Jedynie prawda jest ciekawa

Łoziński: Tusk włączył papieża w kampanię

19.05.2014

Rozmowa z publicystą „Gościa Niedzielnego” Bogumiłem Łozińskim.

Stefczyk.info: Donald Tusk został przyjęty przez papieża Franciszka. Wiele osób zastanawia się, jak dziś traktować premiera? Czy w pana ocenie on jest politykiem chrześcijańskim? Czy w życiu publicznym wartości chrześcijańskie są dla niego ważne? W czasach początków PO często o nich mówiono...

Bogumił Łoziński: Mówiąc o samej audiencji nie sposób nie zauważyć, że to jest włączenie papieża w kampanię wyborczą. Ja się jednak na to nie oburzam tak mocno, ponieważ premier Polski jadący do Włoch zwyczajowo spotyka się z Ojcem Świętym. Byłby problem, gdyby Tusk nie spotkał się z papieżem. Premier wykorzystał sytuację, ale to mieści się w normach relacji Polski i Stolicy Apostolskiej. Natomiast relacje Donalda Tuska do wartości chrześcijańskich, jakie widać w życiu publicznym, wskazują, że premier bardzo często zmienia stosunek do wartości chrześcijańskich.

Jakie zmiany pan widział?

W pierwszym okresie, gdy Donald Tusk był liberałem, był zwolennikiem aborcji. Potem, gdy założył PO, przeszedł na pozycje konserwatywne. Deklarował, że wartości chrześcijańskie są dla niego ważne. To nawet przyjęło formę zapisów programowych, ponieważ znalazło się w nich stwierdzenie, że program PO opiera się na dekalogu. Co więcej, Platforma jako pierwsza partia odbyła partyjne rekolekcję. Był osobisty akt Donalda Tuska, który po latach małżeństwa wziął ślub kościelny. Po tym liberalnym okresie rzeczywiście Tusk wysyłał inne sygnały, pokazujące, że on wyznaje te wartości.

Potem znów był kolejny zwrot? Jak oceniać ostatnie lata?

Sytuacja znów zmieniła się w 2007 roku, gdy Platforma przejęła władzę. Od tamtej pory widać ciąg działań, wymierzonych przeciwko Kościołowi czy wartościom Kościoła. Mamy opowiedzenie się za in vitro, mamy wprowadzenie de facto w życie finansowania in vitro, mamy zerwanie bardzo zaawansowanych rozmów z Kościołem o maturze z religii, mamy praktyczne opowiedzenie się za związkami partnerskimi, z zastrzeżeniem, że najpierw trzeba zmienić konstytucję. Mamy również promowanie zapisów Konwencji przemocowej, która jest nie do przyjęcia, która promuje gender i jest nie do przyjęcia z punktu widzenia Kościoła. Pamiętamy również słynne słowa o tym, że Tusk nie zamierza klękać przed księżmi.

Jaki obraz podejścia Tuska do kwestii wartości obrazują te zmiany?

To pokazuje, że Tusk traktuje Kościół i wiarę instrumentalnie, wykorzystuje je do bieżącej polityki. Wygląda na to, że przed tymi wyborami premier uznał, że jakieś gesty w stronę ludzi, dla których wiara jest ważna, należy wykonać. Stąd wizyta Donalda Tuska na kanonizacji, stąd wzięcie udziału w otwarciu Muzeum Jana Pawła II i dzisiejsze spotkanie z Franciszkiem.

Do Polski dociera kolejna fala lewicowych ideologii, gender itd. Widząc zmiany Tuska można być pewnym stanowiska Donalda Tuska w takich sprawach?

Sądzę, że on to traktuje instrumentalnie. On będzie głosił poglądy, w zależności od tego, co mu będzie potrzebne dla utrzymania władzy, dla zdobycia poparcia. Tusk to jest człowiek bez kręgosłupa aksjologicznego. Jego stosunek do aksjologii jest instrumentalny.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook