Jedynie prawda jest ciekawa

Macierewicz: WOT to nie "mięso armatnie"

22.05.2017

"Zawsze znajdowali się w historii Polski, także w ostatnich czasach, ludzie, którzy wojskiem pogardzali, wojsko atakowali. Przykro, że dzieje się to wtedy, gdy Polska jest zagrożona" – powiedział minister MON Antoni Macierewicz w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Minister odniósł się do słów opozycji, którzy nazywają Wojska Obrony Terytorialnej "mięsem armatnim".

To są niegodne i haniebne słowa – zaznaczył.

Macierewicz podkreślił, że chociażby w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, siły obrony terytorialnej "stanowią jeden z istotniejszych rodzajów sił zbrojnych".

Ta formacja będzie związana z miejscem zamieszkania i zdolna organizować zarówno obronę miejscową, ale też wiązać wszystkie części administracji i wysiłek ludności cywilnej – dodał.

Do wojsk obrony terytorialnej zgłaszają się przede wszystkim młodzi ludzie, a wśród nich znajdują się osoby z Ochotniczych Straży Pożarnych, harcerstwa czy organizacji proobronnych.

Minister powiedział, że pierwsze karabinki MSBS "mają być dostępne dla tych żołnierzy w końcu tego roku". Natomiast w połowie przyszłego roku dostarczone zostaną Jelcze oraz pociski GROM.

Wojska obrony obrony terytorialnej wraz z innymi jednostkami mają zabezpieczyć wschodnią flankę kraju.

"Na wschodzie kraju mamy do czynienia z intensywnymi pracami logistycznymi przygotowującymi możliwość wzmocnienia tej części kraju nowymi jednostkami" – powiedział Macierewicz.

fot. [Fratria]

as/Rzeczpospolita

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook