Jedynie prawda jest ciekawa


Mec. Kownacki o kłamliwym filmie National Geographic nt. katastrofy smoleńskiej

27.01.2013

Telewizja National Geographic pokaże film "Śmierć prezydenta" nt katastrofy smoleńskiej. Autorzy dokumentu opierali się na raportach komisji MAK i komisji Jerzego Millera. Ustalenia niezależnych ekspertów nie zostały wzięte pod uwagę, "bo nie są dokumentami oficjalnymi". Najwidoczniej autorom dokumentu nie chodziło o dotarcie do prawdy, a jedynie o zekranizowanie oficjalnej wersji wydarzeń.

Już dziś wieczorem będzie można obejrzeć film dokumentalny o katastrofie smoleńskiej wyprodukowany przez kanadyjski kanał National Geographic zatytułowany "Śmierć prezydenta". Prorządowi dziennikarze, którzy ten film już widzieli mówią wprost - to bardzo dobry film, bardzo dobra ekranizacja raportów komisji Millera i rosyjskiej komisji MAK Tatiany Anodiny. Jak to możliwe, że tak szanowana stacja robi taki kłamliwy i daleki od prawdy dokument?


Bartosz Kownacki: Muszę od razu zaznaczyć, że jeszcze tego filmu nie widziałem i obejrzę go tylko z zawodowego obowiązku. Bo jeśli rzeczywiście to jest ekranizacja raportów komisji Millera i Anodiny to raczej niczego nowego się z niego nie dowiem. Poza tym powszechnie wiadomo, że przyczyny katastrofy nie zostały jeszcze wyjaśnione, ciągle pracuje polska prokuratura, wciąż nawet pracuje prokuratura rosyjska. Ustalenia tych raportów zostały przecież zakwestionowane i to nie tylko przez zespół pana Antoniego Macierewicza, ale nawet przez prokuraturę. W tej sytuacji rzetelna telewizja powstrzymałaby się od robienia filmu dokumentalnego. Bo ten film będzie przez wiele lat wpływał na stan wiedzy widzów i przez wiele lat zostanie w ludzkiej pamięci na całym świecie. I niezwykle trudno będzie, jeśli kiedyś dojdzie do innych ustaleń zmienić to pierwsze wrażenie wywarte przez ten film.

W filmie jest tylko napomknięte, że jakieś wątpliwości rzeczywiście są, ale nie ma ani słowa o tym, jakiego rodzaju są to wątpliwości. Pojawiają się za to wątki, co do których nie ma wątpliwości, że są wynikiem błędnych ustaleń komisji, jak choćby wątek obecności generała Błasika w kokpicie i jego naciski na załogę, aby lądować za wszelką cenę. Czy rodziny ofiar, choćby pana generała Błasika mogą na drodze prawnej walczyć o jakieś sprostowanie, zadośćuczynienie?


Bartosz Kownacki: Przede wszystkim trzeba by ustalić, czy i w jakim stopniu doszło do naruszenia dóbr osobistych określonych osób. Natomiast będzie to rzeczą niezmiernie trudną, bo twórcy filmu opierali się na raportach komisji, czyli na dokumentach oficjalnych. Zawierających błędy, ale niestety oficjalnych. Wiemy w jakiej atmosferze swój raport sporządzała pani Anodina. Wiemy, że podczas prezentacji wyników raportu zatrudniono w Rosji firmę PR, aby uwypuklić opinii publicznej ciekawostki zamiast rzetelnego wyjaśnienia i podania realnych przyczyn katastrofy. A to są dokumenty urzędowe, mają pieczęcie oficjalnych urzędów państwowych, to bardzo trudno będzie przeprowadzić przed sądem dowód przeciwny.

Co zatem można zrobić?

Bartosz Kownacki: Przede wszystkim trzeba zakwestionować ustalenia komisji Jerzego Millera. Bo na tej podstawie została w filmie uwydatniona rola gen. Błasika. Ta kwestia, to ustalenie komisji zostało zakwestionowane nie tylko przez niezależnych ekspertów, ale nawet przez prokuraturę. Wiadomo, że ciało generała Błasika znaleziono w jednym sektorze samolotu wraz z 12-toma innymi ciałami. Prokuratura przyjęła, całkiem logicznie, że wszyscy oni nie mogli się zmieścić w kokpicie, zatem niemożliwe, aby gen. Błasik był w kabinie i naciskał na pilotów podczas lądowania. A tak właśnie mówi raport Millera. I na podstawie tego raportu, błędnego raportu powstał nieprawdziwy film. Dlatego, że Jerzy Miller upierał się, żeby nie prostować i nie korygować ich ustaleń, teraz są tego owoce.

Film jednak zostanie w pamięci…

Bartosz Kownacki: Dlatego trzeba zrobić wszystko, musimy być wytrwali w tym, aby nie dopuścić do tego, aby kolejne takie filmy powstawały. Bo właśnie przez takie filmy międzynarodowa opinia publiczna za prawdę przyjmuje raport Anodiny. To smutne.

Rozmawiał Marek Pyza

Całą rozmowę obejrzyj w Studiu Telewizyjnym wPolityce.pl

fot. M. Czutko

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook