Jedynie prawda jest ciekawa


Magiera: Polonia nie wierzy, że to był wypadek

04.06.2012

O podejściu Polonii kanadyjskiej oraz amerykańskiej do śledztwa smoleńskiego oraz kondycji polskiej demokracji portal wPolityce.pl rozmawiał z Wiesławem Magierą, redaktorem naczelnym, „Głosu Polski” tygodnika polonijnego z Kanady.

wPolityce.pl: Jak Polacy żyjący w Kanadzie i USA traktują sprawę katastrofy smoleńskiej? Jest ona ważna dla Polonii?

Wiesław Magiera: Ta tragedia o wymiarze narodowym jest bardzo ważna dla Polonii zamieszkałej po tej stronie Atlantyku. Od początku byliśmy niezwykle poruszeni tym, co się stało dwa lata temu oraz oburzeni scedowaniem przez rząd Donalda Tuska całości dochodzenia na stronę rosyjską i zgodą na wyłączne dysponowanie przez nią dowodami materialnymi. Polacy w Kanadzie, którzy żywo interesują się sprawami swej Ojczyzny, w tym czytelnicy patriotycznego tygodnika „Głos Polski”, który prowadzę, cały czas rozmawiają o tym, co się stało pod Smoleńskiem. Oni nie wierzą w zwykły wypadek, nawet patrząc na same okoliczności tragedii i metody prowadzenia tzw. „śledztwa”.

Jakimi kanałami Polacy, żyjący w Ameryce, dowiadują się o bieżących działaniach związanych ze śledztwem ws. katastrofy smoleńskiej?
 
Najważniejszym źródłem jest internet ze swą różnorodnością stron, informacji i opinii. Ponadto część doniesień płynie do nas z telewizji i prasy. Wspomniany tu „Głos Polski” od dwóch lat co tydzień publikuje nowe fakty i informacje dotyczące tej tragedii. Gdy pojawi się nowy, znaczący fakt czy dowód, albo ciekawy komentarz na naszej pierwszej stronie, sprzedaż pisma wyraźnie wzrasta.

Czy doniesienia podważające oficjalną wersję katastrofy docierają do Państwa? Z jakim przyjęciem się spotykają?

Oczywiście docierają do nas te sygnały. Po zorientowaniu się, że nie ma co liczyć na obiektywizm już nie Rosjan, lecz także komisji Millera, poszukujemy prawdy o tej tragedii z nieoficjalnych źródeł. Z uwagą obserwujemy działania Zespołu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza i ostatnie wyniki badań i symulacji współpracujących z nim naukowców, z USA, Australii i Polski. Ja i wielu moich znajomych, a sądzę, że i niemała liczba Polaków w Kanadzie, z dużym zaciekawieniem czytamy także oparte na wielu celnych spostrzeżeniach i faktach analizy świetnego „blogera śledczego” FYM. Wersja „maskirowki”, którą podtrzymuje także inż. Cierpisz ze Szwecji, jawiąca się dla większości z nas nieprawdopodobną, w świetle wielu zdarzeń i faktów, związanych z tragedią, musi być chyba także brana pod uwagę. Zwrócił na to uwagę goszczący niedawno w Kanadzie Andrzej Melak, brat Stefana, który stracił życie w tragedii. Przewodniczący Komitetu Katyńskiego podkreślał, że nie zachowała się żadna dokumentacja z wylotu delegacji polskiej do Smoleńska, a na Okęciu nastąpił dokładnie w tym dniu „blackout”, „wysiadły” wszystkie kamery…

Czy politycy z Polski byli w Kanadzie, by wyjaśnić Państwu co dzieje się obecnie ws. „Smoleńska”?

Był u nas dwukrotnie pan poseł Macierewicz, reprezentujący PiS. Około półtorej roku temu omawiał w Toronto mało znane fakty oraz „stan dochodzenia”, jakie podjął Zespół Parlamentarny. Przed pół rokiem zjawił się w Ottawie w towarzystwie profesorów Biniendy i Nowaczyka, gdzie współuczestniczył w prezentacji badań tych dwóch naukowców. Zaproszony na to spotkanie poseł do Parlamentu Kanady, reprezentujący nas – Polaków tu zamieszkałych – Władysław Lizoń - niestety nie pojawił się, nie przejawiając także zainteresowania tą tragedią.

Opinia publiczna w Polsce interesują się również innym ważnym tematem, sprawą koncesji dla Telewizji Trwam. Tym również żyje Polonia?

Ta sprawa nas bulwersuje i sprawia, że postrzegamy obecne polskie władze, jako wykonawcę polityki tylko jednej liberalno-ateistycznej opcji światopoglądowej. Ten rząd i podległa mu KRRiTV wydaje się realizować jeden z głównych celów, które postawiła sobie żydowsko-masońska organizacja Bnai Brith – Oddział w Polsce, która już w chwili reaktywacji w naszym kraju, zapowiedziała, że pragnie likwidacji Radia Maryja, a więc także innych mediów „toruńskich”. Jak się tylko da wspieramy sprawę przyznania TV Trwam miejsca na multipleksie, poprzez zbieranie podpisów pod petycją oraz udział w wiecach protestacyjnych pod konsulatem polskim. Ostatnio gościem Związku Narodowego Polskiego w Kanadzie (wydawcy „Głosu Polskiego”) był o. Jacek Cydzik, który podziękował za to poparcie.

Ta sprawa jest w centrum uwagi Polonii?

Z pewnością to – prócz tragedii smoleńskiej – najważniejsza sprawa, jaką „żyje” patriotyczna Polonia w Kanadzie. Już zapowiedzieliśmy udział w następnym proteście przed ambasadą w Ottawie i konsulatem w Toronto. Będziemy się domagać, by TV Trwam była dostępna dla każdego w Polsce telewidza drogą emisji naziemnej, a nie tylko satelitarnej.

W Polsce wiele osób wskazuje na zmniejszanie się swobód obywatelskich. Czy Polacy żyjący w Kanadzie patrząc na realia życia w Ojczyźnie widzą takie zmiany?

To szeroki temat także w kontekście globalnego „zaciskania” kleszczy na naszych wolnościach. To odczuwają także obywatele USA i Kanady, choćby pod pretekstem „walki z terroryzmem”. W Polsce jest to widoczne szczególnie i zmierza w niebezpiecznym kierunku. Nie słyszałem o przypadku zamykania internauty za to, że krytykował prezydenta. To się jeszcze w USA czy we Francji nie zdarzyło. W Polsce zaś tak! Zatrważają „czystki” niepoprawnych politycznie dziennikarzy, ich zwalnianie z radia i telewizji publicznej. Przeraża tendencyjność mainstreamowych mediów w Polsce i ich jednakowa, „poprawna” opinia.

Czy Polonia w Kanadzie jest wspierana przez polskie władze?

Preferencje polityczne Polonii w USA i Kanadzie pokazują wyniki głosowania podczas polskich wyborów. Tu w 80 procentach zwycięża PiS, no i ostatnio Jarosław Kaczyński. Polonia nie jest wspierana w ogóle, z wyjątkiem kulturalnych imprez, na które trochę grosza daje konsulat. Nasze pismo „Głos Polski” było zawsze samowystarczalne, lecz śp. Andrzej Stelmachowski „namówił” nas, by wystąpić na dofinansowanie go z puli środków na kulturę polonijną. Otrzymaliśmy oficjalne pismo ze „Wspólnoty Polskiej” i MSZ, które stwierdzało, iż takie dofinansowanie w wys. 10 tys. zł nam przyznano. Napisano o tym także w piśmie „Wspólnota Polska”. Lecz później zmienił się rząd. Ekipa Tuska decyzję zmieniła na „figę z makiem”. Nie otrzymaliśmy nic, nawet listu wyjaśniającego, także i to, że co napisano w piśmie „WP” jest kłamstwem.

Jak Państwo, żyjący w Kanadzie podchodzicie do propozycji, by pieniądze dla Polonii były w dyspozycji MSZ, a nie Senatu, jak do tej pory?

To całkowita instrumentalizacja promocji kultury polskiej wśród Polonii czy pomocy dla szkół, harcerstwa polskiego za granicą, wielu polonijnych zespołów pieśni i tańca. Dysponowanie wszelkimi środkami na te cele przez MSZ, a nie przez Senat, jak było zawsze, także przed wojną, to sterowanie Polakami za granicą. Dostaną tylko ci, którzy słowa złego nie mówią i mówić nie będą o aktualnym rządzie polskim. Mamy już tego skutki praktyczne. Gdy organizowałem cichy protest w rocznicę katastrofy smoleńskiej przed konsulatem, na który notabene mimo deszczu przyszło setki osób, zadzwoniłem także do organizacji polskich studentów w Kanadzie PISK-u z prośbą o udział. Niektórzy przyszli, ale – jak się dowiedziałem – jeden z konsuli straszył kierownictwo tej organizacji, że jeśli wezmą udział w wiecu smoleńskim, nie otrzymają środków na pobyt w Polsce, gdzie obecna ekipa szkoli tzw. młodych polonijnych liderów. Jest taki program o nazwie „Quo vadis”, który ma na celu, w zamian na darmowe szkolenia i zwiedzanie Polski, pozyskanie przychylności młodych „polonusów”, którzy będą „wyszkoleni” nie jak tu szkoli na przyszłych liderów ZHP czy inne polonijne organizacje, lecz tak, by jako przyszli szefowie polonijnych organizacji, nie stanowili „problemów” dla demoliberalnej władzy w Polsce czy Europie. Mają być ludźmi ukształtowanymi przez szkołę liderów opłacaną przez MSZ Radka Sikorskiego.

Rozmawiał saż
[Fot. Yotube.pl]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook