Jedynie prawda jest ciekawa


Mec. Pszczółkowski: prokuratura zawraca ze złej drogi

06.05.2013

Rozmowa z mec. Piotrem Pszczółkowskim, pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie smoleńskim.

Stefczyk.info: Media cytują pismo szefa NPW płk. Jerzego Artymiaka, który zaznacza, że śledczy nie wykluczają hipotezy, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Ta możliwość jest wciąż brana pod uwagę. Czy to oświadczenie jest ważne?

Mec. Piotr Pszczółkowski: To jest ważna deklaracja. Bowiem w 2012 roku Prokurator Generalny Andrzej Seremet mówił przecież, że nic nie wskazuje, by prokuratura miała się tą teorią zajmować. Stanowisko naczelnego prokuratura wojskowego było odmienne od zawartego w obecnym oświadczeniu. Należy więc uznać, że to stanowisko ma znaczenie. Szkoda jedynie, że - przy całym szacunku - z tym oświadczeniem wystąpił szef NPW, a nie, że doszło do zrewidowania stanowiska Prokuratora Generalnego. Mamy jednak jasny sygnał, że śledczy wojskowi widzą potrzebę reasumpcji ogłoszonej rok temu przez Andrzeja Seremeta tezy. To pozytywne.

Szef prokuratury wojskowej przyznał, że hipoteza zamachu jest badana. Rzeczywiście jest badana?

Biorąc pod uwagę, że śledczy pobrali do badania próbki z wraku tupolewa w Smoleńsku, że zlecili badania na obecność materiałów wybuchowych, świadczy o tym, że faktycznie prokuratura prowadzi pewne działania w tym kierunku. I te działania podejmowano już rok temu. One oczywiście i tak były mocno spóźnione, ale wpisują się w pewne przejawy, wskazujące, że wersja udziału osób trzecich w tragedii smoleńskiej jest brana pod uwagę na poważnie. Oczywiście należy zbadać, dlaczego te działania były podejmowane dopiero po ponad dwóch latach od tragedii. Na wyniki badań czekamy do dziś. Jednak pewne działania pokazują, że śledczy zostali zmuszeni do podejmowania kroków, by hipotezę zamachową sprawdzić.

Płk Artymiak zaznacza w swoim piśmie, że dziś nie można oszacować, kiedy może dojść do zakończenia śledztwa w Polsce, ponieważ zależy to m.in. od tego, kiedy Rosja udostępni nam dowody w tej sprawie. Polskie śledztwo jest uzależnione od Rosji?

Nie kryję satysfakcji, że i w tym obszarze widzę zmianę. Również rok temu Prokurator Generalny stwierdził, że do zakończenia śledztwa smoleńskiego, ani oryginały czarnych skrzynek, ani wraku nie są potrzebne. Z tym nie zgadzały się od początku rodziny smoleńskie, nie zgadzali się pełnomocnicy. Autorytety prawnicze wyrażały swoje krytyczne uwagi. To jest więc kolejny krok w dobrą stronę. Znów spóźniony o kilka lat. Powstaje pytanie, dlaczego opinia publiczna była epatowana niezrozumiałymi opiniami, że wrak jest zbędny, że rejestratory są zbędne. Zawrócenie z tej niezgodnej z polskim porządkiem prawnym drogi jest dobrym kierunkiem.

Co to oznacza dla śledztwa?

To, że jego nie można będzie skończyć szybko. Niestety grzech pierworodny tego śledztwa, wybór złej podstawy prawnej dla badania tej katastrofy, spowodował, że nie mamy bezpośredniego dostępu do najważniejszych dowód, nie jesteśmy chociaż współgospodarzem postępowania. W tej chwili należy się spodziewać, że strona rosyjska będzie mogła swobodnie żonglować dowodami, będzie mogła przeciągać swoje śledztwo, a nasze śledztwo będzie w ten sposób również przeciągane. Z informacji podawanych ostatnio przez prokuraturę wynika, że jeszcze ogromna liczba wniosków dowodowych strony rosyjskiej czeka na realizację. To pokazuje, że śledztwo rosyjskie nie zmierza ku końcowi, oni raczej jest pełni rozkwitu. Na mocy decyzji z kwietnia 2010 roku dowody wrócą do Polski, jak rosyjskie postępowanie się zakończy.

Kolejne sondaże poparcia politycznego pokazują, że może dojść w Polsce do zmiany władzy. To może mieć jakiś wpływ na śledztwo?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Jestem prawnikiem, a nie politykiem czy dziennikarzem. Jakiś czas temu wyraziłem jednak publicznie pogląd i wciąż jestem tego zdania: z perspektywy trzech lat, widząc skalę zaniedbań i nieprawidłowości w badaniu tragedii smoleńskiej widzę, że tak długo, jak długo nie dojdzie w Polsce do zmian politycznych, tak długo w sposób rzetelny, godny i właściwy katastrofa smoleńska wyjaśniana nie będzie, z różnych powodów. Jednym z nich jest brak skutecznego i faktycznego zainteresowania władz i organów administracji rządowej, by wyjaśnić tę sprawę i prowadzić śledztwo w sposób rzetelny.

Rozmawiał TK
[Fot. Raport Millera]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook