Jedynie prawda jest ciekawa

Michalkiewicz: Soros to grandziarz

01.12.2016

"Stado autorytetów moralnych stratuje każdego kto ośmieli się wątpić w zatwierdzoną wersję wydarzeń".

„Kiedy z naszego nieszczęśliwego kraju ewakuuje się właśnie spółka Marks&Specner, być może po to, by ponownie zrobić tu miejsce spółce Marks i Engels, co to próbowała nam stręczyć socialismus , a nawet communismus, właśnie kończy swoją krótką i pracowitą wizytę chiński specjalista od finansów Song Hongbing” - opowiada Stanisław Michalkiewicz na antenie Telewizji Trwam, w programie „Myśląc Ojczyzna”.

„Do niezależnych mediów głównego nurtu zazwyczaj zapraszani są gentlemani, a gentlemani nie wiedzą, że w domu wisielca nie bardzo wypada rozprawiać o sznurze” - mówi Michalkiewicz.

Publicysta przypomina też o sztucznej legendzie Lecha Wałęsy i Balcerowicza.

„To też w narodowej historiografii oprócz rozmaitych legend, np. Lecha Wałęsy, co to przeskoczył płot, obalił komunizm i poprowadził cały świat ku świetlanej przyszłości, podtrzymywany jest mit o prof. Leszku Balcerowiczu i jego zbawiennym planie, który podobnie jak niegdyś plan sześcioletni, doprowadził nasz mniej wartościowy naród tubylcy do wiecznej szczęśliwości”

Michalkiewicz przekonuje, że plan Balcerowicza nie był jego autorstwa, a George'a Sorosa. Mówi o tym, że o takiej „terapii szokowej” pisał w swojej książce Song Hongbing.

„Polegał on na tym, by upatrzone na ofiarę kraje doprowadzić do gospodarczej zapaści, zwłaszcza w sektorze wytwórczym, a gdy już przedsiębiorstwa zaczną bankrutować, wówczas pojawiają się banksterzy z propozycją zamiany długów na udziały. W ten oto bezkrwawy sposób dokonuje się rabunku całych państw” - stwierdził.

Mówi też o tym jak George Soros wpływa na rzeczywistość polityczną i ekonomiczną w Polsce.

„Żeby jednak obrabowani nie zorientowali się w jaki sposób zostali zoperowani, rabusie muszą zasłonić sobie osłonę propagandową. W naszym nieszczęśliwym kraju zasłonę tę zapewnia środowisko 'Gazety Wyborczej', której grandziarz jest od niedawna nawet oficjalnym współwłaścicielem. No i 'Fundacja Batorego', która za niewielkie pieniądze skutecznie korumpuje autorytety moralne ze środowisk opiniotwórczych” - mówi Michalkiewicz.

„Stado autorytetów moralnych stratuje każdego kto ośmieli się wątpić w zatwierdzoną wersję wydarzeń” - dodaje.

Mly/TV Trwam

fot. [YouTube]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook