Jedynie prawda jest ciekawa


Magierowski: Niekorzystne decyzje władz

09.12.2011

Podczas szczytu UE Polska wyraziła zgodę na podpisanie umowy międzyrządowej dot. nowych wymogów finansowych. W rozmowie z portalem Stefczyk.info o wątpliwościach wynikających z unijnych pomysłów na rozwiązania kryzysu mówi Marek Magierowski, publicysta „Rzeczpospolitej”:

Na razie nie znamy szczegółów treści umowy międzyrządowej, której podpisanie zapowiada po szczycie UE polski rząd. Bez nich trudno ostatecznie oceniać ustalenia szczytu Unii oraz ich wpływ na Polskę. Jednak pomysły, jakie padały przy okazji zmian omawianych na szczycie UE, budzą spore wątpliwości. Ze szczątkowych elementów i propozycji, które trafiały do opinii publicznej, wiemy o części zapisów, które znajdą się prawdopodobnie w tej umowie.

Umowa na pewno będzie zawierała zasadę nakładania sankcji za przekraczanie 3-procentowego progu deficytowego. Odpowiedź na pytanie, jak te sankcje będą wprowadzane, może być kluczem do oceny, czy nam się udział w tym pakcie opłaci. W liście Angeli Merkel i Nicolasa Sarkozyego do Hermana Van Rompuya znalazło się stwierdzenie, że sankcje mają być automatyczne. Jednak zdanie później znajduje się uwaga, że o sankcjach ma decydować ostatecznie eurogrupa (ministrowie finansów krajów strefy euro –red.). Ona może podjąć inną decyzję. Tu rodzą się wątpliwości. Skoro Polska nie jest w strefie euro, nie bierze udziału w spotkaniach tej grupy. Jeśli w umowie międzyrządowej znajdzie się zapis, że polski minister bierze udział w spotkaniach tego ciała bez prawa głosu, co będzie zgodne z linią prezentowaną przez Donalda Tuska, to będzie oznaczało, że Polska nie będzie mogła głosować nad wnioskiem o nałożenie na nią sankcji za przekroczenie limitu. Decyzję w tej sprawie podejmą tylko kraje strefy euro. Tymczasem, jeśli np. Francja będzie w podobnej sytuacji, będzie głosowała w swojej sprawie. To wyraźna i oczywista dyskryminacja. Procedura nakładania sankcji jest dziś jednym z najważniejszych niewiadomych. Jeśli nie będziemy mieli na nią żadnego wpływu, to coś tu nie gra.

Innym kontrowersyjnym pomysłem, jaki padał w listach między Merkel i Sarkozym a Van Rompuyem jest uwaga, że Unia chce dążyć do harmonizacji podstawy opodatkowania firm, czyli tzw. CIT. To może niestety oznaczać próbę ujednolicenia tego podatku. Do dla polskich firm będzie to oznaczało poważny cios. U nas ten podatek jest bowiem jednym z niższych w UE. W Niemczech np. jest znacznie wyższy. Udział w pakcie, który dążyłby do równania stawek tego podatku, ciężko uznać za polski sukces.

Trzecim wątpliwym pomysłem pojawiającym się w korespondencji europejskich polityków jest kwestia wprowadzenia podatku od transakcji finansowych. To jeden z elementów, który budził sprzeciw Wielkiej Brytanii. O tym rozwiązaniu jest mowa od wielu miesięcy. Musimy się zastanowić, czy chcemy, by Polskę obejmował nowy podatek od transakcji finansowych. To byłby poważny cios np. dla polskiej giełdy.

Po rozwiązaniach paktu, do którego chcemy przystąpić, nie spodziewam się żadnych korzyści. Jedynym pozytywem jest nałożenie kagańca, który ma chronić Polskę przed nadmiernym deficytem. Jednak pamiętajmy, że my już mamy przepisy chroniące nas przed nim. Podlegamy przecież procedurze nadmiernego deficytu. Ona nas również dyscyplinuje. Ta korzyści wynika więc już z obecnego prawodawstwa. Natomiast po stronie wad mamy kluczową kwestię głosowania ws. sankcji, harmonizację podatków korporacyjnych, na którą nie można się zgodzić, oraz podatek od transakcji finansowych, z którego korzyści nie widzę. Oczywiście może być tak, że pieniądze będą kierowane na jakiś pakiet ratunkowy, który być może i nas kiedyś wspomoże. Jednak i w takiej sytuacji uważam, że to za mało korzyści, by uznać, że umowa będzie dla Polski korzystna.

I ostatnia uwaga. Ostatnio minister Radosław Sikorski i premier Donald Tusk mówili, że Polska wchodzi do twardego jądra decyzyjnego Unii Europejskiej, że będzie w centrum UE. Tymczasem do pakietu mają przystąpić 23 kraje z 27 krajów Wspólnoty. To ma być jądro? Jeśli tak, to mocno przerośnięte. Mówienie, że Polska będzie w centrum Unii, będzie o niej decydować, jest sprzeczne z rzeczywistością. Na obecnym etapie, widząc pojawiające się propozycje, sądzę, że podejście polskich władz nie jest korzystne dla naszego kraju.

not saż
[fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  6. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  7. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook