Jedynie prawda jest ciekawa

M. Karnowski: "Słowa Franciszka są zbyt często wyrywane z kontekstu"

30.07.2016

Papież Franciszek mówi o kwestii uchodźców bardzo podobnie do Jana Pawła II i wielu biskupów. Kiedy wczytamy się w te słowa, to jest to moralne wezwanie do tego, by pomóc ludziom potrzebującym. Nie tylko uchodźcom, ale także bezdomnym w naszym mieście, chorym, biednym… Nie ma tu różnicy między polskim Kościołem i papieżem - podkreśla w rozmowie z „Super Expressem” Michał Karnowski, publicysta tygodnika „wSieci”.

Dziennikarz nie zgodził się ze stwierdzeniem, że w Polsce używa się słów papieża Franciszka jako politycznej maczugi. Powiedział, że w ten sposób słowa Papieża traktuje tylko strona lewicowo-liberalna.

- I trudno znaleźć bardziej cyniczne podejście do słów Ojca Świętego. Kiedy go nie ma w Polsce albo kiedy chodzi o podejście papieża do życia poczętego, in vitro, gospodarki, właściwie wszystkiego, czego dotkniemy, to nie są nawet w stanie podejść do poglądów papieża Franciszka z szacunkiem! A teraz nagle zaczynają się na niego powoływać - mówił Michał Karnowski.

Karnowski zaznaczył także, że słowa Ojca Świętego dotyczące przyjmowania uchodźców są zbyt często wyrywane z kontekstu.

- Nie można brać jednego-dwóch zdań i pytać polityków, w oderwaniu od całości, czy stosują się do słów papieża. Ponadto Polska robi naprawdę dość sporo, żeby pomóc ludziom biednym i imigrantom.

Dodał, że „uciekanie od nauczania papieża tylko w jedną sprawę jest jednak nie do zaakceptowania”.

- Papież wyraźnie powiedział w Krakowie, by rozpoznać, gdzie i jak możemy pomóc. I politycy rządzący Polską mogą mieć głowę naprawdę podniesioną wysoko. Nic nie wskazuje na to, żeby papież powiedział: otwórzcie swoje granice i zaproście wszystkich - powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Michał Karnowski. 

Ojciec Święty sam przekonał się jak bardzo lewicowo-liberalne media potrafią pewne słowa przekręcić. Publicysta tygodnika „wSieci” podkreślił, że od dłuższego czasu widoczna jest większa dbałość o to, co mówi Franciszek.

- To jest trochę inny papież niż Jan Paweł II, trochę inaczej stawia akcenty. Kiedy słuchałem go na Jasnej Górze, to miałem wrażenie, że zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI trochę inaczej mówiliby o historii Polski, Kościoła. Papież Franciszek wspomniał o tym, ale kładł nacisk na życie w zgodzie z Ewangelią. To jednak cała uroda Kościoła. To jest inna wrażliwość, ale teksty o „papieżu lewaku” są mocno nietrafione - zwrócił uwagę Michał Karnowski. 

 

wkt/se.pl

[fot. youtube.com]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook