Jedynie prawda jest ciekawa

Janusz Szewczak: Magiczna ekonomia

15.10.2012

Ekonomiczni iluzjoniści wszystkich krajów przybywajcie. To właśnie tu nad Wisłą można będzie bowiem ujrzeć jak łatwo w kryzysie można cudownie rozmnożyć pieniądze.

Choć na razie najlepiej to rozmnażanie pieniędzy – tych własnych - udało się samemu Ministrowi Finansów. Polski Minister Skarbu wraz z zaprawionym już w bojach  sztukmistrzem z Londynu włożą umowne 100 zł. zamiast do szuflady poprzez spółki Skarbu Państwa do państwowego banku – BGK. Jak widać, jak się chce, to można, niczym z cylindra, zamiast królika wyciągnąć 700-800 mld zł. i to w ciągu zaledwie kilku lat. Uczcie się narody pogrążone w kryzysie jak z nędzy dojść do pieniędzy. Inwestycje Polskie niczym jedno wielkie Amber Gold, czy kolejne Narodowe Fundusze Inwestycyjne rozkręcą inwestycje, zwiększą, pobudzą i zastymulują rozwój, zbudują nam drogi, autostrady, szybką kolej, rozwiną naukę i dopuszczą gazu łupkowego. Mają przynieść setki tysięcy nowych miejsc pracy, których obecnie tak szybko ubywa.

Premier i ministrowie proponują nam finansowe wejście smoka, choć już były V-premier G. Schetyna mówi wprost „musimy te pieniądze wymyśleć”- czyli cudownie wyczarować. Inwestycje Polskie, czyli magiczna propozycja biznesowa i jej kolejne inwestycyjne wcielenia na kwotę na razie minimum 170 mld zł., a maksimum nawet 700-800 mld zł. do 2020r. to już nie tyle nawet mega – piramida finansowa - co cały łańcuszek piramid, piastowski szlak szklanych  domów. Nawet zwrot VAT-u będzie można zastawić pod kredyt. Komu miliard komu, bo idę do domu ? Życie na kredycie tej ekipy z blisko 900 mld zł. długu publicznego stało się od 5 lat jej znakiem firmowym.                

Teraz właśnie padł kolejny, „genialny” w swej prostocie pomysł, ukryć długi w państwowym banku – BGK i całkowicie zdołować giełdę i  coraz cieniej przędące spółki SP, które po ostatnim dywidendowym obdzieraniu ze skóry (8 mld zł.)  i tak już ledwo dyszą. Niektórym z nich trzeba będzie wkrótce pomagać, bo grozi im realne bankructwo. Ci, którzy przestali ostatnio wierzyć  w nadprzyrodzone zdolności „Kaszubskiego Mesjasza” mają się po tym expose nawrócić, dzięki m.in. „Inwestycjom Polskim” . Prawdziwa jazda po bandzie. Wiara czyni cuda, a obecna ekipa uwierzyła, że w ekonomii i rachunkach również. Problem w tym, że owe magiczne zaklęcie ekonomiczne polegające    na kreowaniu nowych długów pod zastaw udziałów państwa w spółkach SP, z punktu widzenia obowiązującego ciągle jeszcze prawa, w tym m.in. Kodeksu Spółek Handlowych, musi budzić piramidalne wręcz wątpliwości. Pomysł z expose Premiera przypomina raczej Państwowy Bank Zbożowy – N.Dyzmy lub radosną twórczość Dyzia – Marzyciela . To typowa działalność nałogowego alkoholika, wynoszącego ostatnie rodowe srebra do lombardu, by starczyło na kontynuowanie libacji. Czyli dalej rozwój oparty na długu.

Ot, takie inwestycyjne stadiony i kreatywna księgowość i nowe Amber Gold. To prawda, polskie prawo w tym Konstytucja RP jest wyjątkowo notorycznie i bezceremonialnie łamane przez obecną ekipę rządową. Przypomnijmy, że prawie wszystkie ważniejsze, uchwalone ostatnio ustawy są już w Trybunale Konstytucyjnym. Ustawa o wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat, o waloryzacji rent i emerytur, o świadczeniach emerytalnych mundurowych, ustawa o ustroju sądów, ustawa o podatku od kopalin, ustawa o refundacji leków, ustawa dot. Europejskiego Mechanizmu Stabilności Finansowej, ustawa – ordynacja wyborcza, ustawa o wspieraniu rodziny itd. Czy wreszcie ustawa o SKOK-ach, która bije wszelkie rekordy pogardy do obowiązującego prawa, drugi już raz trafiająca do TK w ciągu urzędowania tej właśnie ekipy rządowej.

Oczywiście, skoro posłowie PO-PSL potrafią stworzyć nowe byty prawne, nie istniejące nigdzie na świecie, poza Koreą Północną np. zmusić podmioty gospodarcze, do przyłączenia  spółdzielni - SKOK-u do banku komercyjnego czy np. rozwiązania wcześniej zawartych umów cywilno-prawnych, być może również gdy idzie o owe „Inwestycje Polskie” wymyślą oni jakiegoś inwestycyjnego potworka, jakiegoś kotopsa – nie oglądając się na koncepcje  i pomysły rozwojowe, inwestycyjne czy zobowiązania spółek SP. Bez oglądania się na akcjonariuszy i na efektywność finansową. Bezprawie legislacyjne, jakie obserwujemy w ostatnich latach w polskim Sejmie przechodzi wszelkie granice przyzwoitości prawnej.

Obiecany montaż finansowy wielkości 700-800 mld zł. to czysta kpina ze zdrowego rozsądku, szastanie zaś 40-oma czy 70 mld zł. w sytuacji gdy brakuje 300 mln zł. na Centrum Zdrowia Dziecka czy pieniędzy na wypłatę pensji dla kolejarzy na Śląsku, czy wreszcie 500 mln zł. na przedszkola wydaje się skrajnie nieuczciwe i bałamutne. Czyżby pomysł utworzenia Celowych Spółek Inwestycyjnych był nową odmianą piłkarskiej spółki Euro – 2012 z niebotycznymi premiami, zapowiedzią kolejnej piramidy. Zero racjonalizmu, zaklęcia  i zamki z piasku za dziesiątki i setki miliardów złotych.

Przecież Skarb Państwa ma już gwarancji i poręczeń finansowych na  ok. 50 mld zł. A może by tak zacząć, panowie - magicy zacząć od ściągnięcia zaległości podatkowych, które urosły już do 28 mld zł. Zablokować przekręty finansowe i transfer ogromnych kwot za granicę – to też są już setki miliardów złotych. Co wniosą do Inwestycji Polskich – PKP, LOT, Poczta Polska zastawione już tory, a może Lotos swoje olbrzymie zadłużenie. A może owe rozmnażanie pieniędzy spółek SP już wkrótce PGNiG czy PGE, ENEA zaserwuje nam w znacznie wyższych rachunkach za prąd i gaz? Polaku obudź się, bo Cię okradną – oczywiście wyłącznie dla twego dobra. Rozmnażanie pieniędzy to nie rozmnażanie królików, zwłaszcza tych z kapelusza.

Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK
Słowa kluczowe:

Skarb Państwa

,

BGK

,

expose

,

pieniądze

,

inwestycje

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook