Jedynie prawda jest ciekawa

Melak: śledztwo to wielka mistyfikacja

25.09.2014

Rozmowa z Andrzejem Melakiem, który w Smoleńsku stracił brata.

Stefczyk.info: „Gazeta Polska” informowała, że w materiałach śledztwa smoleńskiego znajdują się ekspertyzy pokazujące, że rządowy Tupolew, który uległ katastrofie w Smoleńsku, przeleciał nad słynną brzozą. O czym to świadczy, jeśli tak rzeczywiście jest?

Andrzej Melak: Jeśli to jest prawda, to wyjdzie na jaw, że z całą premedytacją kłamie się i wprowadza w błąd zarówno opinię publiczną, jak i rodziny. To pokazałoby, że całe to śledztwo to wielka mistyfikacja, mająca na celu niepowiedzenie prawdy i nierzetelne postępowanie instytucji, powołanych do tego, by tę sprawę wyjaśnić.

Jeśli jednak taka dokumentacja znajduje się w aktach śledztwa, to może naprowadzić śledczych na odpowiednie wnioski...

Wnioski w tej sprawie nasuwają się same. Ci, którzy próbowali dotrzeć do sedna sprawy, są przekonani, że sejmowy zespół badający tragedię smoleńską, że ekspertyzy polskich i zagranicznych naukowców mówią prawdę. W Smoleńsku mamy do czynienia z możliwością wybuchu na pokładzie rządowego Tupolewa jeszcze nad powierzchnią ziemi. Te tezy są prawdziwe, a badania były prowadzone rzetelnie. Wbrew temu, co mówili rządowi doradcy.

Oni do dziś mówią co innego. Dlaczego?

Oni przekonują, że Tupolew uderzył w ziemię i w wyniku tego rozpadł się. Jednak gdzie jest lej? Dlaczego zdjęcia z lipca, na których widać zestrzelonego malezyjskiego boeinga, pokazują niektóre elementy samolotu mniej zniszczone niż w Smoleńsku?

Obecna sytuacja przedwyborcza tworzy dobry klimat, by sprawą smoleńską zająć się w sposób bardziej rzetelny?

Do tej pory nie było w Polsce odpowiedniej atmosfery, nie było szans na rzetelne śledztwo. To się może zmienić, ale dopiero po wyborach parlamentarnych. Do tej pory spodziewam się utrzymania dotychczasowej linii. Donald Tusk będzie bronił w Brukseli tez, które tu proponował, a potem z żelazną konsekwencją realizował. Ci, którzy mu w tym pomagali, są dziś premierami, ambasadorami, generałami itd.

Jak Pan w tym kontekście ocenia ostatnie nominacje? Ewa Kopacz została premierem, Radosław Sikorski marszałkiem Sejmu...

Dodatkowo Tomasz Arabski jest ambasadorem, generałowie mają się dobrze na emeryturach. Każdy dotarł do swojego portu i jest spokojny i jak dotąd bezkarny.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. KBWLLP]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook