Jedynie prawda jest ciekawa

Medal Karskiego do Łodzi

02.11.2012

W czerwcu prezydent USA Barack Obama wręczył pośmiertnie prof. Janowi Karskiemu, najważniejsze amerykańskie odznaczenie cywilne Prezydencki Medal Wolności. Dzisiaj order wisi jako „trofeum” w siedzibie MSZ. Rodzina chce, żeby pojechał do muzeum w Łodzi, rodzinnym mieście Karskiego.

Postać prof. Jana Karskiego – człowieka, który jako pierwszy przywiózł na Zachód dowody nt. Holocaustu dokonywanego przez Niemców – świeci należnym blaskiem. Nic dziwnego, że wielu bardzo chce się przy tym blasku ogrzać.

Kiedy w czerwcu prezydent Obama wręczał pośmiertnie Karskiemu Medal Wolności, nie odbierał go bliski przyjaciel profesora, Eli Wiesel. Polscy dyplomaci – pomimo zapytań ze strony amerykańskiej o zyjącą jeszcze rodzinę - „zapomnieli” także o istnieniu dr Wiesławy Kozielewska-Trzaska, bratanicy Jana Karskiego i jego córki chrzestnej. W efekcie na uroczystość pojechał były szef dyplomacji Adam Rotfeld.


Już po uroczystości, odznaczenie trafiło do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wisi tam sobie nad salą konferencyjną, chyba jako „trofeum”. Dr Wiesława Kozielewska-Trzaska chciałaby, aby medal trafił do Muzeum Historii Miasta Łodzi czyli w rodzinnym mieście Karskiego. To tam znajduje się „gabinet Karskiego” – gdzie są wszystkie inne pamiątki przekazane notarialnie przez kuriera Polski Podziemnej (m.in. jego paszport, medal instytutu Yad Vashem i Order Orła Białego).

W czerwcu tego roku, bratanica Karskiego napisała do premiera Donalda Tuska protestując, aby medal „był przechowywany w ukryciu – szafie lub magazynie – do czasu wybudowania Muzeum Historii Polski”. „Uważamy, że Medal Wolności powinien zostać jak najszybciej pokazany Polakom. Za najwłaściwsze miejsce ekspozycji uważamy otwarty w 1999 r. pod patronatem mojego Stryja gabinet poświęcony Jego pamięci” napisała w liście do Tuska dr Kozielewska-Trzaska.

Gdy przez trzy miesiące nie nadeszła żadna odpowiedź z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, dr Kozielewska-Trzaska napisała list do prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego. I tu, niespodzianka. Szybko przyszła odpowiedź i podziękowanie. „Prezydent Komorowski odpisał, że zwrócił się o wyjaśnienia do szefa MSZ” – opowiada osoba znająca sprawę. Pytanie miało piorunujące działanie na urzędników z Alei Szucha: ponoć zapadła już decyzja o przekazaniu medalu do muzeum w Łodzi, po uprzednim zrobieniu kopii.

To dobra wiadomość dla bratanicy Karskiego. „Chcemy, aby zwrócić medal Polakom. Wszystkim Polakom, którzy mogliby go oglądać i w miejscu, jakie Jan Karski wyznaczył na swój ostatni ziemski adres. Jest nim Jego gabinet w Muzeum Miasta Łodzi. Rodzina nie chce dla siebie. Nie chcemy wieszać medalu sobie na ścianie i pozować przy nim do zdjęć” – mówi dr Kozielewska-Trzaska.

Paweł Burdzy z Chicago

[fot. Muzeum Miasta Łodzi]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook