Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Litwinienko zabity za zgodą Putina?

23.11.2011

23 listopada 2006 roku zmarł w Londynie Aleksander Litwinienko, były podpułkownik KGB/FSB, który w 1998 roku złamał zmowę milczenia w rosyjskich służbach i ujawnił, że zlecono mu zamordowanie Borysa Bieriezowskiego. Wszczęto wobec niego trzy śledztwa, ale udało mu się uciec wraz z rodziną do Wielkiej Brytanii.

Stał się jednym z największych krytyków Władimira Putina i elity rosyjskiej władzy oraz służb. Wspólnie z historykiem Jurijem Felsztyńskim napisał książkę „Wysadzić Rosję”, w której oskarżał FSB m.in. o przygotowanie i przeprowadzenie zamachów na bloki mieszkalne w Moskwie w 1999 r. w celu zdobycia pretekstu do wznowienia wojny w Czeczenii.

W 2006 roku w Londynie został otruty radioaktywnym i silnie toksycznym polonem podanym w herbacie. Do dziś nie ustalono, kto zabił Litwinienkę. On sam jako zleceniodawcę wskazał Władimira Putina.

Według brytyjskiej policji osobą bezpośrednio odpowiedzialną za śmierć Litwinienki jest Andriej Ługowoj, kiedyś oficer KGB i FSB, a dziś deputowany do Dumy. Rosja odmówiła Brytyjczykom jego ekstradycji.

„Gazeta Polska Codziennie” w piątą rocznicę śmierci Litwinienki przeprowadziła wywiad z Felsztyńskim. Uważa on, że nie trzeba dysponować arsenałem dowodowym, by ustalić, kto jest odpowiedzialny za śmierć skruszonego oficera FSB: - Dla zwykłego zjadacza chleba nikt w Rosji nie organizuje konferencji prasowych, nie transmituje się jego wystąpień w najlepszym czasie antenowym. Nie każdemu Rosjaninowi ot tak zezwala się na zajęcie miejsca w parlamencie. Przecież tego człowieka chroni teraz immunitet.

Felsztyński wskazuje, że zamiast procesu, który mógł odbyć się w Rosji, Ługowojowi władze zagwarantowały ochronę. Jego zdaniem za zabójstwo Litwinienki odpowiedzialne są struktury państwowe: - Decyzja została podjęta na szczeblu centralnym. Jestem przekonany, że w tym wypadku rozkaz wydano na piśmie i że decyzje o zabójstwie podjęto na poziomie dyrektora FSB Nikołaja Patruszewa. Pod dokumentem nie znajdziemy podpisu Putina. Tymczasem jestem głęboko przekonany, że zabójstwo Litwinienki bez zgody i wiedzy Putina byłoby niemożliwe.

Zapytany, czy władzom w Londynie wystarczy zapału, aby dokończyć śledztwo, wskazuje, że „przedstawiciele biznesu we wszystkich krajach chcą żyć w zgodzie”. Jego zdaniem, Moskwa jest zainteresowana przyjaźnią z Londynem, bo „każdy uczciwy Rosjanin albo ma dzieci, które uczą się w Londynie, albo kupił tam do i wpada na weekendy”: - Kiedyś zażartowałem, odpowiadając na pytanie brytyjskiego dziennikarza – jak Wielka Brytania może doprowadzić do wydania Ługowoja. Powiedziałem: zatrzymajcie pozwolenie na wjazd dla rosyjskiego oligarchy Romana Abramowicza, właściciela angielskiego klubu piłki nożnej Chelsea na 48 godz. i za 24 godz. Andriej Ługowoj będzie w Londynie.

Jurij Felsztyński jest historykiem, mieszka w Stanach Zjednoczoncyh.

ruk

[fot. PAP/EPA / Wladimir Rodionow] 

 

 

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook