Jedynie prawda jest ciekawa


Majstrowanie przy ABW nie skończy się dobrze

21.08.2012

Najsilniejsza służba, jaką niewątpliwie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, musi normalnie pracować. Majstrowanie przy stosunkowo młodej agencji (bo powstałej w 2002r.) jest niepotrzebne i nie skończy się niczym dobrym - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.Info Marek Opioła, poseł PiS i członek komisji ds. służb specjalnych.

Stefczyk. Info: Dzisiejszy „Dziennik Gazeta Prawna” przynosi informację o tym, że nawet 1000 osób może odejść z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co stanowi 20% całej ABW. Czy sprawa była podniesiona na posiedzeniu komisji służb specjalnych?

Komisja nie miała świadomości o tak ogromnej liczbie planowanych odejść z Agencji. Przy projektowaniu budżetu zadawaliśmy pytania na ten temat, ale wtedy uspokajano nas i odsyłano do premiera i ministra spraw wewnętrznych. Tylko dzięki publikacji mediów mamy wiedzę o tych prośbach o odejście i przejście na emeryturę. Niestety, kwestia nie dotyczy tylko szeregowych pracowników. Co więcej, nawet na samych szczytach ABW mamy takie przypadki – kilka miesięcy temu ze służby odszedł płk Białek, zastępca szefa Agencji. Liczba odejść jest niezwykle niepokojąca – jako opozycja uczulaliśmy rządzących na ten fakt przy powstawaniu reformy emerytalnej, która wydłuża wiek przejścia na emeryturę z 15 lat służby do dwudziestu pięciu. Odejścia ze służby są m.in. konsekwencją tej reformy. Służby po prostu nie lubią dużej liczby zmian.

Chcielibyśmy dopytać o kontrolę komisji. Czy jej opieka nad służbami to fikcja, skoro nie są państwo informowani przez rząd o tym, co się dzieje? Kwestie o których mówiliśmy nie są konsultowane i omawiane?

Jeżeli rząd nie informuje komisji w tak ważnych przypadkach, to faktycznie kontrola komisji staje się fikcją. A trzeba dodać, że mówimy tu nie tylko o wspomnianej sprawie odejść z ABW, bo to samo dotyczy ostatnich informacji dotyczących malwersacji finansowych w Agencji Wywiadu czy na przykład kwestii eksplozji w  budynku ABW. To są sprawy o których członkowie komisji nie mieli żadnego pojęcia i nie mieliśmy o nich żadnych informacji. Za rządów koalicji PO-PSL komisja musi sama zadać o te sprawy pytania, bo ani premier, ani ministrowie odpowiedzialni za poszczególne służby, nie informują komisji. Jedyna realna kontrola komisji odbywa się przy planowaniu budżetu i sprawozdań z jego wykonania. To jest smutne.

Istotna jest również kwestia przywilejów dla pracowników ABW. Oprócz wydłużenia wieku przejścia na emeryturę, o której pan wspomniał, „DGP” pisze o likwidacji dodatków, np. za znajomość języków obcych.

Przede wszystkim najgorszą rzeczą są te odejścia. Jeżeli odejdą funkcjonariusze z piętnastoletnim doświadczeniem, a mowa tu o takich, którzy weszli do służb już po 1990r., to tracimy sporą grupę ludzi, którzy mają olbrzymie doświadczenie i ogromną wiedzę; to po prostu najbardziej wartościowi funkcjonariusze. A jeśli do tego weźmiemy pod uwagę cięcia w dodatkach motywacyjnych, bo tego typu kwestiami są dodatki za biegłą znajomość języków obcych, to trzeba stwierdzić, że rząd wprowadza niepotrzebną zawieruchę, a atmosfera w służbach staje się zła – i to bez względu na to, jaki byłby szef ABW. Stąd rozumiem zachowanie kierownictwa Biura, które przyszło do nas na posiedzenie komisji i powiedziało wprost: brakuje nam dwunastu milionów złotych do normalnego funkcjonowania. Pod wpływem opozycji komisja przyjęła jednogłośnie dezyderat, aby zwiększyć jej budżet. Oczywiście skończyło się to zablokowaniem przez ministra finansów, który oznajmił, że nie będzie szukał w budżecie tych pieniędzy, bo po prostu ich nie ma. Tymczasem równolegle na inną agencję ochrony rządu premier wydaje kilka milionów złotych z własnej puli.

A jak skomentuje pan plotki o planowanej rewolucji w organizacji służb? Miałaby ona pozbawić ABW możliwości prowadzenia śledztw, a część kompetencji miałaby zostać przeniesiona do CBŚ.

To złe rozwiązanie. Najsilniejsza służba, jaką niewątpliwie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, musi normalnie pracować. Majstrowanie przy stosunkowo młodej agencji (bo powstałej w 2002r.) jest niepotrzebne i nie skończy się niczym dobrym. Przed służbami stoją duże wyzwania i nie powinno się dzisiaj zawracać im głowy możliwymi zmianami. Przykładem takiego wyzwania jest choćby sprawa Amber Gold, która pokazuje to, po co są służby. Wchodzą jednak dopiero wtedy, gdy mleko się rozlało, a należy postawić pytanie, czy wypełniają swoją najważniejszą misję – informują o nieprawidłowościach zanim sprawa wyjdzie na jaw. Kolejnym przykładem jest kwestia kontraktów drogowych i firmy COVEC, gdzie przy opiniowaniu kontraktów i przetargów, służby odpowiednio wcześniej informowały premiera, aby firmy, które mają wiele niejasnych powiązań, nie były wybierane do realizacji tych przetargów. Służby muszą mieć po prostu spokój, a majstrowanie przy tym jest niepotrzebne. Ten system, choć nie jest doskonały, to gwarantuje pewną stabilność, a rządy PO-PSL, wprowadzając reformę emerytalną oraz kilka innych zmian, mocno tę stabilność podważyły. Obawiam się po prostu, że wszyscy najbardziej wartościowi pracownicy służb prędzej czy później stamtąd odejdą. A to byłoby z wielką szkodą dla funkcjonowania państwa i jego bezpieczeństwa. 

not. sv

[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook