Jedynie prawda jest ciekawa

Melak: Państwo przestało działać

30.12.2014

Rozmowa z Andrzejem Melakiem, który w Smoleńsku stracił brata.

Stefczyk.info: Przed Świętami Bożego Narodzenia część rodzin ofiar tragedii smoleńskiej skierowała do sądu prywatny akt oskarżenia w związku z przygotowywaniem lotu do Smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku. W Pana ocenie to dobry krok?

Andrzej Melak: Nie znam tego aktu, ani jego szczegółów. Jednak w mojej ocenie każdy krok i decyzja, który może doprowadzić do wyjaśnienia sprawy smoleńskiej oraz postawienia w stan oskarżenia ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie wylotu, jest słuszny i zasadny. Być może, gdy zawiodą inne sposoby, ten może przyniesie jakiś efekt. Nie bez znaczenia jest jednak sprawa nacisku opinii publicznej. Bez niego niewiele się może zdarzyć. Ważne jest również to, że zmienia się sytuacja polityczna w Polsce. Coraz więcej osób żąda i chce zmian. To również wywiera presję i uświadamia ludzi, którzy decydują o losach tego aktu oskarżenia.

Pamiętamy, że prokuratura umarzając wątek dotyczący organizacji lotów przyznała sama, że rodziny mogą skierować do sądu akt oskarżenia, jakby wskazując, że materiał dowodowy pozwala na oskarżenie. Jak Pan to ocenia?

Państwo przestało działać, organa konstytucyjne państwa przestały działać. To samo tyczy się wymiaru sprawiedliwości. To jest cała odpowiedź. Nie można tak żyć, nie można w takim państwie spodziewać się niczego dobrego. Gdyby nie upór rodzin, gdyby nie działania prawników stojących po ich stronie, sprawa smoleńska dawno by się już rozmyła. Nie chcemy jednak takiego zakończenia, że się nam pokazuje, że w tej sprawie są winni, ale szkoda jest znikoma. Tak stwierdziła praska prokuratura.

O czym to świadczy?

Ginie 96 najważniejszych dla Polski osób, 400 stron liczą zarzuty skierowane do poszczególnych osób w tej sprawie, ale prokuratura uznaje, że mamy do czynienia ze znikomą szkodliwością społeczną czynów. To jest nie do uwierzenia, a na pewno nie do zaakceptowania.

W poniedziałek minęło 25 lat od zmian konstytucji. Prezydent Komorowski wskazywał, że to ważna zmiana, która pozwoliła zakończyć PRL i rozpocząć wolną i niepodległą Polskę. Co Pan sądzi o tej narracji?

Najlepiej o tych słowach świadczą wszelkie afery, które zostały wykryte, ale nie zostały osądzone. Tyle ich już zamieciono ich pod dywan, nikt nie został skazany. Nie ma winnych, a miliardy złotych i dolarów wyparowały z polskiej kasy, choć mogły wspomóc wiele ważnych dziedzin życia, jak politykę zdrowotną itd. I nigdy nie ma winnych. To jest coś, co trudno sobie uświadomić, szczególnie tym, którzy o wolność Polski walczyli. Obecnie kaci, prześladowcy mają wysokie świadczenia, a ludzie walczący o wolną Polskę muszą wybierać czy kupić jedzenie czy leki. Mamy pseudowolność. Nie o to walczyliśmy...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. M. Czutko]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

Melak

,

katastrofa smoleńska

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook