Jedynie prawda jest ciekawa


MON za mało troszczy się o rodziny żołnierzy

01.03.2012

Rodziny żołnierzy, którzy polegli w misjach poza granicami kraju, postanowiły wspólnie zawalczyć o swój los. Zakładają Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość", które będzie się zajmować m.in. poradnictwem prawnym, pomocą psychologiczną, wsparciem dzieci poległych żołnierzy, a także ich rodziców którzy borykają się często z problemami zdrowotnymi.

Najbliżsi poległych będą też wzajemnie wspierać się i wspólnie występować w rozmowach z MON. Resort obrony jest otwarty na współpracę z nowym partnerem społecznym. Inicjatywę pozytywnie ocenia gen. Roman Polko, były dowódca GROM i wiceszef BBN. – Może to pomoże obudzić MON – mówi w rozmowie dla portalu Stefczyk.info.

- Według mnie MON stara się pacyfikować organizacje, które powstały. A to poprzez możliwość stworzenia etatu dla kogoś ze stowarzyszenia poszkodowanych w misjach pokojowych, a to poprzez inne doraźne działania. Wciąż brakuje jednak patrzenia całościowego i otoczenia żołnierzy dalekosiężną opieką – mówi gen. Polko, pochwalając inicjatywy podejmowane konsekwentnie przez rodziny żołnierzy.

- Bardzo dobrze, że takie stowarzyszenie powstaje. Będzie wywierało na MON presję i mobilizowało do tego, żeby naprawdę się zająć problemami tych rodzin. Ministerstwo jak na razie tylko udaje, że coś robi, a niczego systemowo nie naprawia – mówi generał, zaznaczając że pomoc Ministerstwa Obrony Narodowej ogranicza się obecnie do jednorazowych akcji pomocowych, które są najczęściej odpowiedzią na roszczenia podniesione przez pokrzywdzonych.

- Gdyby nie katastrofa smoleńska, to paradoksalnie, wielu żołnierzy nie dostałoby odszkodowań, bo nikt wcześniej  nawet takiej świadomości nie miał. Kiedy zginął jeden z moich podwładnych podczas misji, też miało miejsce to medialne 5 minut - odznaczono go, awansowano pośmiertnie, ale kiedy te 5 minut minęło nagle okazało się, że jego rodzinie nie należy się żadne odszkodowanie, bo popełnił jakiś bunt i w zasadzie wszyscy odwrócili się plecami. Doskonale rozumiem te rodziny, to że czują się odrzucone i pozostawione samym sobie, jak chociażby żołnierz z grupy działań psychologicznych, którego znaleziono niedawno w Tatrach.

Generał Polko wskazuje na konieczność przywrócenia w armii odpowiedzialności za ludzi. - Dowodząc żołnierzami przejmujemy tak naprawdę odpowiedzialność za ich rodziny, skoro wysyłamy ich na misje, gdzie mogą stracić życie, państwo taką opiekę jest im winne. Szkoda, że dopiero tworzenie takich stowarzyszeń zmusza do działania, a wciąż brakuje myśli wyprzedzającej, która w jakiś sposób by te jednostki otoczyła troską.

- Są jednak pozytywne przykłady w jednostkach – dodaje były szef GROM. - W Jednostce Specjalnej Komandosów jest taki osobisty przykład. Podczas świąt jednostki czy innych imprez, które jednostka organizuje zawsze spotykam przynajmniej kilka osób z rodzin żołnierzy, którzy tragicznie zginęli. Poza MON jest więc jeszcze pomoc koleżeńska. Jeśli dowódca jednostki jest człowiekiem, który myśli nie tylko o tym jak tu i teraz osiągnąć karierę i sukces dla siebie, ale o budowaniu kultury i jedności w załodze, to udaje się to zrobić. Myślę, że jednostka komandosów z Lublińca jest takim bardzo pozytywnym przykładem.

Zdaniem gen. Polko polskiej armii brakuje systemowego programu opieki. – Jest tylko doraźne, akcyjne gaszenie pożarów, które się pojawią, ale nie ma myślenia długofalowego.  Nie bierze się pod uwagę tego, że jeśli dziś zatroszczymy się o rodziny poległych żołnierzy, to wojskowi, którzy są teraz w służbie nie będą się musieli nerwowo zabezpieczać pod każdym względem, nie mając zaufania do MON. To zaowocuje. Żołnierze będą spokojnie koncentrować się tylko na jak najlepszym wykonaniu zadania, które ministerstwo czy sztab generalny im powierza – podsumowuje były szef BBN.

 

Not. PiKa

[fot. mon.gov.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook