Jedynie prawda jest ciekawa

Michalkiewicz: Zabojkotować TVN na śmierć!

15.07.2014

Z jednej strony mnóstwo ludzi dało wyraz swej radości, że oto - wprawdzie dopiero po 22 latach od podjęcia przez Sejm uchwały lustracyjnej, niemniej jednak - przynajmniej jeden konfident dostał po mordzie, a poza tym - że oto przynajmniej jeden polityk dotrzymał złożonej publicznie obietnicy - a z drugiej strony podniósł się klangor nad upadkiem obyczajów – pisze Stanisław Michalkiewicz o spoliczkowaniu Michała Boniego przez Janusza Korwin-Mikkego.

Według publicysty, jak dotąd wszystkich przelicytował Janusz Palikot (Michalkiewicz nie wymienia go z nazwiska lecz określa mianem „biłgorajskiego filozofa”), który po incydencie „stwierdził, że >Hitler też tak zaczynał<, a w związku z tym >musimy powiedzieć: stop bydlakowi< - oraz wezwał niezależne media głównego nurtu, żeby Janusza Korwin-Mikkego bojkotowały.”

- Wydaje mi się, że w przypadku biłgorajskiego filozofa ta reakcja może wynikać z przyczyn osobistych. Mianowicie podejrzewam go, że przynajmniej od pewnego momentu mógł on wejść w niebezpieczne związki z bezpieczniakami, zostając agentem wpływu – stwierdza Michalkiewicz.

Zdaniem publicysty, jeśli te podejrzenia byłyby trafne, to nerwowa reakcja Palikota na incydent z Bonim byłaby zrozumiała. Ważniejszy jednak wydaje się pomysł, by niezależne media głównego nurtu „bojkotowały” Korwina.

Michalkiewicz podkreśla, że taki bojkot jest możliwy, bo niektóre media „zatrudniają w charakterze gwiazd konfidentów poprzebieranych za dziennikarzy, na przykład - resortową >Stokrotkę<”.

- Zatem poseł Palikot apeluje jak czekista do czekistów o jednolity front w obronie moralnych interesów konfidentów. Wprawdzie moment nie jest wybrany najszczęśliwiej, bo zarówno afera podsłuchowa, jak i podkarpacka ofensywa CBA pokazują, że między okupującymi Polskę bezpieczniackimi watahami znowu wybuchła wojna - ale mimo to nawet w tych warunkach porozumienie ponad podziałami jest możliwe, bo przecież każda bezpieczniacka wataha musi być zainteresowana ochroną konfidentów – twierdzi Michalkiewicz.

Publicysta zwraca jednak uwagę, że taki bojkot może działać też i w drugą stronę.

- Gdyby tak na przykład przyzwoici politycy zaczęli bojkotować telewizyjną stację TVN, którą podejrzewam, iż została utworzona przez wojskową razwiedkę i prezentuje jej punkt widzenia, to życie polityczne nabrałoby znacznie większej przejrzystości. Wiadomo byłoby wtedy, że do TVN chodzą wyłącznie konfidenci, że inni konfidenci ich przed kamerami przesłuchują słowem - konfident na konfidencie siedzi i konfidentem pogania – proponuje Michalkiewicz.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

JUB/michalkiewicz.pl

[fot. PAP/Tytus Żmijewski]
Słowa kluczowe:

korwin mikke

,

Michał Boni

,

TVN

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook