Jedynie prawda jest ciekawa

Macierewicz: Władza Tuska chyli się ku upadkowi

27.05.2014

Rozmowa z wiceprezesem PiS Antonim Macierewiczem.

Stefczyk.info: Platforma Obywatelska zdobyła o 24 tys. głosów więcej niż PiS – takie są oficjalne wyniki wyborów do PE. Jak Pan ocenia takie rozstrzygnięcie?

Antoni Macierewicz: Do czasu zakończenia liczenia głosów przez zorganizowany przez nas system alternatywnego podliczania wyników nie chciałbym oceniać rozstrzygnięcia podanego przez PKW. Nasz system nadzorujący uczciwość wyborów wciąż pracuje, dopóki nie ma komunikatu tego systemu dopóty nie chciałbym oceniać tak drobnej, wręcz minimalnej, budzącej wiele wątpliwości różnicy. Można jednak wskazać na oczywistą tendencję. Marsz do zwycięstwa PiS widać w liczbach bezwzględnych.

Co uprawnia do mówienia o „marszu do zwycięstwa PiSu”?

Wystarczy spojrzeć na liczby i porównanie z poprzednimi wyborami. Nasza partia zyskała o pięć mandatów więcej, Platforma straciła mandaty. Myśmy zyskali punkty procentowe, PO straciła. Platforma po prostu przegrywa, sztuczki, które są włączone w procedurę wyborczą, nie uratują partii premiera Tuska przed ostateczną klęską. To widać bardzo wyraźnie.

W czym widać? PO też to widzi?

Widać, że brutalność języka polityków PO ma zastąpić i zakryć przerażenie przed katastrofą tej formacji, słusznie jej należną w związku z polityką, jaką prowadzą rządzący. To jest najważniejsze. PiS wygrywa, a różne „cuda” mają zastąpić w świadomości społecznej rzeczywistą skalę upadku i rozpadu PO. Co warto odnotować, w żadnym z mediów centralnych nie prezentuje się podstawowej dla sprawy analizy, nie porównuje się wyników PO z poprzednich wyborów i obecnych. Tego zestawienia media zaangażowane na rzecz Platformy i sama partia unika jak ognia.

Boi się tego? Skąd te uniki?

Boi się, ponieważ to zestawienie pokazuje upadek, katastrofę i stopień przegranej Donalda Tuska. Władza Tuska chyli się ku nieuchronnemu upadkowi. Gdyby nie niemądrość, brak roztropności i niedojrzałość polityczna grupek polityków prawicy, którzy uznali, że za wszelką cenę muszą eksponować swoje prywatne interesy, dziś bylibyśmy świadkami upadku władzy w ogóle.

Dlaczego?

Przegrana PO byłaby wieloprocentowa. W tej sytuacji ci, którzy po 24 godzinach znaleźli 0,3 proc. głosów dla PO, nie mieliby wątpliwości, co do miażdżącej wygranej PiS. Skala wątpliwości, która tak niepokoi opinię publiczną, nie byłaby możliwa, gdyby nie drobne prawicowe grupki, które za wszelką cenę zdecydowały się na osobną drogę. I zaszkodziły tym nam wszystkim. Mam nadzieję, że to już po raz ostatni.

Jak rozumieć Pańską nadzieję?

Liczę, że wszyscy są już świadomi, że tylko wspólne działanie w ramach szerokiego frontu patriotycznego, którego osią jest PiS, przyniesie Polsce zwycięstwo. To będzie już niedługo. To są ostatnie wybory, w których PKW, po 24-godzinnym poszukiwaniu głosów, może taki wynik ogłosić. Jestem przekonany, że następnym razem skala sukcesu PiS uniemożliwi operacje, z jakimi mieliśmy teraz do czynienia.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. MG/Blogpress.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook