Jedynie prawda jest ciekawa


Wipler: Mandatomania rządu Tuska

09.01.2013

Eksperci i politycy opozycji nie zostawiają suchej nitki na pomysłach rządu, który chce ratować budżet karami z mandatów. Ministerstwo transportu Sławomira Nowaka i finansów Jacka Rostowskiego chcą zwiększyć „dochody” państwa z kar za wszelkie przewinienia, nie tylko drogowe, z 5 do 20 miliardów złotych rocznie. To oznacza zwiększenie opresyjności państwa o niespotykany w krajach cywilizowanych poziom. O mandatomanii rządu Donalda Tuska rozmawiamy z Przemysławem Wiplerem, posłem PiS.

Co pan sądzi o swoistej filozofii ograniczania prędkości jazdy w sytuacji, gdy świat dąży do jej zwiększenia przy jednoczesnym stworzeniu bezpiecznych warunków dla szybkiego przemieszczania się, np. w postaci budowy dobrej jakości dróg i ich lepszego oznakowania?

Problem polega na tym, że obecna mandatomania nie ma nic wspólnego ze względami bezpieczeństwa, ale ma podłoże fiskalne. Ma na celu zabranie 1,3 miliarda złotych z kieszeni Polaków. Jest do powiększanie podatków, gdy ich formalnie nie powiększono. Jedynym sposobem przerwania tego szaleństwa jest spowodowanie, aby potencjalne wpływy z mandatów nie były dochodami państwowymi, lecz przeznaczenie ich np. na jakąś organizację pożytku publicznego lub na jakiś słuszny cel. Jeżeli minister finansów będzie miał świadomość, że nie zarobi nic z mandatów, to będą stawiali fotoradary tylko tam, gdzie faktycznie są potrzebne, gdzie poprawiają bezpieczeństwo. Trzeba rozerwać więź ekonomiczną między między fotoradarami a prostym zasilaniem budżetu. Kierowcy nie mogą być traktowani przez państwo jak jelenie, na które może polować i je skubać poprzez stawianie fotoradarów w najbardziej absurdalnych miejscach. Mam właśnie kilka interwencji w takich sprawach, i to tylko w Warszawie. Na przykład w Wilanowie, na mało uczęszczanej ulicy jest nagle nakaz zwolnienia do 30 kilometrów na godzinę bez żadnego uzasadnienia, a obok znaku postawiono fotoradar. Albo inny przykład. Na Wisłostradzie, tam gdzie zrobiono równoległy objazd obok tunelu. Jest na nim ograniczenie do 30 km/h choć nie ma tam żadnych przejść dla pieszych, chodników czy innych niebezpieczeństw. Fotoradary „strzelają” tam w kierowców jak w zające, zwłaszcza w nocy. To miejsce jest najdroższym zakładem fotograficznym w mieście.

Warto w ogóle dodać inną rzecz, która rzuca światło na „filozofię” tego rządu. Minister finansów Jacek Rostowski i większość rządowa przewidzieli czterokrotny wzrost wpływów z kar, mandatów i grzywien, z 5 do 20 miliardów złotych. Tak więc „filozofia” polega już nie tylko na ustawianiu wszędzie fotoradarów, ale na karaniu przez policjantów-tajniaków za przechodzenie w niedozwolonym miejscu. Lecz jest jeszcze inny problem. Mianowicie w odpowiedzi na interpelację dowiedziałem się, że w ostatnich trzech latach niesłusznie pobrano z kar 2,5 miliarda złotych, które musiano zwrócić. Tak więc można przyjąć, że teraz będzie podobnie, ale presja na ściągnie kar, jak i kwoty przewidziane do ściągnięcia są większe.

W PRL krążył taki dowcip: „pomóż milicji, pobij się sam”. Czy teraz Polacy ukują powiedzenie: „pomóż rządowi Donalda Tuska – przekraczaj dozwoloną prędkość”?

Tak faktycznie może być, skoro – zdaniem rządzących – doszedł kolejny obowiązek, czyli konieczność jeżdżenia trochę za szybko.     

A czy są w ogóle w Parlamencie szanse na rozerwanie – jak pan powiedział – tej więzi ekonomicznej między budżetem a karami finansowymi z mandatów?

Zobaczymy. Będę wkrótce przekonywał kolegów z klubu, aby rozpocząć prace nad takimi rozwiązaniami, w których dochody z kar mandatów nie będą szły do budżetu państwa. Jeżeli rządowi położymy na stół taką propozycję i powiemy „pokażcie Polakom, że wasze intencje w dziele zapewnienia im bezpieczeństwa są szczere, i że nie chodzi wam o zasilenie budżetu”. No i wówczas przekonamy się, czy są zwykłymi hipokrytami chcącymi napchać budżet pieniędzmi z kar, czy dbają bezpieczeństwa. Dziś minister Sławomir Nowak mówił w radiu, że jego marzeniem jest nie zarobienie na kierowcach ani jednej złotówki. Więc trzeba sprawdzić tę jego deklarację i powinniśmy mu pomóc spełnić to marzenie.

Wspomniał pan o interwencjach w sprawie stawianych fotoradarów w miejscach, gdzie są one niepotrzebne. Jak Polacy generalnie patrzą na tę „fiskalną” działalność obecnej władzy?

Co ciekawe zgłaszają się do mnie nie tylko kierowcy, ale i zwykli mieszkańcy, do których przyjeżdża samochodami rodzina czy znajomi i muszą płacić po kilkaset złotych. A jak Polacy patrzą generalnie to się pewnie przekonamy w czasie najbliższych wyborów. Ale już teraz mogę powiedzieć, że nie znam nikogo, kto by chwalił masowy zakup fotoradarów.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]       

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook