istnieje. Nawet w Święto Niepodległości Anna Mucha nie jest w stanie przyznać, że jej Ojczyzna jest ważna. Choć może to nie jej Ojczyzna...

ez,wPolityce.pl
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook