Jedynie prawda jest ciekawa

Miecugow: Nie jestem kapłanem lemingów

23.01.2015

"Dostaję agresywne listy oskarżające mnie o to, że jestem ukrytym PiS-owcem".

Z okazji dziesięciolecia "Szkła kontaktowego" na antenie tvn24 Grzegorz Miecugow - współautor i twórca programu - przekonuje w licznych wywiadach, że "nie czuję się kapłanem lemingów". Odrzuca przy tym sugestie, że program jest prowadzony w bardzo jednostronny, życzliwy dla rządu, sposób. 
Średnio mnie interesuje, co kto o nas myśli. (...) Myślę, że od ostatnich trzech lat więcej jest śmiechu z PO niż z PiS. Oczywiście czasami są takie sytuacje jak numer madryckiej trójki, no to wtedy oni królują. Ten program nie kreuje rzeczywistości" - oznajmia Miecugow.

I dodaje: "Satyra to jest poważna sprawa. To ciężka praca. Nam scenariusz pisze życie. Nie przygotowujemy się specjalnie" - czytamy w "Polsce The Times".

Miecugow przekonuje przy tym, że reakcje widzów są różne - więc nie można powiedzieć, że robi on program dla lemingów. "Dostaję bardzo agresywne listy oskarżające mnie o to, że jestem ukrytym PiS-owcem. Bardzo często zdarzało mi się krytykować premiera Tuska, który jest osobą irytującą, jeśli chodzi o gadki szmatki. (...) Wielokrotnie dawałem upust swojemu rozczarowaniu. A z drugiej strony dostaję telefon na antenie, że mówimy tylko o PiS. W momencie, gdy o PiS nie ma ani słowa" - zaznacza.

I tłumaczy: "Najbardziej jestem dumny z tego, że "Szkło kontaktowe" zostawia świat lepszym niż był. To znaczy, że gdyby tego programu nie było, świat byłby gorszy. Dla widza" - puentuje. 

Cóż... 

LL

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook