Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Morawiecki: To jest zakłamane 25-lecie

06.06.2014

Rozmowa z Kornelem Morawieckim, publicystą, działaczem opozycji antykomunistycznej, liderem Solidarności Walczącej.

Stefczyk.info: Radosław Sikorski sugerował w Radiu Zet, że wie, iż Lech Wałęsa współpracował z SB. Wskazał, że „Wałęsa popełnił błąd, że nie potrafił powiedzieć w sposób uroczysty i uczciwy powiedzieć Polakom, że miał momenty słabości”. To by sprawiło, że „nie musiałby brać udział w obaleniu rządu Jana Olszewskiego”. To zaskakujące stwierdzenia w ustach szefa MSZ?

Kornel Morawiecki: Sprawa Lecha Wałęsy i jego agenturalnej współpracy jest oczywista i nie budzi żadnych wątpliwości. Uważam, że gdyby Wałęsa przyznał się wcześniej, gdyby ludzie, którzy go otaczali zmusiliby go do tego, Polacy by mu wybaczyli. My jednak mamy wstrętne kłamstwo. W Polsce przez 25 lat panuje kłamstwo. Obecnie Wałęsa stał się człowiekiem 25-lecia. To jest zakłamane 25-lecie.

Sądzi Pan, że Wałęsa jeszcze może się przyznać?

Nie mam żadnego kontaktu z Lechem Wałęsą. Kiedyś wystąpiłem nawet z apelem do niego, mówiąc: „Panie prezydencie! Niech Pan się przyzna!” Odpowiedział mi wtedy, że nie był agentem. Tak jednak nie można. Są przecież świadectwa, materiały, jego pokwitowania odbioru pieniędzy za donoszenie na kolegów. Nie da się tak kłamać, tak nie można. My uczestniczymy w fałszu. A fałsz się na nas zemści. Już się mści, dzieli Polskę. Wypowiedź Sikorskiego była zawoalowana, ale cieszę się, że minister Sikorski dochodzi do wniosku, że źle się stało.

Sprawa obalenia rządu Olszewskiego to jakiś miernik?

Sprawa obalenia rządu Olszewskiego to zupełnie inna sprawa, jednak widać, że do dziś ciąży nam brak lustracji. Od 25 lat nie ma lustracji. Mam nawet pewien żal do rządu Olszewskiego, że nie ujawniono pełnej listy agentów, nie powiedziano narodowi. Gdyby to zrobiono sądzę, że Polska inaczej by wyglądała. Potem było natomiast po wszystkim.

Sprawa lustracji jest jeszcze problemem czy już wygasła wraz z upływem czasu? Coraz mniej ludzi związanych z SB żyje...

To jest wciąż kula u nogi. Ona być może jest mniejsza, bo ludzie rzeczywiście umierają. Jednak lustracja wciąż jest potrzebna. I to robiona na poważnie. Powinna powstać ustawa nakazująca funkcjonariuszom SB mówienie prawdy, kto był współpracownikiem. A jak jakiś esbek nie chciałby mówić, to powinien mieć obniżoną emeryturę do najniższej stawki. Kto z kolei kłamie, szedłby do więzienia. Gdyby takie rozwiązania przyjąć, lustracja w Polsce stałaby się faktem. Nie wiem, dlaczego ten temat jest niepodejmowany. Mówię o tym głośno, publicznie, to jest wciąż do zrobienia. Lustracja jest coraz mniej ważna, ale wciąż jest potrzebna. To sprawa prawdy.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Jan Lorek/wPolityce.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook