Jedynie prawda jest ciekawa

Mjr Rylski „Brzoza”: Dzisiaj także poszedłbym do Powstania

31.07.2016

„Miłość do Ojczyzny czynami się mierzy” - mówi Zbigniew Wiesław Rylski ps. „Brzoza”, major w stanie spoczynku, który w czasie Powstania Warszawskiego walczył w batalionie „parasol”.

Podkreśla, że decyzję o wybuchu Powstania Warszawskiego wspólnie z rówieśnikami przyjęli z entuzjazmem i radością. „Jako wyszkolony w czasie wojny podchorąży po pięciu latach konspiracji i przynależności do Szarych Szeregów , liczyłem  że Powstanie Warszawskie przyniesie nam upragnioną wolność. Budujący był też entuzjazm warszawiaków, którzy w pierwszych dniach Powstania czynnie pomagali. Razem z nami budowali barykady, wspomagali np. żywnością i nie tylko” – podkreśla mjr Rylski.

Nie ma wątpliwości, że Powstanie Warszawskie miało sens i że dzisiaj  także, pomimo wieku, przystąpiłby do walki. „Gdyby to było konieczne, z całą pewnością poszedłbym” – mówi bez wahania. „Jestem przekonany, że nasza dzisiejsza młodzież również nie zawahałaby się, pomimo tej dyskusji o bezsensownym Powstaniu  Warszawskim” – dodaje. 

„To prawda, że wielu żołnierzy i cała przyszła kadra dała ofiarę krwi, jak również zginęły wielkie rzesze ludności cywilnej, podobnie jak w innych powstaniach w przeszłości w obronie Ojczyzny. Moim zdaniem, wszystkie współczesne zrywy niepodległościowe powstały dzięki naszej przeszłości. Miłość do Ojczyzny czynami się mierzy” – podkreśla mjr Zbigniew Wiesław Rylski, zapowiadając że wkrótce ukaże się jego książka – biografia żołnierzy batalionu „Parasol”, którą napisał, by utrwalić pamięć współtowarzyszy walki.

Nasz Dziennik / Frost
[Fot. 1944.pl/Nasz Dziennik]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook