Jedynie prawda jest ciekawa

Michnik znów pluje: społeczeństwo strzeliło sobie w stopę

26.10.2015

„To absolutna kompromitacja państwa, społeczeństwa i narodu”.

Adam Michnik zawiedziony wyborami. Naczelny gazety z Czerskiej nie zaskakuje, obrażając PiS i jego wyborców. W jego ocenie Polacy dokonali złego wyboru.

„Zmiana, która na pewno będzie na gorsze, to wyraźny eurosceptycyzm, dosyć wyraźna germanofobia tego towarzystwa i dosyć wyraźna stawka na emocje ksenofobiczne, co widzieliśmy w kontekście uchodźców” - załamuje ręce Michnik. Strach jest jedynym przekazem.

Naczelny „GW” uważa, że zwycięstwo PiS-u w wyborach parlamentarnych będzie miało „katastrofalne konsekwencje” z powodu wyraźnie ksenofobicznego nastawienia tego ugrupowania.

„Rozumiem, że skoro jest tak silny potencjał ksenofobii, to każda władza musi się z tym liczyć. Z ksenofobią jest jak z seksem. To się robi, ale o tym się nie opowiada. A jeżeli lider formacji, która wygrywa wybory, mówi, że uchodźcy są nosicielami pasożytów, nie wiadomo czego, to to jest horror” - straszy i obraża Michnik.

W jego ocenie zdaje się demokracja jest zła. Przekonuje, że wybór Polaków to: „to absolutna kompromitacja państwa, społeczeństwa i narodu”. Tylko wygrana PO oznacza, że demokracja działa? Na Czerskiej zdaje się tak myślą.

„Nasze społeczeństwo tak, jak głosowało, strzeliło sobie w stopę. Ale na demokrację nie można się obrażać, demokrację trzeba szanować i z tego punktu widzenia nie wolno mówić, że wybory zostały sfałszowane, że to jest dzieło służb. Nie, Polacy tak zagłosowali i naszą rzeczą jest patrzeć tej władzy na palce, ale w sumie życzyć jej sukcesu. Nie w tej rewolucji ustrojowo-instytucjonalnej, tylko żeby nam nie zmarnowali Polski. Bo ja się boję, że ich rządy mogą być po prostu dla Polski szkodliwe” - tłumaczy Michnik.

Jak widać Polacy zawiedli Michnika. Ciekawe, czy tylko się obrazi. A może wyjedzie na dłużej, choćby do swojego przyrodniego brata, Stefana...

ez

[Fot. Heinrich-Böll-Stiftung/flickr.com/CC/Wikimedia Commons]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook