Jedynie prawda jest ciekawa

Mann: SB chciała, bym kablował na kolegów

05.01.2015

„Odmówiłem. Powiedziałem, że jeśli mi nie dadzą paszportu, to trudno”.

Wojciech Mann, znany dziennikarz i prezenter, który robił karierę w PRLowskich mediach, opowiedział o swoich kontaktach z SB. W wywiadzie z „GW” Mann wskazuje, że esbecy chcieli, by „kablował na kolegów”.

Prezenter wskazuje, że był obiektem zainteresowania esbecji. „Ja to przeżywałem, miałem odmowy paszportów, już nie mówię o agitacji” - przyznaje Mann. O jaką agitację chodziło? „Żeby kablować na kolegów. Pod koniec lat 70. Przy okazji któregoś mojego starania o paszport pojawiło się dwóch sympatycznych oficerów, którzy chcieli porozmawiać ze mną po przyjacielsku. Podziwiali moją sytuację zawodową, a skoro taki jestem popularny, mógłbym im wiele opowiedzieć” - tłumaczył Mann.

Jak się odbyło spotkanie z SB? „Zaprosili mnie do lokalu, postawili herbatę i wyciągnęli z teczki papiery, że pracowałem w Londynie w hotelu. To znaczy - ktoś im tę wiadomość przekazał, przecież ja się w tym hotelu nie rejestrowałem. Chcieli stworzyć wrażenie, że wiedzą wszystko, a ja jestem pionkiem” - podkreśla. Zarzeka się, że „odmówił”.

„Powiedziałem, że jeśli mi nie dadzą paszportu, to trudno. Nie chcę wchodzić w szczegóły” - ucina Wojciech Mann, choć od razu dorzuca jeszcze pewną związaną z tym wydarzeniem anegdotkę: „Najśmieszniejsze było to, że jeden z nich, kiedy już się zorientował, że kiszka z tej współpracy, poprosił, czy mógłbym dla jego córki nagrać kasetę z piosenkami: 'Pan redaktor sam wybierze, pan ma te płyty, co my ich nie mamy'”. Jak widać kontakty pana redaktora z SB jednak nie były tak dramatyczne, jak wcześniej sugerował...

TK,dziennik.pl
[Fot. Youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook