Jedynie prawda jest ciekawa


Macierewicz: To powinno się skończyć w sądzie

06.07.2012

O odpowiedzialności rządzących za katastrofę smoleńską oraz cywilnym wątku śledztwa portal Stefczyk.info i wPolityce.pl rozmawia z Antonim Macierewiczem.

Stefczyk.info wPolityce.pl: Minęło kilka dni od umorzenia tzw. cywilnego wątku śledztwa smoleńskiego. Media ujawniły uzasadnienie tej decyzji, z której wyłania się obraz powszechnego łamania procedur przez urzędników Kancelarii Premiera. Czy to powinno skutkować masowymi dymisjami w rządzie?

Antoni Macierewicz: Materiały dot. umorzenia to przede wszystkim dowód na to, że były materiały do postawienia zarzutów urzędnikom kancelarii. Trudno więc zrozumieć, dlaczego śledczy uchylili się od konsekwencji własnych działań i badań. To śledztwo miało wiele niedoskonałości, pominięto wiele ważnych wątków. Nie badano sprawy remontu Tupolewa, ani przestrzegania instrukcji HEAD, decyzje podjęto zanim ustalono przyczynę katastrofy smoleńskiej. Tymczasem inaczej sprawa powinna wyglądać, jeśli prokuratura uzna, że mieliśmy do czynienia z tragicznym wypadkiem, inaczej gdy uzna, że to była wina pilotów, a inaczej gdy dopatrzy się udziału osób trzecich.

A z czym mieliśmy do czynienia?

W ocenie zespołu parlamentarnego, z dotychczasowego materiału dowodowego wynika wprost, że mieliśmy do czynienia z udziałem osób trzecich. W takim przypadku inaczej należy oceniać zaniedbania. Jednak w umorzonym śledztwie wnioski podjęto wcześniej, prowadzono działania ewidentnie, sugerując się wersją mówiącą o nieszczęśliwy wypadek w Smoleńsku. To narzuciło błędną perspektywę temu śledztwu.

Wielu jednak materiał może zszokować

Materiał ten, mimo wszystkich słabości wykazuje ogromną liczbę przypadków złamania prawa przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Ten materiał potwierdza zebrane przez zespół parlamentarny ustalenia z Białej Księgi. Myśmy wskazywali, że początkiem tragedii było dążenie rządu, by wyjść na przeciw postulatom strony rosyjskiej dotyczącym obchodów zbrodni katyńskiej. Jak udowadniają prokuratorzy ciąg przygotowań obliczony był na akceptowanie rosyjskiej wersji obchodów oraz podporządkować się decyzjom Moskwy, by wspólnie z obchodów wyeliminować śp. Lecha Kaczyńskiego. Rząd zdawał sobie z tego sprawę i współdziałał z rosyjskim scenariuszem. Konsekwencją tego było uznanie, że wylot prezydenta jest jego prywatną sprawą, więc strona rosyjska nie będzie się tą sprawą zajmowała. Rząd miał tego świadomość. Ten materiał pokazuje jasno, że to rząd Tuska wraz z Rosjanami podzielił wizyty polskiej delegacji w Katyniu. Od tego momentu zaczął się bieg straszliwego dramatu, który skończył się nad Smoleńskiem. Materiał pokazuje ogromną ilość zaniedbań i łamania prawa ludzi na najważniejszych stanowiskach, w tym premiera czy ministrów Arabskiego i Klicha. Ustalenia tego śledztwa powinny skutkować nie tylko dymisjami, ale wręcz zarzutami i to nie tylko z artykułu 231.

Dlaczego więc nie podjęto takiej decyzji?

Prokuratorzy uchylili się od tego obowiązku. To jest decyzja niezrozumiała i w świetle polskiego prawa, i w świetle materiałów zgromadzonych przez prokuraturę. Nie mam wątpliwości, że ich decyzja była motywowana politycznie. Atmosfera politycznych nacisków dominuje nad całym śledztwem. Nie ma wątpliwości, że materiał zebrany przez śledczych powinien skutkować dymisjami. Jednak jeśli prokuratorzy po ustaleniu tak obciążających premiera faktów uznali, że zarzutów nikomu nie stawiają, trudno się spodziewać, by premier swoich pracowników dymisjonował. Oni przecież wykonywali jego polecenia. Oni wspólnie prowadzili działania, razem ze stroną rosyjską. Obecnie więc będą się bronić. Jednak nie mam wątpliwości, że ta sprawa znajdzie w końcu swój finał w sądzie, a osoby winne zostaną ukarane.

Kierowany przez pana zespół jedzie na wakacje?

Nie. W najbliższych miesiącach prace naszego zespołu będą bardzo intensywne.

Rozmawiał saż
[Fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook