Jedynie prawda jest ciekawa


Możemy stracić miliard euro

09.05.2013

1. Kwotę 1 miliarda euro do zwrotu w kontekście wszystkich sporów jakie toczą się z Komisją Europejską w odniesieniu do programów realizowanych przez Polskę, a finansowanych z II filara WPR, wymienił minister rolnictwa Stanisław Kalemba na wczorajszej konferencji prasowej w Sejmie.

Toczony od 2 maja w naszym kraju spór pomiędzy rządem Tuska, a opozycją, dotyczący odpowiedzialności za konieczność zwrotu 80 mln euro w związku z programem wsparcia dla gospodarstw niskotowarowych, jak się więc okazuje, jest tylko małym fragmentem znacznie poważniejszych problemów.

Przypomnijmy tylko, że 2 maja po ogłoszeniu przez KE komunikatu o konieczności zwrotu przez Polskę 80 mln euro, na jednym z portali społecznościowych premier Tusk ogłosił, że znowu polscy podatnicy będą musieli ponieść konsekwencje błędów popełnionych, przez poprzedników jego rządu i żeby nie było żadnych wątpliwości dodał „zwrot dotyczy lat 2004-2006”.

2. W świetle wczorajszych wyjaśnień ministra Kalemby, zastrzeżenia KE dotyczą głównie płatności dla gospodarstw niskotowarowych realizowanych w latach 2007-2009, w ciągu pierwszych 3 lat realizacji programu wsparcia dla tej kategorii gospodarstw, a więc okresu kiedy ministrem rolnictw był Marek Sawicki.
Komisja zwróciła uwagę na brak kontroli na miejscu (czyli w gospodarstwach rolnych) przynajmniej 5 % beneficjentów tego programu w każdym roku jego realizacji. Tego rodzaju kontrole są realizowane we wszystkich innych programach finansowanych z II filara WPR.
Co więcej tego rodzaju zastrzeżenia zostały sformułowane po raz pierwszy przez KE na jesieni 2009 roku i dopiero wtedy resort rolnictwa zalecił Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR)-płatnikowi w tym programie, przeprowadzanie takich kontroli.

Właśnie w ich wyniku aż 34 tysiące gospodarstw niskotowarowych straciło finansowanie w wysokości 1250 euro rocznie na 2 ostatnie lata realizacji programu (na około 154 tysiące wszystkich w nim uczestniczących).

3. W tej sytuacji legła w gruzach, rozpoczęta przez premiera Tuska 2 maja akcja zrzucenia na opozycję odpowiedzialności za konieczność zwrotu do budżetu UE 80 mln euro z programu wsparcia dla gospodarstw niskotowarowych.
Rzeczywiście wnioski rolników do tego programu były składane w lutym 2005 (minister Wojciech Olejniczak, około 120 tys. wniosków) i w październiku 2006 (minister Krzysztof Jurgiel, około 50 tysięcy wniosków) ale zgodnie z wyjaśnieniami ministra Kalemby polskie przepisy prawne dotyczące jego realizacji były przygotowane zgodnie z zaleceniami wynikającymi z rozporządzeń KE w tej sprawie.

Na tym etapie błędów więc nie było, zresztą gdyby wystąpiły, KE wytknęłaby je znacznie wcześniej niż na jesieni 2009 roku.

4. Ponieważ premier Tusk swoim wystąpieniem zamieszczonym w internecie, o konieczności zwrotu przez Polskę 80 mln euro, niejako przyznał rację KE, trudno będzie bronić naszych racji w dwuinstancyjnym postępowaniu przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu.

To nieprofesjonalne zachowanie premiera Tuska i próba natychmiastowego obciążenia odpowiedzialnością opozycji za własną niefrasobliwość i brak kompetencji, źle wróży Polsce w tym sporze z Komisją.

5. Ale z wczorajszej konferencji ministra Kalemby wynika jeszcze jedna miażdżąca dla rządzących konkluzja. Skoro od wielu miesięcy resort rolnictwa toczy z KE spory o zwrot środków w wysokości około 1 mld euro z kilku innych programów finansowanych z II filara WPR, to oznacza to fatalne funkcjonowanie administratora tych programów czyli ARiMR i nadzorującego tę agencję, ministerstwa rolnictwa.

Jeżeli Polsce w ciągu najbliższych miesięcy przyszłoby zwracać do budżetu UE tak olbrzymie środki tylko w związku z realizacją programów rolnych, to niekompetencja urzędników Tuska, naprawdę kosztowałaby polskich podatników wielkie pieniądze.

Zbigniew Kuźmiuk

[fto. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook