Jedynie prawda jest ciekawa


Michalkiewicz: Czy prof. Rzepliński był niepoczytalny?

31.05.2016

Publikujemy list otwarty, wysłany 29 maja do senatora Aleksandra Pocieja przez publicystę Stanisława Michalkiewicza.

Do Wielce Czcigodnego Pana Senatora Aleksandra Pocieja

List Otwarty

Szanowny Panie Senatorze!

Przysłuchując się Pańskiej dyskusji z panem senatorem Janem Marią Jackowskim zwróciłem uwagę na zdumiewający brak Pańskiej spostrzegawczości. Dyskutując z senatorem Jackowskim, a przy okazji – z panią redaktor Danutą Holecką, co jest osobliwością charakterystyczną dla tak zwanych niezależnych mediów głównego nurtu – zupełnie nie zauważył Pan słonia w menażerii. 

Chodzi mi o to, że tzw. „nadprogramowi” sędziowie, wybrani przez ustępujący Sejm, z udziałem Pańskich politycznych kolegów, są wybitnymi prawnikami – a w każdym razie byli – nieważne, czy słusznie, czy niesłusznie – przez polityków Platformy Obywatelskiej tak właśnie rekomendowani. Jako wybitni prawnicy nie mogli nie zdawać sobie sprawy, w jaki sposób, w jakim trybie i w jakim celu zostali wybrani do Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli nie zdawaliby sobie sprawy ani ze sposobu, ani z trybu, ani z celu, w jakim zostali wybrani, to znaczy, że albo nie są wybitnymi prawnikami – bo nawet zwyczajny prawnik, nie mówiąc już o wybitnym – jak na przykład Wielce Czcigodny Pan Senator – natychmiast spenetrowałby prawdę zarówno co do sposobu, trybu, jak i celu takiego wyboru, albo – jeśli nadal mamy uważać ich za wybitnych prawników, którzy zdawali sobie z tego wszystkiego sprawę, a mimo to wyrazili zgodę na taki wybór – to nie ma innego wyjścia, jak uznać ich za szubrawców, którzy zaakceptowali ten wybór z pełną świadomością jego bezprawności.W takiej sytuacji konieczne jest postawienie pytania, czy każdy z tych „nadliczbowych” sędziów TK, spełnia ustawowy warunek piastowania funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego. 

Rzecz w tym, że – o czym Pan Mecenas nie może nie wiedzieć – ustawa o TK wprowadza warunek, że sędzia TK powinien spełniać wymagania stawiane sędziom Sądu Najwyższego. Wśród tych wymagań – precyzowanych przez ustawę o Sądzie Najwyższym – a konkretnie przez art. 22 paragraf 1 punkt 2 – sędzia Sądu Najwyższego musi być „nieskazitelnego charakteru”. Czy osobnika legitymującego się wybitną wiedzą prawniczą i spostrzegawczością przynajmniej na przeciętnym poziomie, który pozwala wybrać się do Trybunału Konstytucyjnego w sposób przeprowadzony przez Sejm poprzedniej kadencji, można uznać za człowieka „nieskazitelnego charakteru”, czy też raczej za szubrawca, gotowego na każde łajdactwo w zamian za apanaże przysługujące sędziom TK? Jest to oczywiście pytanie retoryczne, ale w takim razie, czy Prezydent Rzeczypospolitej powinien być zmuszany do zaprzysięgania takiego szubrawca, a tym samym – do uczestniczenia w akcie krzywoprzysięstwa? 

Wreszcie – czy prezes Trybunału Konstytucyjnego, pan prof. Andrzej Rzepliński, który niewątpliwie był świadom tego, co się dzieje – bo jeśli nie był świadom, to znaczy, że był w tym momencie niepoczytalny, a więc jako niepoczytalny, nie powinien piastować stanowiska prezesa Trybunału Konstytucyjnego – przynajmniej biernie nie uczestniczył w tym akcie bezprawia, a w takim razie – czy od tego momentu nadal może być traktowany jako osoba „nieskazitelnego charakteru”, czy też od tego momentu trzeba uznać, iż jego charakter doznał nieusuwalnej skazy, która dyskwalifikuje go nie tylko jako Prezesa, ale nawet jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego?Jestem zdumiony, że dyskutując z panem senatorem Jackowskim w ogóle nie zwrócił Pan uwagi na te istotne okoliczności. 

Nie zamierzam wnikać, czy dlatego, że jest Pan z natury mało spostrzegawczy, czy też ze względu na lojalność wobec partii, dzięki której został Pan senatorem Rzeczypospolitej – bo Pańska osoba jest w tej sprawie – podobnie jak w wielu innych – pozbawiona wszelkiego znaczenia, niemniej jednak taki brak spostrzegawczości u senatora Rzeczypospolitej, którego głos może zdecydować na przykład o wojnie lub pokoju, jest szalenie niepokojący.Czy w związku z tym można uprzejmie prosić Wielce Czcigodnego Pana Senatora o łaskawe wyciągnięcie wniosków z tej sytuacji, bo wiadomo, że nie ma ludzi niezastąpionych, chociaż wielu lokatorów cmentarzy do ostatniej chwili uważało inaczej?

Stanisław Michalkiewicz

[fot. YouTube/Telewizja Republika]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook