Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Moim obowiązkiem jest opowiadać o rodzicach

31.05.2014

To mama była kronikarzem i fotografem w naszym domu - opowiada Marta Kaczyńska.

"Powstała książka o moich rodzicach, której jestem autorką - udzieliłam wywiadu Dorocie Łosiewicz – opowiedziałam w tej ksiażce o rodzicach, o tym, jacy byli w życiu prywatnym, jacy byli na co dzień. To jest pewien mój obowiązek – opowiadać o rodzianch, skoro ich już z nami nie ma. Mój ojciec często był przedstawiany w sposób fałszywy, a ja chcę, żeby jak najwięcej osób wiedziało, jakimi ludźmi byli" - mówi Marta Kaczyńska o książce "Moi rodzice".

W wywiadzie dla "Dzień dobry TVN" podkreśla, że najważniejszy w tej książce jest wątek dotyczący jej rodziców. "Mam nadzieję, że ważne będzie to co napisałam o rodzicach i to zostanie zapmiętane. Ja i moje przemyślenia są na dalszym planie, ja miałam być tłem – mnie nie ma na okłądce. Chciałam, żeby to była książka o rodzicach, a ja jestem tylko narratorem" - mówi. 

Zaznacza, że de facto na swoją obecność zdecydowała się w momencie gdy pojawiła się w kampanii swojego ojca przed wyborami prezydenckimi w 2005 r. Jednak zaznacza, że na razie sama w życie polityczne nie zamierza się angażować - chociaż czasami to rozważa. 

Opowiadając o bogatym archiwum prywatnych zdjęć i pamiątek Lecha i Marii Kaczyńskich, które znalazły się w książce, zaznacza, że nic nie opowie o zmarłej parze prezydenckiej lepiej niż takie pamiątki. "To mama była kronikarzem i fotografem w naszym domu, dokumentowała wiele wydarzeń rodzinnych, pielęgnowała wszystkie zbiory, dbała aby te rzeczy nie zaginęły" - opowiada. "Mama zawsze była postacią drugoplanową, która wspierała ojca. Mama nie przejawiała ambicji politycznych, była świetnie zorientowana, zawsze robiła prasówkę tacie – jak piszę w książce, słuchała zawsze wszystkich audycji, była zupełnie na bieżąco. (…) Natomiast nie była zwierzęciem politycznym" - dodaje.

Marta Kaczyńska stwierdza także, że rodzice dawali jej dużo swobody. Ojciec z jednej strony – polityk prawicowy, chociaż bardziej centrowy, ale konserwatywny, ale dosyć liberalny, mama tak samo. Może z naciskiem na mamę, która była sojusznikiem moich w róznych pomysłach" - wspomina.

mc
[fot. blogpress.pl]

Facebook