Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Michalkiewicz: Wszystkie ugrupowania są infiltrowane

28.01.2015

Zdaniem publicysty tygodnika „Najwyższy CZAS!” Stanisława Michalkiewicza za rozłamem w Kongresie Nowej Prawicy mogą stać tajne służby.

„Wszystkie ugrupowania polityczne, nawet te skromne, są infiltrowane przez tajne służby. Jednak między infiltracją a dominowaniem jest ogromna przestrzeń” - twierdzi Michalkiewicz w rozmowie z Rafałem Pazio.

Publicysta podkreśla, że podział partii konserwatywno-liberalnej może mieć szkodliwy wpływ na wynik, jaki ugrupowania o takim profilu osiągną w najbliższych wyborach. „Martwi mnie to, że opinii publicznej został przekazany zły sygnał. Nowa Prawica, która chce reformować państwo, zmieniać ustrój, w roku wyborczym pokazuje, że nie potrafi sobie poradzić sama ze sobą. To może zniechęcić nawet tych sympatyków, którzy dotychczas dochowywali wierności wolnościowemu programowi politycznemu” - mówi felietonista „Najwyższego CZASU!”.

Michalkiewicz uważa, że przekroczenie progu wyborczego w wyborach do Parlamentu Europejskiego przez KNP wywołało niepokój pookrągłostołowych elit.

„Wszystkie (...) ugrupowania uznały, tzw. Salon i media głównego nurtu, które podejrzewam o zdominowanie przez tajne służby, uznały zgodnie, że mizerny sukces KNP to zagrożenie dla demokracji w Polsce. W tym kontekście nie wykluczam, że bezpieka postanowiła zrobić z tym porządek i być może widowisko, które obserwujemy, jest ilustracją takiej próby”- przekonuje publicysta.

Stanisław Michalkiewicz podkreśla, że cała scena polityczna jest zdominowana przez „bezpiekę”. „Pan prezydent Komorowski jest wystrugany przez Wojskowe Służby Informacyjne. Nie bez kozery generał Marek Dukaczewski publicznie deklarował, że jeśli Bronisław Komorowski wygra wybory prezydenckie, to on sobie z radości otworzy butelkę szampana” - podkreśla publicysta w rozmowie z „Najwyższym CZASEM!”.

Felietonista krytycznie odnosi się również do Ewy Kopacz w roli premiera. „Została wystrugana na szefa rządu, bo nikomu nie wadziła. Jako popychadło jest wygodna dla każdego. Próbuje z psiapsiółek robić zaplecze polityczne, ale widać, że to materiał ludzki kiepskiej jakości. (...) Psiapsiółki są takie same jak ona. Np. taka pani Teresa Piotrowska, minister spraw wewnętrznych, następnego dnia po objęciu swojego urzędu zrzekła się oficjalnie nadzoru nad tajnymi służbami, chociaż ustawa o ministrze spraw wewnętrznych się nie zmieniła. Kto jej pozwolił się zrzec? Ktoś jej kazał? Ktoś, przed kim jej drżące kolana się natychmiast uginają” - mówi Michalkiewicz.

gah/Najwyższy CZAS!
Słowa kluczowe:

służby

,

partia

,

wynik

,

wybory

,

opinia publiczna

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook