Jedynie prawda jest ciekawa


Moment wyboru Jana Pawła II oddzielił swoich od obcych

16.10.2012

Można było zacząć rozmawiać z nauczycielami o takich sprawach, jak Katyń. Zaczęły im się otwierać usta. Po sposobie przeżywania wyboru Jana Pawła II można było rozpoznać, do kogo można mieć zaufanie, a wobec kogo należy być ostrożnym - ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika "Idziemy" mówi, dlaczego wybór Polaka na papieża był przełomowym wydarzeniem w historii Polski i Polaków.

Stefczyk.info: Jak ksiądz wspomina dzień wyboru Karola Wojtyły na papieża?

Ks. Henryk Zieliński, red. naczelny tygodnika "Idziemy": Byłem wtedy uczniem szkoły średniej. Przyznam szczerze, że jadąc do szkoły, rano, czułem, że wydarzy się coś niezwykłego tego dnia. Choć przecież nie śledziłem wówczas jeszcze pewnych domysłów i doniesień ze stolicy apostolskiej. Natomiast o samym wyborze Jana Pawła II dowiedziałem się z telewizji, ze zdawkowych informacji telewizyjnych. Pamiętam dobrze wielką radość w domu, dzwony bijące w kościołach i taką nadzieję, że z tym wyborem zmienia się świat. Że następuje wyrwa w tym takim ścisłym murze komunizmu i, że to wszystko już nie będzie normalne.

O czym wtedy ludzie rozmawiali, jak to wydarzenie komentowali, jak się zachowywali?

Kiedy następnego dnia pojawiłem się w szkole wśród moich rówieśników i nauczycieli, a należy zaznaczyć, że to była specyficzna szkoła, bo było to liceum im. Ludowego Wojska Polskiego, niektórzy nauczyciele byli widocznie zmieszani. Inni zaczęli natomiast opowiadać o rzeczach, o których wcześniej się nie mówiło. Polonista przyniosła wiersz Słowackiego o wyborze Papieża - Słowianina. Można było zacząć rozmawiać z nauczycielami o takich sprawach, jak Katyń. Zaczęły im się otwierać usta. Po sposobie przeżywania wyboru Jana Pawła II można było rozpoznać, do kogo można mieć zaufanie, a wobec kogo należy być ostrożnym. To, jak okazywaliśmy te emocje pokazywało, czy traktujemy go jako swojego, czy jako obcego. To był moment, który przezwyciężył tak misternie budowany przez komunistów system alienacji społecznej.

Te reakcje były najlepszym sitem, które wskazywało osoby godne zaufania…

Tak, bo o sprawach wiary na przykład my ze sobą nie rozmawialiśmy. Natomiast od tego momentu, można było bez problemu odgadnąć, do kogo można mieć zaufania, a do kogo nie.

A jak długo trwały te nadzieje, które wtedy w Polakach kiełkowały? Czy pontyfikat je wzmacniał?

Te nadzieje zostały znacznie wzmocnione przede wszystkim zapowiedzią pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i potem, kiedy sama ta pielgrzymka trwała. Całościowy przekaz tej pielgrzymki był oczywiście zmanipulowany, ale my wszystkie te okruchy zbieraliśmy. Ta pielgrzymka, jak się potem okazało, miała wpływ na poważne wybory życiowe wielu z nas. Przyznam szczerze, że ja poszedłem do seminarium i zdecydowałem się na kapłaństwo właśnie po tej pielgrzymce. Nie bylem odosobniony, mój rocznik był w seminarium naprawdę bardzo liczny.

Papież Jan Paweł II nigdy nie bał się polityki i zawsze miał Polakom coś do powiedzenia. Jak ksiądz uważa, co Ojciec Święty powiedziałby nam dzisiaj?

W wymiarze jednostkowym, indywidualnym na pewno poradziłby wytrwanie przy przykazaniach, przy Bogu, przy własnym sumieniu. Jan Paweł II wciąż to powtarzał, że człowiek wierny swojemu sumieniu, potrafi zachować swoją tożsamość nawet w najtrudniejszych czasach. Z drugiej strony papież był też człowiekiem, który mówił nie tylko do nas, ale także za nas. Do mnie bardzo dotarło to, co mówił w Skoczowie w 1995 roku. Wtedy mówił właśnie za nas, upominał się o prawa chrześcijan i o prawa Polaków do obecności we własnym kraju. Upominał się w imieniu tych, którzy byli spychani do rangi obywateli trzeciej kategorii. W całej swojej otwartej prostocie przypomniałby nam to, do czego my jesteśmy zobowiązani - wierność Bogu, przykazaniom, ojczyźnie, wartościom, sumieniu, a z drugiej strony wobec tych ciągłych prób ośmieszania chrześcijaństwa, na pewno te słowa ze Skoczowa byłyby aktualne. Także aktualne byłyby, zresztą nigdy nie odwołane słowa skierowane do części katolickich elit związanych np. z Tygodnikiem Powszechnym. Powiedział przecież wprost, że jest zawiedziony ich postawą. Napisał to w liście do Jerzego Turowicza i tych słów nigdy nie odwołał.

A co radził w kwestii odnalezienia się na niwie europejskiej?

Wiele razy słyszałem, jak podkreślał, że nie trzeba przestać być Polakiem, żeby być Europejczykiem. Że polskość to powód do dumy, że Polska ma coś do zaoferowania Europie i nie trzeba się tej tożsamości wyrzekać, żeby do tej Europy wracać, bo my w Europie wciąż jesteśmy.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. PAP/EPA

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook