Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Kierownictwo PO strukturą zła"

26.09.2011

Edward Ćmiel, proboszcz ze Skawiny, wysłał do posła PO Jacka Krupy, list. Kapłan stwierdza w nim, że poseł nie spełnia kryterium osoby, na którą mogą głosować katolicy. Ksiądz zapowiedział, że swoimi opiniami będzie się dzielił m.in. z wiernymi ze swojej parafii.

„Gazeta Wyborcza” opisując sprawę dziwi się, stanowisku księdza, ponieważ – jak przypomina „GW” - poseł Platformy był jednym z inicjatorów wprowadzenia dnia wolnego w Święto Trzech Króli. Jednak parlamentarzysta, mimo iż mieni się katolikiem, głosował przeciwko ustawie chroniącej każde życie poczęte człowieka. To właśnie głosowanie w tej sprawie miało dać impuls księdzu do zaprotestowania ws. kandydatury Krupy.

Ksiądz ze Skawiny decyzją o zajęciu stanowiska w tej sprawie motywuje m.in. komunikatem z sesji Rady Biskupów Diecezjalnych obradujących w sierpniu na Jasnej Górze. ''Oczekiwanie, że Kościół stanie się wielkim milczącym na czas kampanii wyborczej nie ma uzasadnienia w nauce społecznej Kościoła'' – ogłosili hierarchowie.

Lider Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek proszony o komentarz w tej sprawie, przyznaje, że przywrócenie 
wolnego dnia w Święto Trzech Króli „jest wielką wartością dla życia chrześcijańskiego”.
- Cieszę się, że możemy świętować je publicznie. Udział w pracach nad jego przywróceniem posła Jacka Krupy jest jego zasługą, której wobec Boga i ludzi nikt mu nie odbierze – mówi portalowi Stefczyk.info Marek 

Jurek. Zaznacza jednak, że żadna pojedyncza zasługa czy nawet wiele zasług nie upoważnia nikogo do działania przeciw dobru wspólnemu i prawom ludzi.

- Norma moralna, przywołana w artykule 57 Evangelium Vitae, jest bardzo jasna: żadna władza nie ma prawa zezwalać na zabijanie niewinnych ludzi, sensem władzy publicznej jest ludzi przed tym chronić – przypomina lider Prawicy Rzeczypospolitej. - Władza Kościoła ma obowiązek zasady te przypominać wszystkim, a od katolików wymagać ich zachowywania. W przeciwnym wypadku wielu ludzi nabiera przekonania, że zasady te mają charakter umowny, że nie sięgają polityki, że nie obowiązują przy wykonywaniu władzy.

Rozmówca portalu Stefczyk.info zaznacza, że politycy ponoszą większą odpowiedzialność moralną.
- Kościół ma obowiązek o tym przypominać, o to apelować, a od katolików tego się domagać – tłumaczy były 
marszałek Sejmu.

Marek Jurek zaznacza, że w ostatnim numerze „Gościa Niedzielnego” pisze o potrzebie reakcji władzy Kościoła na działania kierownictwa Platformy Obywatelskiej przeciw prawu do życia.

- Kierownictwo to okazało się autentyczną strukturą zła. Oczywiście ofiarą tej struktury - i smutnym przykładem, jak ona działa - jest również poseł Jacek Kurpa. On i inni posłowie mogliby częściowo zadośćuczynić złu, którego byli jednocześnie ofiarami i sprawcami, zmieniając przywództwo partii, które ich do tego nakłoniło na przywództwo zdolne do moralnej odpowiedzialności – zaznacza lider Prawicy Rzeczypospolitej.

Marek Jurek zauważa, że opinia katolicka nie może i nie powinna udzielać jakiegokolwiek wsparcia politykom, 
którzy głosowali przeciwko życiu.
- W przeciwnym wypadku stajemy się współwinni ich decyzjom, traktujemy je jako decyzje podjęte w naszym imieniu. Posła Krupy nie dotknęły kary kościelne, a jedynie otrzymał wiadomość, że nie powinien – wobec swych decyzji politycznych – liczyć na poparcie świadomych katolickich wyborców – zauważa Jurek.

Polityk zaznacza, że ma nadzieję, iż odważna reakcja ks. prał. Edwarda Ćmiela, wobec którego deklaruje on pełną solidarność, jest zapowiedzią działań wobec głównych sprawców parlamentarnego dramatu, członków kierownictwa partii rządzącej z premierem Donaldem Tuskiem na czele.

saż

[fot. PAP]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook