Jedynie prawda jest ciekawa


Mamy system opresyjny dla przedsiębiorców

06.09.2012

Nawet człowiek po lekcjach ekonomii czy troski o finanse rodzinne trafia przecież do rzeczywistości, która istotnie odstaje od tego, co go uczyli - w rozmowie ze Stefczyk.Info mówi Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha.

Stefczyk. Info: Prasa przynosi informacje z których dowiadujemy się, że miesięcznie upada 77 polskich firm. To wynik najgorszy od 2004 roku, gdy w ciągu całego roku upadło ponad 1000 przedsiębiorstw. W tym roku przewiduje się, że może ich być ponad 900. Powodem jest tylko kryzys? Mamy się czym niepokoić?

Ten wynik trzeba skonfrontować z liczbą firm, które powstają. Bo to, że firmy upadają jest normalną sprawą i urokiem wolnego rynku. Problem pojawia się wtedy, gdy dynamika ta jest kiepska, a nowe przedsiębiorstwa nie pojawiają się w miejsce tych, które znikają. Wynika to z tego, że mamy istotne spowolnienie gospodarcze, które powoduje, że wzrost gospodarczy jest znacznie poniżej naszych możliwości. Nawet ten, optymistycznie założony przez rząd, wzrost na poziomie 2,5 proc. jest zaledwie ok. 40% tego, co moglibyśmy mieć. Wzrost gospodarczy dla takiego społeczeństwa jak polskie, przy jego mobilności, przedsiębiorczości i pracowitości, powinien być w okolicach 6-7 procent, tak jak był wtedy, gdy jeszcze nie zbudowano muru biurokracji i nie opodatkowano pracy w sposób absurdalny, co miało miejsce na przełomie stuleci, w końcówce lat 90. Przyczyną jest zatem spowolnienie gospodarcze i oczekiwanie jeszcze większego załamania, ale także, co jest może istotniejsze, to, że nie następują w Polsce konieczne zmiany systemowe, które uwolniłyby inicjatywę i przedsiębiorczość Polaków. Bez zmian systemowych polegających na obniżeniu kosztów pracy, deregulacji prawa gospodarczego i wreszcie zmiany widzenia i prowadzenia spraw w urzędach, nie będzie możliwe wykorzystanie naszego potencjału. Będziemy skazani na takie powolne zsuwanie się ze ścieżki kilkuprocentowego wzrostu, na której jeszcze do niedawna byliśmy.

Mówi pan o konieczności zmian w urzędach. Według raportu World Economic Forum polscy przedsiębiorcy narzekają na bariery biurokratyczne bardziej niż mieszkańcy Zimbabwe.

To badanie jest trochę wyrazem narzekania Polaków i nie oddaje do końca rzeczywistości, bo Zimbabwe jest krajem, który ciężko nawet porównywać do Polski. Tak czy inaczej, nie potrzeba nawet badań, wystarczą kontakty z środowiskiem przedsiębiorców, aby skonstatować kilka wniosków. Po pierwsze, nowe firmy nie są tworzone na taką skalę jak kilka lat temu, ponieważ jest zbyt duża bariera wejścia przedsiębiorstwa na rynek. Z chwilą zarejestrowania firmy nawet najmniejszy przedsiębiorca, musi na dzień dobry płacić podatki socjalne zwane składką ZUS w wysokości niemal 1000 złotych i płacić memoriałowo faktury VAT za pieniądze, których jeszcze nie otrzymał. Faktyczne terminy rozliczeń są przecież często inne niż te deklarowane na fakturach. Drugi element to taki, że firmy nie rozwijają się jak należy, bo w kraju panuje wręcz system opresyjny dla przedsiębiorców, czego wyrazem jest to, o czym mówiłem wcześniej – wysokie opodatkowanie pracy i bariery natury biurokratycznej.

Profesor Krzysztof Rybiński postuluje także zmiany w Ministerstwie Edukacji Narodowej, którego program powinien uwzględniać edukację ekonomii i troski o finanse. Czy to mogłoby coś zmienić?

Programy edukacyjne, oczywiście mogą pomóc, ale są fetyszyzowane. Nawet człowiek po lekcjach ekonomii czy troski o finanse rodzinne trafia przecież do rzeczywistości, która istotnie odstaje od tego, co go uczyli. Po to, aby dać szansę Polakom podejmowania trafnych decyzji ekonomicznych, zwłaszcza tych dotyczących finansów rodzinnych i gospodarstw domowych, trzeba uczynić ich obywatelami. To jest postulat wychodzący naprzeciwko tego, co wszyscy odpowiedzialni ludzie w Polsce mówią – że chcielibyśmy mieć społeczeństwo obywatelskie. A kim jest obywatel? To taki, który posiada (może mieć cokolwiek – dom, działkę czy gospodarstwo rolne) i z faktu posiadania łoży – na państwo, na wspólnotę lokalną. Zatem pierwszą rzeczą, którą należałoby zrobić, to pozwolić Polakom stać się właścicielami majątku w którym żyją – mieszkań, warsztatów, etc. Bez przejścia z optyki najemnika i lokatora na właściciela, nie ma możliwości wyćwiczenia postaw, które chcielibyśmy osiągnąć. Proszę zwrócić uwagę, że rolnicy, którzy od zawsze byli właścicielami, w znacznie mniejszym stopniu są podatni na fantasmagorie. Mają po prostu zakorzenione w swojej mentalności, że trzeba pracować, nie wolno konsumować czegoś, co nie urosło, czyli zadłużać się i należy odkładać pieniądze na czarną godzinę. To jest mentalność chłopa, która akurat w tym przypadku jest niezwykle pozytywna. Chłop wie, że jak mu nie urośnie, to nie będzie miał, a jak ma gospodarstwo, to musi o nie dbać, bo je straci. Fundamentem jest zatem budowa społeczeństwa obywatelskiego poprzez uczynienie Polaków właścicielami, którzy będą odpowiedzialni za swoją własność.

Przy projekcie budżetu na 2013 r. okazało się, że rząd po raz czwarty chce sięgnąć do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Łącznie kwota wyciągnięta z FRD na bieżące potrzeby wynosi już 17 mld złotych. Czy te działania są odpowiedzialne?

Oczywiście łatanie dziur budżetowych pożyczkami, prawdopodobnie bezzwrotnymi, z tego typu funduszów długoterminowych jest niewłaściwe. Rząd powinien tak sprawować władzę, by móc zbilansować budżet państwa i finanse publiczne. Natomiast co do samej istoty FRD – jest wiele lepszych pomysłów na budowanie naszego bezpieczeństwa demograficznego niż odkładanie pieniędzy na jakieś konto. Te pieniądze nie powinny leżeć na koncie i być inwestowane w mniej lub bardziej bezpieczne projekty. One powinny być wykorzystywane, by zmienić mentalność i warunki ekonomiczne Polek, by te mogły i chciały cieszyć się macierzyństwem. Cóż nam po pieniądzach, skoro nie będziemy mieć dzieci w przyszłości? Akurat ten Fundusz powinien być aktywny – powinien finansować te projekty, które pozwolą zmienić coś już teraz, także na płaszczyźnie kulturowej, co mogłoby wpłynąć na postawy Polek i Polaków. Same pieniądze odkładane nie wystarczą, zwłaszcza jeśli są zabierane na bieżące potrzeby rządu. 

not. sv

[Fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook