Jedynie prawda jest ciekawa

Magierowski: Wałęsa kręci od 20 lat

02.03.2016

"Wałęsa sam niszczy swoją legendę. Chciałbym wreszcie z jego ust usłyszeć prawdę".

Marek Magierowski, rzecznik Prezydenta RP, wskazuje, że materiały przetrzymywane przez Czesława Kiszczaka miały swoją moc. "Jeżeli przez 26 lat dokumenty tej wagi, tak wrażliwe, są przetrzymywane w domu byłego zbrodniarza komunistycznego, są przetrzymywane po coś. Po co?" - pytał Magierowski. Dodał, że Lech Wałęsa mógł być szantażowany przez gen. Kiszczaka. "Lech Wałęsa sam niszczy swoją legendę od ponad 20 lat. Wałęsa powinien wyjaśnić, dlaczego od ponad 20 lat „kręci”, chciałbym wreszcie z jego ust usłyszeć prawdę" - stwierdził Marek Magierowski.

Jego zdaniem istniały jakieś powody, dla których Kiszczak przetrzymywał "przez 26 lat dokumenty takiej wagi” w swoim domu. Magierowski pytał również, "jeżeli te dokumenty nic nie znaczą, to dlaczego Lech Wałęsa na początku swojej prezydentury tak bardzo starał się, tak bardzo dążył do tego, żeby te dokumenty znaleźć i je zniszczyć”.

Magierowski stwierdził również, że "Jarosław Kaczyński mówił wyraźnie, że wiedział o ewentualnej współpracy Wałęsy z SB". "Gdyby Lech Wałęsa w 1990 lub 1991 r. powiedział całą prawdę o latach 1970-76, w ogóle byśmy o nim dzisiaj nie rozmawiali albo rozmawiali w zupełnie innym tonie" – dodał. Zdaniem prezydenckiego ministra teczki mogły być wykorzystywane do szantażowania innych polityków, oraz samego Lecha Wałęsy. "Kwestia zbadania prywatnych archiwów funkcjonariuszy komunistycznego reżimu, to pewnego rodzaju zaniedbanie. Tego rodzaju rewizje powinny się odbyć dawno temu" - zauważył.

ez
[Fot. M.Czutko/wPolityce.pl]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook