Jedynie prawda jest ciekawa

Ludzie, którzy nienawidzą PiS-u, czyli dlaczego Platforma przegra kolejne wybory

10.05.2017

Najważniejsze strony sceny politycznej w Polsce niezwykle łatwo znajdują różnorodne argumenty po to, żeby drwić ze swoich przeciwników, ale jeden konkretny powód – z powodu swojej medialności – podnoszony był do niedawna częściej niż inne. Przez kilka lat PiS był obiektem drwin i szyderstwa ze strony posłów PO dlatego, iż nie potrafił wygrać wyborów. Donald Tusk ironizował nawet, licząc porażki swoich oponentów w kolejnych wyborach, a prasa sympatyzująca z Platformą ochoczo podchwytywała tę narrację. Wiele wskazuje na to, że podobny los czeka w najbliższej przyszłości właśnie Platformę Obywatelską, bo powtarza ona wszystkie błędy popełnione w przeszłości przez PiS.

Dlaczego PiS przegrywał? Oczywiście szczegółowa odpowiedź jest kwestią złożonej analizy politologicznej, na którą składa się cały szereg różnorodnych czynników, zróżnicowanych ze względu na poszczególne wybory. Na taki stan rzeczy składały się zarówno czynniki wewnętrzne, jak i sprawy niezależne od naszych krajowych realiów, wynikające m.in. ze zmiany równowagi geopolitycznej na świecie. Można jednak - zgadzając się na pewnego rodzaju uproszczenie - napisać, iż PiS przegrywał, bo nie stanowił silnej opozycji i nie przedstawiał dobrej alternatywy dla rządzących, pomimo popełnianych przez nich błędów. Był partią słabą, pogrążoną w wewnętrznych konfliktach, dodatkowo osłabiało go zafiksowanie na punkcie kilku zagadnień, które niekoniecznie były ważne dla całości społeczeństwa, choć służyły do cementowania tzw. 'twardego elektoratu". 

Brakowało PiS-owi pozytywnego programu, królował resentyment. Dodatkowo, partię Jarosława Kaczyńskiego osłabiał brak jednoznacznie i prosto skonstruowanego programu wyborczego, który mógłby zostać przedstawiony w zrozumiałych i dających się powtórzyć hasłach. To banał, ale jednocześnie niezwykle ważny element polityki, który w Polsce często jest bagatelizowany nawet przez doświadczonych graczy. Niezwykle trudno jest dziś powiedzieć, jaki jest aktualny program wyborczy kilku ważnych graczy na polskiej scenie politycznej, nawet jeśli miałby się on ograniczać do wymienienia kilku haseł. Ciężko w to uwierzyć, ale partie opozycyjne w kwestiach programowych nie mają do powiedzenia niemal nic, co różnicowałoby je od innych. Dodatkowo, ich jedyny program to program negatywny, który oczywiście przydaje się do podburzania nastrojów społecznych, ale nie służy konstruktywnej, rozsądnej politycznej kalkulacji podczas wyborów. 

Skrajne skonfliktowanie opozycji, brak charyzmatycznego lidera i niespójny przekaz, który wysyłany jest do mediów sprawia, że od Platformy odwracają się już nawet ci, którzy dokonując wyborów politycznych kierują się głównie nienawiścią do PiS-u. Platforma Obywatelska powtarza wszystkie błędy Prawa i Sprawiedliwości z przeszłości. Dodatkowo, nie ma żadnego elektoratu, do którego kieruje swoje słowa. Oczywiście innego elektoratu niż ci, którzy nienawidzą PiS-u, a w szczególności Jarosława Kaczyńskiego. Platforma, która mówi dziś, że nie chce przyjmować uchodźców, a kwestie dotyczące związków partnerskich, emerytur i podniesienia pracy minimalnej odkłada na bliżej nieokreśloną przyszłość, mówi tak naprawdę: - Chcemy przegrać kolejne wybory, bo spodobało nam się życie totalnej opozycji. Od rządzenia Polską wolimy skoki i pląsy na wiecach, a zamiast programu wolimy złośliwe Twitty i zabawne zdjęcia na Instagramie. I to jest na tę chwilę jedyna realna wizja przyszłości Platformy.

Artur Ceyrowski

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook