Jedynie prawda jest ciekawa

Manipulacje gazem z łupków

22.11.2012

Czy ostatnie decyzje Parlamentu Europejskiego rzeczywiście przybliżają Polskę do wydobywania gazu z łupków? O sprawie rozmawiamy z prof. Mariuszem-Orionem Jędryskiem, inicjatorem poszukiwań gazu z łupków w Polsce, b. Głównym Geologiem Kraju, a obecnie posłem Prawa i Sprawiedliwości.

Stefczyk.info: Politycy PO przedstawiają jako wielki sukces przyjęcie przez Parlament Europejski tzw. raportu środowiskowego europosła Platformy, Bogusława Sonika. Ale są też poważne wątpliwości co do tego raportu, podkreślające, że lewica i Zieloni wprowadzili do niego obostrzenia stawiające wydobycie gazu z łupków na granicy opłacalności. Jakie jest pana zdanie?

Mariusz Orion-Jędrysek: W raporcie rzeczywiście są zapisy, które utrudniają do tego stopnia wydobywanie gazu z łupków, że cały proces technologiczny należałoby właściwie przeprowadzać w inkubatorze. Tak się nie da. Jest to bowiem działalność geologiczno-górnicza, a taka zawsze powoduje jakieś efekty uboczne. Należy jednak pamięta, że związane z eksploatacją gazu z łupków wiercenia, są  najmniej inwazyjną metodą górniczą. Zagrożenia dla środowiska naturalnego są więc znikome. Przeprowadziłem w Sejm dwie duże konferencje na ten temat, ale nie  przebiły się do mediów. Z Bogusławem Sonikiem chciałem spotkać się zaraz po wyborach, ale nie wyraził ochoty. Widać wszystko wie.

Jego raport w większości mediów został przedstawiony jako krok naprzód …

To jest krok naprzód na taśmociągu, który leci do tyłu.  Nasz rząd nie nadąża za tym czego wymagają okoliczności. I to zarówno ze strony inwestorskiej, jak regulacji europejskich. Nie dzieje się nic. To jest tragiczna żenada i pomyłka. Proszę pamiętać, że pierwsze koncesje na wydobywanie gazu z łupków zostały wydane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości już w 2007 r. Towarzyszyła temu konkretna strategia. Przygotowano projekty dwóch nowych ustaw, powołano organy doradczo-kontrolne i bazę ekspercką. Platforma Obywatelska wyrzuciła to wszystko do kosza, nie przedstawiając nic w zamian. Przeforsowała np. prawo geologiczne i górnicze gorsze od tego, które było. O czym my więc mówimy? Będą wycofywać się zagraniczni inwestorzy, a sami nie poradzimy sobie, bo polskich technologii w zakresie wydobycia gazu z łupków, przy tej postawie rządu, długo nie będzie.

Słychać zachwyty nad odrzuceniem przez Parlament Europejski apelu o moratorium na wydobycie gazu z łupków. Czy rzeczywiście jest to powód do chwały?

Sprawa moratorium pokazuje stopień absurdu jaki za sprawą niektórych środowisk towarzyszy sprawie eksploatacji gazu z łupków. Nie wykluczam scenariusza, że najpierw ktoś symuluje problemy, a potem  w wielkiej chwale sam je rozwiązuje. Chęci wprowadzenia moratorium towarzyszyły tak żenujące „argumenty”, że trudno było nawet z nimi dyskutować. Musiały przepaść w merytorycznym głosowaniu, z czego wszyscy świetnie zdawali sobie sprawę. Nie zaskoczyłoby mnie, gdyby moratorium było od początku manipulacją i działaniem PR-owskim, które daje sztuczny sukces Platformie Obywatelskiej.

Czyli batalia o gaz łupkowy potrwa jeszcze długo …


Oczywiście. Rosja, której 60 proc. dochodu narodowego bazuje na zasobach naturalnych, zrobi wszystko, by nie był eksploatowany gaz z łupków w Europie, a szczególnie w Polsce.

JKUB

[fot. PAP/EPA]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook