Jedynie prawda jest ciekawa

Minister Rafalska we "wSieci": "Przez rząd PO Polska jest w ogonie EU"

27.07.2016

Polityka poprzedniego rządu, promująca przede wszystkim interesy lobby dużych pracodawców, doprowadziła do tego, że Polska została w ogonie Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wynagrodzenia – mówi minister Elżbieta Rafalska w rozmowie z Ewą Wesołowską na łamach najnowszego numeru tygodnika „wSieci”.

- Powiedzmy, że początek mamy już za sobą: bezrobocie na koniec czerwca spadło do 8,8 proc., wzrosło przeciętne wynagrodzenie, firmy tworzą nowe miejsca pracy. To najlepsza sytuacja na rynku pracy od 25 lat. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że po raz pierwszy od lat wzrost liczby pracujących jest efektem zawierania umów o pracę na czas nieokreślony, a nie umów czasowych. Może to wskazywać, że pracodawcy w mniejszym stopniu niż dotychczas wykorzystują umowy cywilnoprawne - mówi minister Rafalska.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej mówi o znaczeniu wzrostu gospodarczego. Twierdzi też, że pracodawcy odchodzą od tzw. umów śmieciowych.

- Niewątpliwie wysokie tempo wzrostu gospodarczego ma tu kluczowe znaczenie: przybywa ofert pracy, coraz trudniej o pracownika. o powoduje, że pracodawcy, którzy do tej pory mieli większą skłonność do zatrudniania na czas określony, gdy chcą zatrzymać pracowników, proponują im stałe etaty, dają podwyżki - powiedział.

Jednym ze sztandarowych pomysłów resortu rządzonego przez Elżbietę Rafalską jest wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. Rafalska zapowiada przełomowy rok we wzroście wynagrodzeń.

- Myślę, że bardzo duży wpływ na rynek pracy będą miały wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla zleceniobiorców i świadczących usługi w wysokości ponad 12 zł oraz podwyżka płacy minimalnej dla pracowników do 2 tys. zł brutto. Obie te regulacje wejdą w życie w styczniu 2017 r. To będzie przełomowy rok pod względem wzrostu wynagrodzeń. Rozwój firm nie może się opierać głównie na niskich kosztach pracy, jak do tej pory. Beneficjentem wzrostu gospodarczego muszą się stać pracujący, a nie tylko pracodawcy. Polityka poprzedniego rządu, promująca przede wszystkim interesy lobby dużych pracodawców, doprowadziła do tego, że Polska została w ogonie Unii Europejskiej, jeśli chodzi o wynagrodzenia - powiedziała.

Zwróciła również uwagę na dysproporcję w wynagrodzeniach między polskimi pracownikami, a zatrudnionymi w innych europejskich państwach.

- Znam firmy, które mają globalny zasięg, mają technologie nie gorsze, a czasem lepsze niż spółki niemieckie czy skandynawskie, a średnie wynagrodzenie u nich to 2,5 tys. zł.

"wSieci"

 

[fot. wPolityce.pl]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook