Jedynie prawda jest ciekawa


Macierewicz: Oszustwo komisji Millera

27.06.2012

O nowej analizie dotyczącej śledztwa smoleńskiego, fałszerstwach raportu Millera i dalszych działaniach władz w tej sprawie portal Stefczyk.info i wPolityce.pl rozmawia z Antonim Macierewiczem, przewodniczącym parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską.

Stefczyk.info wPolityce.pl: Z nowej analizy przygotowanej przez prof. Kazimierza Nowaczyka współpracującego z kierowanym przez Pana zespołem wynika, że komisja Jerzego Millera celowo sfałszowała raport dotyczący przyczyn katastrofy smoleńskiej. Co to oznacza?

Antoni Macierewicz: Dotąd wydawało się, że Komisja Millera przyjmowała pewne wyliczenia wyłącznie na wiarę, że popełniła liczne błędy. Jednak nikt nie przypuszczał, że mieliśmy do czynienia z fałszerstwem. Tymczasem analiza raportu Millera przygotowana przez prof. Nowaczyka wykazuje, że mamy do czynienia ze świadomym fałszerstwem. To będzie musiało pociągnąć za sobą doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Co świadczy o kłamstwie?

Dane, które zostały pobrane ze skrzynki parametrów lotu, które pokazują rzeczywiste wysokości i położenie samolotu, są odwzorowane na prezentacji Millera w postaci liczb na zegarach barometrycznym i wysokościowym. One odzwierciedlają wysokość samolotu, ale nie zgadzają się w sposób zasadniczy z obrazami pokazującymi lot Tupolewa. W momencie, gdy samolot na obrazku uderza w brzozę, liczby prezentowane na zegarach pokazują, że maszyna znajduje się nie na 5 metrach, ale na blisko 20 metrach nad poziomem gruntu. To w sposób oczywisty oznacza, że samolot nie może uderzyć w drzewo oraz, że na wizualizacji mamy do czynienia z daleko inną wersją przebiegu wydarzeń niż rzeczywista. Wnioski mówiące, że przyczyną katastrofy było uderzenie w brzozę, odwrócenie się samolotu na plecy, są nieprawdziwe. To wszystko, co udowodnił prof. Binienda dokonując symulacji komputerowej, uzyskuje natomiast pełne potwierdzenie poprzez porównanie liczb, które zostały użyte przez pana Millera z obrazami, jakie przedstawia prof. Binienda. Wywód Millera jest nieprawdziwy, a dokumentacja, w tym wizualizacja lotu Tupolewa, jest sfałszowana.

Rodzi się pytanie o to, kto był świadomy tego kłamstwa. Czy premier Tusk mógł o nim nie wiedzieć?

Dopuszczam możliwość pewnej niewiedzy, czy niechlujstwa premier, wynikającego z zawierzenia obrazom przedstawionym przez komisję Millera. Pamiętajmy, że do czasu publikacji minął rok od katastrofy, a w opinii publicznej ten wywód nie był nigdy podważany w oparciu o dane tego wywodu. Myśmy kwestionowali wnioski komisji Miller. Odwoływaliśmy się do prac i analiz prof. Biniendy, który kwestionował skutki uderzenia samolotu w brzozę. Jednak jak dotychczas nikt z nas nie zwrócił uwagi, że liczby przywoływane przez komisję przeczą jej wnioskom. Jeśli tak powszechnie nie zauważono tej oczywistej nieprawdy, mogę sobie wyobrazić, że również Donald Tusk nie dopełnił obowiązków i nie sprawdził dokładnie tej analizy, zawierzając swojemu ministrowi i jego ekspertom. Było na rękę rządowi, że wnioski komisji Millera są zgodne z wnioskami MAK, że nie trzeba się spierać z Rosją. Premier mógł więc nie wnikać w to, jak do tych wniosków doszła komisja. Oczywiście to prokuratura będzie oceniała odpowiedzialność w tej sprawie. Ja nie wiem, jak było w rzeczywistości, ale mogę sobie wyobrazić, że Tusk mógł nie sprawdzać, co komisja ustaliła. To szło w parze z zawierzeniem Rosjanom ws. badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Skoro usłyszał od swojego ministra, że wszystko jest ok, mógł nie sprawdzać.

Coraz bardziej oczywista zdaje się konieczność rozpoczęcia od nowa państwowego śledztwa dotyczącego przyczyn katastrofy smoleńskiej. Czy to jest możliwe?

To jest możliwe. Ustawa przewiduje taką możliwość. Taką decyzję oddaje w ręce Donalda Tuska. To on jest w stanie powołać na nowo Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego i nakazać jej przeprowadzenie raz jeszcze badań i weryfikację dotychczasowych wniosków. To leży tylko w rękach Tuska.

Czy w Pana ocenie może się stać?

Jeśli Donald Tusk tego nie zrobi, trzeba będzie powiedzieć, że przyłączył się do fałszerstwa. Będzie musiał zostać oskarżony o świadome fałszerstwo. Jeśli premier powoła komisję i wyjaśni, że nie miał świadomości tego oszustwa, że został wprowadzony w błąd, uniknie takiego zarzutu. To może być dla niego przykre, że będzie zmuszony wtedy wycofać się z przyjętej przez siebie linii dot. śledztwa, ale nie będzie oskarżony o świadome działanie na jego szkodę. Jeśli nie powoła na nowo komisji, czeka go akt oskarżenia.

Rozmawiał saż
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook