Jedynie prawda jest ciekawa

Maliszewski: PO znajduje się w wizerunkowym bagnie

08.08.2015

"Ewa Kopacz chce udowodnić, że to ona rządzi. Tymczasem ludzi nie interesuje to, jak premier ustala jedynki na listach PO” – mówi dr Maliszewski dla "GPC".

W „Gazecie Polskiej  Codzienne” ukazał się artykuł Jacka Liziniewicza, który pokazuje ogromne zmiany na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej. Rewolucję skomentował Jan Rulewski, senator PO oraz dr hab. Norbert Maliszewski. 

„To przypomina trochę sytuację z kampanii prezydenckiej, kiedy nagłą woltę zrobił Bronisław Komorowski. Rozumiem panią premier i pomysł odsunięcia polityków, którzy są balastem, ale jednak jest ryzyko, że zostanie to źle odczytane przez elektorat . Wewnętrzne zamieszanie nie robi dobrego wrażenia. Pod tym względem przegrywamy z PiS do zera. W tamtej partii zupełna cisza. Żadnych przecieków. Bez gorączki i emocji” – mówi  „GPC” Rulewski. 

Zdanie to podtrzymuje dr hab. Norbert Maliszewski, z Uniwersytetu Warszawskiego. „Platforma po raz kolejny sprawia wrażenie, że zajmuje się jedynie sama sobą. To duży błąd, za który partia ta była wielokrotnie krytykowana. Teraz Ewa Kopacz chce udowodnić, że to ona rządzi. Tymczasem ludzi nie interesuje to, jak premier ustala jedynki na listach PO” – mówi dr Maliszewski.

I dodaje, że pojawienie się Schetyny na listach w Kielcach jest kompletnie bez sensu. „Takie ustawienie list, gdzie szefowie regionów znajdują się na dalszych miejscach, może prowadzić do pogłębienia wewnętrznych napięć. Baronowie będą musieli bić się o głosy, to może doprowadzić do sytuacji, że zamiast walczyć z konkurentami, kandydaci PO będą walczyli ze sobą” – podkreśla dr Maliszewski.

"PO znajduje się w wizerunkowym bagnie. Im bardziej się szamocze, tym głębiej się zapada. To może być bardzo niebezpieczne"- zaznacza Maliszewski.

GPC/es

fot. PAP/Radek Pietruszka

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook