Jedynie prawda jest ciekawa


Macierewicz: Mamy materialne ślady eksplozji

30.04.2014

"Mamy materialne ślady eksplozji, od których prokuratura odwraca się tyłem, próbując nie dostrzegać tego, co widać gołym okiem" - mówi Antoni Macierewicz.

Stefczyk.info: w raporcie, jaki zespół parlamentarny opublikował w czwartą rocznicę tragedii smoleńskiej, znajduje się rosyjski protokół oględzin skrzydła wraku samolotu, który uległ katastrofie. Ten dokument wskazuje, że oba skrzydła maszyny uległy analogicznym zniszczeniom. Jakie znaczenie ma ten materiał?

Antoni Macierewicz: To niesłychanie istotny dokument. On został sporządzony przez rosyjskich prokuratorów 17 września 2010 roku. Niestety przy tych oględzinach nie było polskich śledczych. Nie zbadali oni wraku od razu 10 kwietnia, a potem nie uczestniczyli w oględzinach wraku, gdy Rosjanie przeprowadzali dokładną analizę już po złożeniu go na płycie lotniska. Oni opisywali każdy szczegół i fragment samolotu. Gdyby śledczy byli przy tym obecni, być może zauważyliby to, co widać gołym okiem – wiele miejsc, które są skutkiem eksplozji wewnątrz samolotu, a przede wszystkim w prawym centropłacie. To jest bardzo dobrze widoczne na zdjęciach. Widać wystrzeloną, wysadzoną przednią częścią na styku między skrzydłem a kadłubem samolotu, widać, że pozostałe fragmenty w przedniej części są opalone.

Jest jakieś oficjalne wytłumaczenie tego obrazu?

W dokumencie podkreślono, że zarówno prawe jak i lewe skrzydło właśnie w miejscach centropłatu zostały wysadzone od wewnątrz. Rosyjscy prokuratorzy przypisują to fali ciśnienia hydraulicznego, jakby sądzili, że na skutek upadku masa pozostałego paliwa wysadziła skrzydło w powietrze nie przez eksplozję, ale przez fizyczne uderzenie pozostającej masy paliwa.

To możliwe?

To mało prawdopodobne, czy wręcz nieprawdopodobne. Takie uderzenie przecież nie pozostawiłoby śladów opalenia, nie pozostawiłoby śladów działania wysokiej energii cieplnej. Co ważniejsze w tym miejscu, w którym upadły skrzydła nie palił się nigdy otwarty ogień.

Skąd to wiadomo? To jest pewne?

Wiemy to z zapisu filmowego, jaki zrobił Sławomir Wiśniewski, który sfilmował miejsce tragedii, jak również wcześniejszego zapisu autora filmu 1:24. Oni kręcili swoje filmy kilka minut po tragedii, a rosyjscy ratownicy stwierdzili z kolej, że ugaszenie otwartego ognia miało miejsce ok. godziny 11:00. Wiemy więc, że paliły się te miejsca, w których widać ogień na wspomnianych filmach.

Co to oznacza dla śladów widocznych na częściach samolotu?

Ślady zniszczenia, eksplozji i opalenia centropłatu, jak i salonki, które zostały stwierdzone przez zespół parlamentarny są wynikiem eksplozji, która miała miejsce w powietrzu, a nie wydarzenia, które nastąpiłoby w wyniku upadku samolotu i na skutek wybuchu paliwa. To wszystko było spowodowane wydarzeniami, które miało miejsce w powietrzu. To wydaje się niesłuchanie prawdopodobną hipotezą. Problem w tym, że prokuratorzy nigdy tego nie badali.

Mamy jednak opinię biegłych CLKP...

Biegli zaprzeczyli, by w ogóle na jakiejkolwiek części samolotu były ślady wybuchu, w tym opalenia, zniszczenia czy wywinięcia na zewnątrz. A przecież mamy materialne dowody, że jest dokładnie przeciwnie. Powstaje więc pytanie, co badali eksperci, najpierw prokuratorzy, a potem eksperci prokuratury? Na pewno nie badali tego wraku.

Śledczy informowali, że przebadano 700 próbek

Przejrzeliśmy bardzo dokładnie wyliczone części, które zostały przebadane. I widać wyraźnie, że burt w salonce prezydenckiej, okienek nie badano. Tych części w opinii CLKP nie ma. To jest najlepszy dowód, że nie zbadano ani centropłata w miejscu wysadzenia go w powietrze, ani nie badali salonki tam, gdzie nastąpiła eksplozja. Badania prokuratury polskiej były robione tak, by nie zbadać części, które noszą ślady eksplozji. To jest wystarczającym powodem, by prokuratura podjęła na nowo badania. Trzeba do tego powołać innych biegłych, ponieważ widać, że CLKP nie jest w stanie sprostać temu zadaniu, nie jest w stanie dokonać tych badań. Trzeba się zwrócić do instytucji poza Polską. Te, które podlegają rządowi Donalda Tuska, okazały się niewiarygodne i niezdolne do obiektywnego badania wraku. Mamy materialne ślady eksplozji, od których prokuratura odwraca się tyłem, próbując nie dostrzegać tego, co widać gołym okiem.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Raport zespołu parlamentarnego]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook